Kupujemy coraz więcej węgla z zagranicy. Głównie z Rosji. Minister nie widzi problemu

Marcin Kaczmarczyk
W środę minister energii Krzysztof Tchórzewski poinformował, że od stycznia do marca sprowadziliśmy z zagranicy 3,8 mln to węgla, czyli więcej o około 15 proc. niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

- Po 5 miesiącach 2017 r. do Polski zaimportowano 3,8 mln ton węgla (w tym ponad 2,5 mln ton węgla do celów energetycznych i 1,3 mln ton węgla koksowego). Głównym kierunkiem, z którego węgiel trafił do Polski była Federacja Rosyjska - napisał Tchórzewski w odpowiedzi na interpelację poselską.

Dowiedzieliśmy się też z niej, że od stycznia do końca maja z Rosji zaimportowano ponad 2,3 mln ton węgla. Ponad 0,8 mln ton węgla trafiło do Polski z kolei z Australii  -był to wysokiej jakości węgiel koksowy wykorzystywany w hutnictwie.

- W okresie styczeń-maj 2017 r. zaimportowano 0,5 mln ton węgla więcej niż w analogicznym okresie 2016 r. – poinformował minister.

Pomimo wzrostu importu węgla o 15 proc. Tchórzewski twierdzi, że od kilku lat ilość węgla, która trafia do Polski z importu jest na podobnym poziomie. Nie widzi też w tym poważnego problemu.

- Ilość importowanego węgla nie zagraża polskim producentom. Nie zachodzi również obawa o eliminację polskiego surowca z rodzimego rynku - uważa minister.

Czytaj więcej: Węgiel umiera w Europie. Zamykane są elektrownie węglowe.

Z danych, które podał minister wynika, że import węgla pokrywa kilkanaście procent jego zużycia w Polsce. Według danych Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) produkcja węgla kamiennego wyniosła w pierwszej połowie tego roku 37,8 mln ton, zaś sprzedaż - 33,4 mln ton.

Jest jednak wysoce prawdopodobne, że węgla będziemy kupować jeszcze więcej. To pochodna polityki energetycznej rządu, która kładzie nacisk na rozwój energetyki węglowej. Rząd głównie ją chce rozwijać.

Rozwój energetyki opartej na źródłach odnawialnych – głównie wiatrowej – zablokował odpowiednimi regulacjami, z których najważniejsza to tzw. ustawa wiatrakowa z maja ubiegłego roku. Import węgla może okazać się konieczny, ponieważ zwiększenie wydobycia przez polskie kopalnie będzie prawdopodobnie zarówno trudniejsze, jak i bardziej kosztowne.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”

Więcej o:
Komentarze (93)
Kupujemy coraz więcej węgla z zagranicy. Głównie z Rosji. Minister nie widzi problemu
Zaloguj się
  • wypluty.karzel.reakcji

    Oceniono 8 razy -8

    Bo to nie jest problem, wręcz przeciwnie, Polska musi minimalizować swoją zależność na coraz bardziej wrogiej nam Unii i poszerzać gospodarcze związki z innymi krajami.

  • zgaszonykliczko

    Oceniono 2 razy -2

    niemce zreszta tez sa zle do glebi. Te nazisty nie wiedzieli (no takie gupki) gdzie obozowac zydkow. Niedlugo wyjdzie problem z polskimi obozami zaglady w Serbi, Chorwacji (uklony dla ustaszkow). Moze jakas kaske od Tito wyciagniemy. Rumunom tez wystawimy rachunek -> jak polscy dygnitarze spie...ja przez granice to coos siem nam kurna nalezy

  • maras63

    Oceniono 3 razy -1

    Jak rachunek ekonomiczny - to źle, jak inne przyczyny - też źle. Napiszcie raz, że ta władza nic dobrego nie zrobiła, nie robi i nie zrobi i przeklejajcie to dzień po dniu. Dla waszych stałych czytelników wystarczy, odwiedzających często nie zaskoczy, a nowych już od dawna nie macie.

  • Sebastian Koza

    0

    Dlatego że rządzący obojetnie z jakiej opcji politycznej są siedzą w kieszeni rosyjskiej mafii węglowej. Co za problem byłby zablokowac import węgla i dać odżyć naszym kopalniom. Poza tym węgiel rosyjski jest słabej jakości.

  • zgaszonykliczko

    Oceniono 2 razy 0

    wegiel z Rosji wstyd. Trzeba zdywersyfikowac (sorki za syf w slowie) zrodla. Obok portu na gaz zbudujmy port na wongiel. Niech nam Czesi dostarczaja. Niech tez port zbuduja. Rosja jest zla, zla do glebi

  • egalite11

    Oceniono 1 raz 1

    Nie jestem zaskoczony importem czegokolwiek ze wschodu. Prezes i jego plaszczaki kochają wschód a matka gnoma z Żoliborza korzenie ma pod Odessą.

  • dzielanski

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawe, czy te "rezerwy strategiczne węgla", na które wydano 200 mln z budżetu MON, pochodzą z polskiego węgla, czy może z rosyjskiego.
    Jeżeli z rosyjskiego, to cała operacja nawet miałaby sens. Rosyjska armia albo lotnictwo kupiłoby sobie za to nieco broni; więc parowozy naszych pociągów pancerne musiałyby non-stop stać pod parą.
    A na to idzie węgla od cholery!

  • jerzysm42

    Oceniono 3 razy 1

    Węgiel z Rosji jest tańszy, bo tamtejsze kopalnie nie utrzymują nierobów związkowych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX