"Moje następne auto będzie elektryczne". Tak mówi szef największego koncernu paliwowego w Europie

Elektryczne BMW ambasady Niemiec w Warszawie

Elektryczne BMW ambasady Niemiec w Warszawie (fot. materiały prasowe)

Wypowiedź prezesa brytyjsko-holenderskiego koncern petrochemicznego Royal Dutch Shell wyraźnie wskazuje na wizję przyszłości motoryzacji, w której ludzkość nie może być już zależna wyłącznie od paliw kopalnych.

Kiedy takie słowa padają z ust człowieka reprezentującego branżę paliwową, coś musi być na rzeczy. Jak doprecyzowuje rzecznik prasowy Shell, zasiadający w fotelu prezesa firmy Ben Van Beurden przesiądzie się już we wrześniu z tradycyjnego Diesla na auto hybrydowe typu plug-in (Mercedes-Benz S500e). Z kolei odpowiadająca za finanse koncernu Jessica Uhl już teraz porusza się elektrycznym BWM i3.

W wywiadzie dla Bloomberga Van Beurden tłumaczy ponadto, że elektryfikacja ekonomii oraz motoryzacji w Stanach Zjednoczonych, Północno-Zachodniej Europie, a nawet w Chinach to słuszny kierunek.

Zdaniem prezesa Royal Dutch Shell penetracja rynku pojazdami o napędzie alternatywnym (elektrycznym, wodorowym lub gazowym) musi być jednak większa, jeśli chcemy utrzymać wzrost temperatury na świecie poniżej 2 stopni Celsjusza, zatem zmieścić się w założonym limicie związanym z efektem cieplarnianym.

Prognozowana sprzedaż tradycyjnych pojazdów oraz elektrykówPrognozowana sprzedaż tradycyjnych pojazdów oraz elektryków fot. Bloomberg

Powołując się na raport analityków Bloomberg New Energy Finance, sprzedaż samochodów elektrycznych w ciągu dwóch najbliższych dekad przewyższy popyt na auta zasilane paliwami kopalnymi. Do 2040 roku hybrydy typu plug-in będą stanowić 1/3 światowej liczby pojazdów, co spowoduje obniżkę globalnej produkcji ropy naftowej na poziomie 8 mln baryłek dziennie. To więcej, niż obecnie wysyła na eksport Arabia Saudyjska (7 mln baryłek).

Czytaj też: Kraje OPEC znowu ograniczą wydobycie ropy. Ale za mało. Ropa tanieje

Kilka dni temu Wielka Brytania zapowiedziała zakaz rejestracji samochodów z silnikiem benzynowym oraz silnikiem Diesla do 2040 roku. Stało się to zaledwie dwa tygodnie po analogicznej decyzji ze strony Francji. Na drogę zmierzającą do elektryfikacji szybko wjeżdżają również sami producenci aut.

Dywersyfikacja na rynku paliwowym wydaje się nieuchronna. Sam Shell zamierza przeznaczyć ponad miliard dolarów rocznie na rozwój sektora związanego z energią odnawialną. Widzi również ogromny potencjał w biopaliwach oraz wodorze. Total i BP planują podobne inwestycje.

Zobacz także
  • Samochody Volvo Nowe modele aut Volvo od 2019 roku będą wyłącznie hybrydowe i elektryczne
  • Zdaniem ekspertów, Apple zainwestował w branże samochodową 5 mld dolarów w ciągu ostatnich 4 lat Szef Apple potwierdza: Chcemy odmienić branżę motoryzacyjną tym produktem
Komentarze (31)
Prezes Shella stawia na auta elektryczne - zaskakująca deklaracja
Zaloguj się
  • donmarek

    Oceniono 12 razy 12

    Ale nie w Polsce. U nas - w ramach promowania krajowych źródeł energii - wrócą do łask pojazdy na "holzgas", tyle, że nie tylko gaz drzewny ale i z węgla. W końcu górnicy to podstawowa siła narodu polskiego.

  • walutobox2012

    Oceniono 6 razy 6

    Patrzcie a u nas w grajdole wungiel I biomase pala na potege ale co ta europa wie o zyciu

  • mg_40

    Oceniono 11 razy 5

    Toyota ogłosiła, że posiada już technologię suchych ogniw litowych o większej pojemności przy tej samej wadze ogniwa. W rozwój ogniw idą ogromne pieniądze. Próbuje się innych, tańszych metali np. magnezu. Pewnie też nowe materiały węglowe np. grafen odegrają rolę. Nie ma już odwrotu. Musk uruchomił lawinę, w którą nikt przed 2010 r. nie wierzył. A rządy będą cisnąć w kierunku motoryzacji na prąd bo prąd można tanio produkować w każdym kraju a ropa jest droga i wspiera sie finansowo satrapie, religijne reżimy czy dyktatorów. Teraz świat Arabski i Rosja bez środków które daje im import ropy staną się niewiele znaczącymi częściami świata

  • Oceniono 3 razy 1

    A to go stać nawet agregat ciągnąć na przyczepce i lądować auto podczas jazdy w sumie to nie głupi pomysł na biznes spieszy ci się a baterie puste podpinasz sobie przyczepke z agregatem i jedziesz z tym ze agregat musi być duży by ogarnął ładowarkę taki mały nie da rady

  • van_norden

    Oceniono 4 razy 0

    Oczywiście nikt nie wspomina, że przy produkcji akumulatorów powstaje tyle zanieczyszczeń ile podczas 8-letniej eksploatacji diesla. O utylizacji zużytych aku nawet nie wspomnę

  • syndawidowy

    Oceniono 3 razy -1

    i bardzo dobrze.

    spie+rdal+ać z tego syfu kto może !!!

    póki jeszcze nie ma łapanek na ulicach a piece krematoryjne nie chodzą !!!

  • M S

    Oceniono 4 razy -2

    A ja i tak będę jeździć dieslem, a jak nastąpi dywersyfikacja w kierunku elektryków - to i paliwo będzie tańsze!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje