We wtorek w bankach może być rumor i zamieszanie. Wszystko przez "dodatkowy strzał" pieniędzy z MdM

Już we wtorek 8 sierpnia otworzona zostanie dodatkowa, niespodziewana "runda" po dopłaty do kredytów mieszkaniowych z programu Mieszkanie dla Młodych. Tymczasem dosyć nieoczekiwanie program został skrytykowany przez NIK.

W lipcu w ekspresowym tempie została uchwalona przez parlament i podpisana przez prezydenta nowelizacja ustawy o programie Mieszkanie dla Młodych. A już we wtorek 8 sierpnia znów uruchomiony zostanie nabór wniosków o dofinansowanie wkładu własnego do kredytu mieszkaniowego.

Pieniądze z puli na 2017 r. skończyły się już pod koniec stycznia br. Jednak na mocy wspomnianej zmiany prawnej odmrożona została część pieniędzy, które zostały pierwotnie zarezerwowane na dopłaty, ale ostatecznie nie zostały wykorzystane (np. ktoś jednak nie dostał kredytu).

Do rozdania będzie dodatkowych 67 mln zł. Biorąc pod uwagę zainteresowanie programem MdM, ta kwota rozejdzie się w maksymalnie 2 dni. Dlatego Bank Gospodarstwa Krajowego (administrujący programem) już wcześniej apelował, aby rozpocząć kompletowanie dokumentów. Każda zwłoka w czasie oznacza w zasadzie utratę szans na zdobycie dopłaty w sierpniowym „rzucie”.

Ba, część banków już od pewnego czasu przyjmowała od potencjalnych kredytobiorców dokumenty dotyczące sytuacji finansowej i nieruchomości, aby 8 sierpnia z samego rana po prostu zarejestrować wniosek kredytowy w systemie komputerowym. Tym bardziej, że BGK ostrzegał, iż „znaczna część” wnioskodawców i tak zapewne zostanie odprawiona z kwitkiem.

To wszystko oznacza, że we wtorek i środę w bankach może być naprawdę gorąco.

Jeśli ktoś nie „załapie” się na sierpniową pulę, o dofinansowanie będzie się mógł ubiegać w styczniu 2018 r.

Najwyższa Izba Kontroli ma zastrzeżenia

Tymczasem w poniedziałek swój raport o programie Mieszkanie dla Młodych opublikowała Najwyższa Izba Kontroli. Choć MdM właściwie już się kończy (2018 r. będzie ostatnim rokiem obowiązywania programu), NIK wypomniał… niedociągnięcia w programie.

Izba w raporcie zauważyła, przez cały okres obowiązywania MdM (czyli od początku 2014 r.) nie obowiązywało beneficjentów żadne kryterium dochodowe. Przytacza analizy Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, według których 20-25 proc. osób, które otrzymało dofinansowania wkładu własnego do kredytu mieszkaniowego, znajdowało się „w sytuacji finansowej umożliwiającej zakup mieszkania bez dofinansowania”. Wskazuje przypadki, gdy pieniądze otrzymywały osoby z dochodami netto powyżej 20 tys. zł.

Analiza danych dotyczących deklarowanych średnich dochodów netto 43,9 tys. beneficjentów, tj. 61 proc. ich ogółu w badanym okresie, wykazała że większość z nich 36,3 tys. (tj. 82,7 proc.) uzyskiwała dochody do 5,0 tys. zł. Dochodami netto w kwocie powyżej 8,0 tys. zł dysponowało 1,7 tys. beneficjentów (3,9 proc.), a 151 z nich – kwotą powyżej 20,0 tys. zł (0,3 proc. ogółu)

- czytamy w raporcie.

NIK w swoim raporcie zwraca też uwagę, że nie zawsze da się dobrze ocenić realizacji celów, które miał program. Chodzi m.in. o to, że brakuje danych pozwalających ocenić, jaka część inwestycji mieszkaniowych nie doszłaby do skutku gdyby nie MdM. Podobnie jest z celem demograficznym - mechanizm dodatkowego dofinansowania (ok. 5 proc.) na spłatę części kredytu w przypadku urodzenia trzeciego lub kolejnego dziecka po zakupie mieszkania z MdM „nie był w pełni miarodajny, ograniczał się do nielicznej grupy beneficjentów”.

Z drugiej strony, Najwyższa Izba Kontroli chwali m.in. włączenie do MdM mieszkań z rynku wtórnego we wrześniu 2015 r. Wcześniej dofinansowania były przyznawane wyłącznie na kredyty na zakup domów i mieszkań od deweloperów.

O co chodzi w MdM?

Program Mieszkanie dla Młodych zakłada rządowe dofinansowanie do wkładu własnego do kredytów mieszkaniowych, zarówno na zakup mieszkań z rynku pierwotnego, jak i wtórnego. Wysokość dopłat zależy od liczby posiadanych dzieci – osoby bezdzietne mogą liczyć na 10-procentowe dopłaty, przy jednym dziecku dopłata rośnie do 15 proc., przy dwóch do 20 proc., przy trójce już do 30 proc. Osoby bezdzietne mogą dostać nawet 20-40 tys. zł, beneficjenci z dziećmi nawet 2-3 razy więcej.

Program Mieszkanie dla Młodych dostępny jest zarówno dla singli, jak i małżeństw czy osób w nieformalnych związkach. Mogą z niego skorzystać osoby w wieku do 35 lat (dokładnie – najpóźniej w roku kalendarzowym, w którym skończyły 35 lat), choć ten warunek nie dotyczy rodziców z trójką (lub większą gromadką) dzieci. Zasadniczo dopłata przysługuje tylko na pierwsze w życiu mieszkanie na własność, choć ten warunek również nie obejmuje osób z trójką dzieci.

Nabywane mieszkanie musi mieścić się w określonym limicie metrażu – to 75 m kw. dla lokalu mieszkalnego i 100 m kw. dla domu jednorodzinnego, lub o 10 m kw. więcej dla rodziców przynajmniej trójki dzieci. Także cena 1 m kw. nie może być wyższa od przyjętego limitu – różnego dla każdego miasta wojewódzkiego i gmin.

 ***

Magazyn Porażka: Media kreują wyspy szczęśliwości, które dla wielu są po prostu nieosiągalne [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (9)
We wtorek w bankach może być rumor. Nowe pieniądze z MdM
Zaloguj się
  • darek638

    Oceniono 1 raz 1

    Pieniądze z pomocy Państwowej jak zwykle dla wybranych.
    Pomoc tylko w momencie zakupu mieszkania po zakupie
    bujaj się leszczu. Kto wie jak będzie czeka, kto wie odpowiednio
    reaguje. Kto nie wie nic nie dostanie taka to pomoc państwowa.
    10 czy 20% ceny mieszkania w warunkach warszawskiego rynku
    mieszkaniowego to ogromne pieniądze.

  • tygrys102

    Oceniono 2 razy 0

    Jezus Maria !!! ale kwota, więcej urzędasy dostały premie miesięczne za tyranie po dywanie

  • hunter1111

    Oceniono 2 razy 0

    haha jaka z akouny, maly pzrydzial na wiele osob, korupcogenne i oczywiscie z pis ligitymacja maja pierszwnstwo, chcecie mlodzi zyc w pasnwtie partyjnym? za nastepnym rzutem zaprosza damy pod odbior, co ladniejsze damy oczywiscie;0

  • Daniel Załęski

    Oceniono 3 razy -3

    10% do wkładu własnego, żeby w ogóle móc pomyśleć o kredycie, który się będzie spłacać przez lata... Niewolnictwa ciąg dalszy.

  • mireczekb

    Oceniono 5 razy -5

    Ale mieszacie, bardzo chcecie destabilizacji finansowej, im gorzej, tym lepiej ... a może coś się przyklei, coś zadziała i ludzie zaczną panikować, zaczną wypłacać pieniądze z banków, kupować na zapas jak za komuny, powstanie zamieszanie ... i kryzys gotowy, a wtedy - do żłoba, kraść, jak to nie tak dawno bywało. Niedoczekanie wasze - nowoczesny POmiocie komuszy.

  • anka.pano

    Oceniono 5 razy -5

    Moj brat dostał od rządu ponad 30 tysięcy dopłaty do mieszkania na Białołęce (dom dev.). Nic dziwnego że się jutro ludzie rzucą po pieniądze. Tylko frajerzy co mają po 35 lat, żyją na wynajmie i im pomoc nie przysługuje - to oni krytykują rząd za rozdawnictwo, bo sami nic nie mają.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX