Netflix traci filmy wielkiego studia z Hollywood. I zyskuje nowego konkurenta

Robert Kędzierski
Disney informuje, że wycofuje swoje filmy z platformy Netflix i zakłada własną. Na plany filmowego giganta zareagowała już giełda.

Zaledwie kilka tygodni po zaprezentowaniu świetnych wyników kwartalnych Netflix otrzymał poważny cios od dotychczasowego partnera. Disney poinformował, że nie tylko wycofuje swoje produkcje z Netflixa, ale rusza od 2019 roku z własną platformą. Jednego dnia dotychczasowy lider serwisów VOD stracił istotną część swojej filmoteki i zyskał rywala.

Nowy serwis filmów na życzenie ma zawierać największe hity wyprodukowane przez studia Disneya czy Pixara. Decyzja o uruchomieniu własnego zbiega się w czasie z kilkoma ważnymi premierami. Disney pokaże wkrótce nowy film z serii "Toy Story", "Frozen", a co najważniejsze nową wersję kultowego "Króla Lwa". Studio ma też w swoim portfolio sporo blockbusterów - filmów, które zarobiły nawet blisko 1 mld dol. Wśród największych hitów studia znajdują się m.in. "Gwiezdne Wojny" (936 mln dol. zysku), animowany "Król Lew" (772 mln dol. zysku), The Avengers (665 mln dol zysku). Sama tylko seria "Piraci z Karaibów" przyniosła łącznie blisko 4 mld dol.

Czytaj też: Netflix jest już tak duży, że dokonał przejęcia.

Decyzja Disneya jest też dowodem na to jak bardzo zmienia się rynek mediów. Duże studia filmowe mogą tworzyć własne platformy filmowe i docierać do konsumentów nie dzieląc się zyskami z pośrednikami.

Pierwsza na decyzję filmowego giganta odpowiedziała giełda - akcja Netflixa potaniały na niej początkowo o 4, teraz o 3 proc.

Więcej o:
Komentarze (15)
Netlix żegna się z Disneyem. Wytwórnia chce otworzyć własny serwis
Zaloguj się
  • takaprawda2014

    Oceniono 17 razy 15

    Jak liczą że każdemu zapłacę po 40 PLNów miesięcznie to się przeliczą.

    Zacznę oglądać na serwisie co będzie miał wszystko czyli na TORRENTACH.

  • robert_abc3

    Oceniono 1 raz 1

    Netflixowi na dłuższą metę to wycofanie filmów wyjdzie na dobre. Bo do tej pory nie można się ich doprosić o 1080p i 4K w Chromie i Firefoxie. A jak się zwiększy konkurencja to będą robić co do nich należy.

  • d1r3ct

    Oceniono 1 raz 1

    Zaczyna robić się idiotycznie bo lepiej mieć kablówkę i ewentualnie jakieś HBO. Bo teraz co ? Płacić za ile...dwa, trzy serwisy ? A tak przynajmniej mamy sporo programów i np. HBO. Ale i tak lepiej wychodzi...jeśli człowiek poszuka w sieci. Bo co śmieszne jak w przypadku ebooków - cena z kosmosu, większa niż używanej książki, ale żeby było mało często taka nowa papierowa jest do dostania niewiele drożej w tej samej cenie.
    Poczekajmy na Apple, Google i jeszcze oprócz ww firm ze 2-3 i nawet jeśli wybierzemy najlepsze to żeby mieć szansę na zobaczenie 30% produkcji będzie trzeba płacić paru firmom.
    Konkurencja jest dobra, ale tutaj mamy wzajemnie wykluczające się oferty, a wtedy konsument wcale na tym nie korzysta. Grand Tour ? Amazon. Gra o Tron ? HBO. House of Cards ? Netflix. Itd. Wypożyczanie pojedynczych filmów jest zupełnie nieopłacalne. Pozostaje kablówka + ew. jeden serwis, + ew. zasoby sieci.

  • rasta-mw

    0

    Lubię ofertę Netflixa, brak filmów disneya nie będzie mi przeszkadzał, ale wielu pewnie tak. Netflix niedługo wystartuje z własnymi produkcjami "superbohaterów" i śmiem twierdzić, że będą to dobre produkcje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX