Po Francji teraz Wielka Brytania. Kolejny kraj chce zakazu rejestracji samochodów spalinowych

Marcin Kaczmarczyk
Brytyjski rząd chce wprowadzić zakaz sprzedaży nowych samochodów z silnikami diesla i benzynowymi od 2040 roku. To część większego planu, którego celem jest poprawa jakości powietrza w Wielkiej Brytanii.

Najnowszy plan brytyjskiego ministerstwa środowiska, żywności i spraw wsi jest modyfikacją projektu, który opublikowano na Wyspach w maju. Dokument dotyczy działań rządu zmierzających do poprawy jakości powietrza w Wielkiej Brytanii. W projekcie z maja zakaz sprzedaży nowych samochodów z silnikami spalinowymi miał obowiązywać od 2050 roku. Teraz to rozwiązanie ma być wprowadzone 10 lat wcześniej.

Brytyjczycy chcą wyeliminować samochody z silnikami diesla i benzynowe z dróg, ponieważ odpowiadają one w największym stopniu za emisję szkodliwych tlenków azotu. Do działań mających na celu ograniczenie ich emisji obliguje rząd w Londynie między innymi jeden z wyroków tamtejszego Sądu Najwyższego.

W nowym planie mówi się też o znacznych kwotach pieniędzy. Na poprawę jakości powietrza Brytyjczycy chcą wydać 3 mld funtów, w tym 255 mln na zmniejszenie emisji zanieczyszczeń przez samochody z silnikami diesla – jak dokładnie to ma być zrobione, jeszcze nie wiadomo.

Czytaj więcej: Nowy przekręt spalinowy Audi i w to Niemczech. Minister wzywa na dywanik szefa Volkswagena.

Brytyjczycy idą śladem Francuzów i Niemców

Brytyjski plan pojawia się niecały miesiąc po tym, jak podobne zamierzenia dotyczące zakazu sprzedaży nowych samochodów spalinowych po 2040 roku zapowiedział francuski minister środowiska Nicolas Hulot.

Wcześniej, bo jesienią ubiegłego roku, niemiecki Bundesrat przegłosował z kolei pomysł zakazu rejestracji samochodów spalinowych w Niemczech po 2030 roku. Te decyzja, podobnie zresztą, jak ogłoszony właśnie brytyjski plan ich eliminacji z dróg i wcześniejszy francuski, jest wyłącznie propozycją. Te zakazy nie stały się jeszcze częścią obowiązującego prawa. W Niemczech nad propozycją izby wyższej musi się pochylić Bundestag. We Francji i na Wyspach z kolei rządowe plany muszą przejść pełną ścieżkę legislacyjną.

Wydaje się jednak, że to wyłącznie kwestia czasu, kiedy zakazy sprzedaży aut spalinowych zaczną obowiązywać – i to już całkiem nieodległego. Koncerny motoryzacyjne coraz odważniej wkraczają w erę elektrycznych samochodów. W przeciągu 2-4 lat praktycznie wszystkie największe będą miały takie w ofercie.

Pojawiają się też ze strony producentów samochodów dalej idące deklaracje. Volvo np. zapowiada, że od 2019 roku wszystkie nowe modele koncernu będą albo hybrydami, ale pojazdami w ogóle pozbawionymi silników spalinowych.

Czytaj więcej: Pomysł niemal jak z filmu science-fiction. Ursus chce wyprodukować elektryczny ciągnik. I poważnie się do tego zabiera.

Kilkadziesiąt godzin przed prezentacją planu zakazu sprzedaży nowych samochodów z napędem klasycznym przez brytyjski rząd, BMW zapowiedziało, że za dwa lata będzie produkować na Wyspach elektryczną wersję kultowego samochodu Mini. To bardzo znamienne, że silnik elektryczny trafi wkrótce właśnie do tego samochodu będącego jedną z ikon brytyjskiego przemysłu motoryzacyjnego.

W tym świetle zakaz sprzedaży „spalinówek” po 2040 roku na Wyspach przestaje szokować.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”

Więcej o:
Komentarze (108)
Po Francji teraz Wielka Brytania. Kolejny kraj chce zakazu rejestracji samochodów spalinowych
Zaloguj się
  • darek8125

    Oceniono 4 razy -4

    na zachodzie ludzie kupią sobie auta hybrydowe-elektryczne czy na wodór... bo ich stać...( minimalna pensja w UE to 2.5tys euro ( czyli ~10tys zł)......... a polaczki biedaczki ( minimalna pensja 1459zł) będą jezdzić na furmankach albo rowerach..........qrewski kraj....wstydze się że mieszkam w tym gó-wnianym kraju

  • siwywaldi

    Oceniono 4 razy -2

    Do wszystkich pesymistów:
    23 lata to dziś epoka. Wystarczy popatrzeć JAKĄ ewolucję od 1994 roku przeszły komputery, monitory, telewizory, telefony komórkowe, czy nawet zwykłe źródła światła, zwane wówczas żarówkami.

    Wystarczy zwiększyć zasięg do 400 - 500 km oraz zmniejszyć czas ładowania baterii do 15 minut i po problemie... :-)

  • flat_hu

    Oceniono 8 razy -2

    A w Polsce te stare diesle będziemy kupować. Tylko 139kkm przebiegu (czyli w praktyce 400 tysięcy).

    Polak-debil dziecka nie zaszczepi, bo rtęć. Ale jak już 10x bardziej truje swoje dzieci dieslem to już OK.

  • macw1975

    Oceniono 1 raz -1

    Wydawanie zakazu, który zacznie obowiązywać gdy wydający go nie będą już od wielu lat u władzy to szczyt politycznego chamstwa.

  • gnago

    Oceniono 5 razy -1

    Znaczy debilizm jest zaraźliwy!! Ile trzeba powietrza natruc aby wyprodukować baterie dla jednego samochodu a litu jest na Ziemii mało. GB i Francja podpisały długoletnie umowy z Kosmitami ?

  • ryanmdusa

    Oceniono 1 raz -1

    Pamiętam zapowiedzi, w roku 2000 mieliśmy latać do gwiazd.
    Ten pomysł Ursusa, traktora elektrycznego przebija jednak wszystko.

  • wieszcar

    Oceniono 7 razy -1

    Gazu jest na 1000 lat. Silniki na gaz też są znane, działają, i są bardzo praktyczne.
    Tymczasem pakujemy się w elektryczne wozidła. Ten świat upadł na łeb :(

  • allegropajew

    Oceniono 1 raz -1

    Żeby zapewnić obecny poziom ruchu w Polsce potrzebne jest 40 GW, czyli dokładnie tyle ile obecnie wytwarzają wszystkie nasze elektrownie (39,3 GW).

    Czyli BAJKI!!!! I to przez WIELE LAT!!!!

    Gościula

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX