Prezydent wraca do kredytów frankowych. Teraz proponuje pożyczki na spłatę takiego kredytu przy sprzedaży mieszkania

Rafał Hirsch
Prezydent Andrzej Duda skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o wsparciu kredytobiorców w trudnej sytuacji finansowej. Projekt wprowadza nowe ułatwienie umożliwiające sprzedaż mieszkania obciążonego kredytem frankowym.

Pożyczki dla zadłużonych

Chodzi o jednorazowe pożyczki w złotych dla osób, które chcą sprzedać mieszkanie z niespłaconym do końca kredytem. Mieszkania obciążone hipoteką z niespłaconym kredytem zazwyczaj bardzo trudno sprzedać, a jeszcze trudniej dostać za nie dobrą cenę. 

Według projektu ustawy właściciel nieruchomości mógłby wziąć jednorazową pożyczkę za którą spłaciłby kredyt. Wtedy uwolniona zostałaby hipoteka w księdze wieczystej, a sama nieruchomość dzięki temu wyglądałaby atrakcyjniej i możnaby za nią uzyskać lepszą cenę. 

W efekcie kredytobiorca nadal miałby dług do spłacenia (pożyczka zamiast kredytu), ale mógłby zamienić mieszkanie na gotówkę i dzięki temu poprawić sobie płynność finansową. 

Ten pomysł ma jednak swoje poważne ograniczenia. Projekt prezydenta zakłada, że jednorazowa pożyczka nie mogłaby być większa niż 72 tysiące złotych. Kredyty mieszkaniowe zwykle mają znacznie większą wartość, a 72 tysiące to dzisiaj w największych miastach Polski równowartość około 10 – 15 metrów kwadratowych mieszkania. Może więc się okazać, że to rozwiązanie nie będzie się cieszyć dużym zainteresowaniem klientów banków. 

Ożywianie starej ustawy

Fundusz Wsparcia Kredytobiorców powstał w 2016 i w ubiegłym roku zebrał 600 mln złotych w ramach składek od banków. W tym czasie podpisał niecałe 500 umów o wsparcie i wypłacił nieco ponad 10 mln złotych. Czyli niecałe dwa procent zgromadzonych środków. 

ZOBACZ TEŻ: Kolejny dziwny pomysł Morawieckiego. Chce rozwiązać problem, którego nie ma

Zdaniem pomysłodawców nowelizacji Fundusz nie cieszy się zainteresowaniem, bo istnieje zbyt dużo restrykcyjnych warunków blokujących kredytobiorcom dostęp do tych pieniędzy.  Dlatego nowelizacja zakłada złagodzenie niektórych z tych warunków. Na przykład pomoc będą mogli otrzymać ci, których comiesięczna rata kredytu przekracza 50 procent miesięcznego dochodu. Wcześniej próg był na wyższym poziomie 60 procent. Wzrosną też kwoty dochodów na jednego członka rodziny, które kwalifikują do pomocy. 

Nowelizacja powołuje też nowy Fundusz Restrukturyzacyjny, który ma pokrywać część kosztów dobrowolnego przewalutowania kredytów frankowych na złotowe. Wpłaty na ten fundusz zdaniem pomysłodawców będą kosztować banki maksymalnie 3,2 mld zł rocznie.

Więcej o:
Komentarze (38)
Prezydent Andrzej Duda chce ułatwić sprzedaż mieszkania z niespłaconym kredytem. Jest projekt ustawy
Zaloguj się
  • xxl_100

    0

    W ciągu 100 dni od objęcia urzędu miała być ustawa, która pomogłaby cwaniakom śmiejącym się w nos tym, którzy brali kredyty w złotych... I co?
    Nic ci Maliniak już nie pomoże :)

  • daniella-63

    Oceniono 1 raz 1

    W efekcie kredytobiorca nadal miałby dług do spłacenia (pożyczka zamiast kredytu), ale mógłby zamienić mieszkanie na gotówkę i dzięki temu poprawić sobie płynność finansową. I zostac bezdomnym. Kilka darmowych kartonow ze sklepu i pod most.Tyle obietnicy prezydenta.

  • jo81

    Oceniono 1 raz 1

    A rpolbank kupuje dziś firanki za 3,80. Sprzedaje za 3,60! Tym się Duda zajmij.

  • mybox

    Oceniono 1 raz 1

    Nie lepiej ogłosić upadłość konsumencką?

  • fujiyama

    0

    Wszystkie kraje uporały się z tym problemem. Został jeden. Polska.
    Lobby bankowe trzyma i PiS i PO za fraki.

  • maks1956

    0

    Czy ADRIAN dzisiaj coś podPiSał?

  • krzysztof_ptk

    0

    Do tego potrzeba było drogiego mózgu prezydenta? Nie lękajcie się komornika, możecie sprzedać wcześniej mieszkanie i spływać do Wielkiej Brytanii.

  • metal111

    Oceniono 1 raz 1

    Straszna k...wa z tego Adriana. Sprzedał się bankierom

  • olamazur

    Oceniono 2 razy 2

    > Mieszkania obciążone hipoteką z niespłaconym kredytem zazwyczaj bardzo trudno sprzedać,
    > a jeszcze trudniej dostać za nie dobrą cenę.

    Większej bzdury nie słyszałam!
    Sprzedawałam mieszkanie obciążone kredytem - dla kupującego nie miało to znaczenia. Co mu za różnica, gdzie się znajdą jego pieniądze? Że część pójdzie na spłatę kredytu, a część do kieszeni sprzedającego? Co go to obchodzi?

    Natomiast dla banku, który kupującemu udzielał kredytu, nasz kredyt to był... DUŻY PLUS. Oznaczało to, że wszystko jest sprawdzone - hipoteka, własność, że papiery są w porządku, że ubezpieczenie było zawsze płacone. Mieszkanie obciążone kredytem jest wiarygodne z definicji.

    Sprzedaliśmy bez najmniejszego problemu. Cena była wysoka. Daliśmy w ogłoszeniu 20 tys. więcej, żeby było z czego zjechać w razie targowania się - nie zjechaliśmy. Było duże zainteresowanie i poszło za cenę z ogłoszenia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX