Dawno złoty tak się nie osłabił w jeden dzień. I to jako jedyna waluta w regionie

W piątek złoty o 5-6 gr osłabił się wobec głównych walut - franka szwajcarskiego, euro czy funta brytyjskiego. Eksperci sugerują, że mógł to być jednorazowy "wystrzał" w związku z wydarzeniami politycznymi w Polsce.

.. źródło: stooq.pl

.. źródło: stooq.pl

.. źródło: stooq.pl

Złoty podobnie tracił też w piątek mocno wobec walut pobliskich krajów, m.in. czeskiej korony i węgierskiego forinta. To oznacza, że czynnik wpływający na osłabienie się złotego był specyficzny dla Polski, a nie dotyczył całego regionu. Co to zatem było? Naturalnym tropem wydają się obecne wydarzenia w Polsce - przegłosowywane przez Sejm i Senat ustawy o sądownictwie oraz związane z nimi protesty Polaków.

Analitycy potwierdzają, że wzrost niepewności politycznej to prawdopodobny trop.

- Wzrost pary HUF/PLN do 4-miesięcznych maksimów należy odbierać jako reakcję na podbicie krajowego napięcia (ryzyka politycznego) – uważa Konrad Ryczko z Bossa FX. - Głównym czynnikiem ryzyka pozostaje konflikt z KE, który docelowo mógłby prowadzić do ograniczenia napływu funduszy unijnych (co z kolei wpłynęłoby na wskaźniki makro). Scenariusz ten jest jednak obecnie mało prawdopodobny.

- Choć spór polityczny nad Wisłą trwa już dobre kilka dni, to jednak dopiero w piątek rano szerokie relacje z Polski zamieściły między innymi „Financial Times” oraz „The Wall Street Journal”. Agencja Bloomberg cytowała również wypowiedzi dyrektora Fitch Ratings, Arnauda Louisa. Mówił on, że „polski polityczny szum może wpłynąć na klimat inwestycyjny” - komentuje w Onet.pl Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl. Dodaje, że złoty był w piątek najsłabszy na świecie wśród 31 walut krajów rozwiniętych oraz rozwijających się.

Jako, że z podwyższonym napięciem politycznym i społecznym mamy do czynienia jednak od kilku dni, faktycznie w piątek mógł zadziałać „efekt nagłówków”. Wcześniej w ciągu tygodnia analitycy zauważali we wzroście ryzyka politycznego w Polsce dodatkowy, negatywny czynnik dla złotego, ale był on jednak stosunkowo niewielki. Tym bardziej warto poczekać na poniedziałkowe wyceny polskiej waluty.  

Osłabienie się złotego przez jeden dzień absolutnie nie zmienia faktu, że łącznie w całym roku polska waluta jest jedną z najsilniejszych na świecie. Dotąd złoty ustępował wyłącznie meksykańskiemu peso. Piątkowy wzrost kursu złotego np. wobec funta to jedynie… powrót do poziomu z czwartku. Nawet pomimo wzrostu cen funta czy euro o kilka groszy, są one i tak na jednych z najniższych poziomów od lat.

Więcej o:
Komentarze (62)
Dawno złoty tak się nie osłabił w jeden dzień. I to jako jedyna waluta w regionie
Zaloguj się
  • new1here

    Oceniono 12 razy -8

    jak byście nie robili burzy w szklance wody, to by się nie osłabiał...a tak możecie sobie pogratulować. Ale dla was to przecież punkt "honoru" - niechby dolar/euro i 10zł kosztowało, byleby zły pis usadzić...żenujący jesteście.

  • don_pedro_72

    Oceniono 13 razy -7

    Kiedyś, w takiej jednej Gazecie na pierwszej stronie było napisane: "Jutro będzie po 3800!". Czy ktoś z GW mógłby przypomnieć gdzie to było i kto to sponsorował?

  • normalny1977

    Oceniono 6 razy -4

    Czy Gazeta znów musi szczuć. 4,25 jest kursem odniesienia od 3 lat. (jak jest drożej niż 4,25 mówi się że euro jest drogie jak jest niżej niż 4,25) mówi się, że euro jest tanie. Na święta bożego narodzenia euro jak zwykle było drogie na wakacje zwykle jest tak samo. Związane jest to sezonowością. Na koniec roku trwa magia świąt i związywany z tym gorący okres zakupowy, duża część produktów ( zabawki, elektronika, bakalie) to rzeczy z importu. Więc złoty się osłabia. Sierpień to tradycyjny okres wakacyjny w europejskich fabrykach niektóre nawet wstrzymują produkcję na 3 tygodnie, więc polscy dostawcy też maja spokojniejszy czas i mniejsze przychody w Euro, poza tym 10% społeczeństwa wyjeżdża na wczasy za granicę. Licząc nawet 1.000.000 rodzin niech każda wyda 1500 euro. To jest minimum co daje 1,5 mld euro jednorazowo jest potrzebne na wakacje. To dla naszej waluty jest spory wstrząs. Zawsze tak było i puki nie będziemy mieli euro będzie. To co odstawia Gazeta to szukanie sensacji.

  • zapomorski12

    Oceniono 11 razy -3

    "Osłabienie się złotego przez jeden dzień absolutnie nie zmienia faktu, że łącznie w całym roku polska waluta jest jedną z najsilniejszych na świecie'

    Do czasu gdy przestanie płynąć strumień euro z UE. Gdy zniknie, polski złoty przy polityce obecnego rządu, poleci na "mordę" jak mawia prezes Kaczyński. To nieuniknione...

  • batrolan

    Oceniono 9 razy -3

    Obawiam się, że to może być dopiero początek szybkiego zjazdu wartości złotówki. Zagraniczny inwestor widząc w mediach co się w kraju dzieje, będzie się od niego trzymał z daleka. Ciekawe też czy nabywcy obligacji nie będą się domagać ich wcześniejszego wykupu.

  • drugiepietro

    Oceniono 11 razy -3

    Tzw. "frankowicze" zapewne zgrzytają zębami, gdy przypomną sobie wyborcze obietnice Andrzeja Dudy i Beaty
    Szydło. Tak to jest, gdy głosuje się pod wpływem aromatu kiełbasy wyborczej.

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 17 razy -3

    Polska stała się europejską republiką bananową. Bez sądów, prawa i konstytucji. Rynki mają gdzieś dyktatury, bo są one zazwyczaj dobre dla biznesu, ale nawet one musza przestrzegać jakiś zasad, no i trzymać ludzi za mordę.

    A tutaj nikt nie wie co będzie jutro uchwalone, ludzie wychodzą na ulice. W takich krajach się nie inwestuje. a skoro pieniądze można wycofać jednym kliknięciem myszki, to prawdziwa jazda jest dopiero przed nami. Sprawdźcie co sie działo z walutami np. w Rosji.

  • westgreg

    Oceniono 6 razy -2

    No i dobrze. Eksport to strefy euro bardziej mi się opłaci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX