Uwaga na tego operatora telekomunikacyjnego. Można stracić sporo pieniędzy

Pani Anna czuje się oszukana przez Polską Telefonię Stacjonarną. Firma podpisała z nią umowę, przekonując, że dalej będzie klientką Netii.

Pani Anna czuje się oszukana przez Polską Telefonię Stacjonarną. Firma podpisała z nią umowę, przekonując, że dalej będzie klientką Netii. (Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta)

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał tzw. ostrzeżenie konsumenckie przed operatorem telekomunikacyjnym Nasza S.A. Konsultanci spółki w rozmowach podszywają się pod dotychczasowego operatora danej osoby, nakłaniając do podpisania niekorzystnych umów.

UOKiK prowadzi już postępowanie przeciwko spółce Nasza S.A. (podobnie jak Prokuratura Okręgowa w Płocku). Jednocześnie Urząd postanowił jednak przed praktykami firmy przestrzec Polaków.

Jak informuje UOKiK, przedstawiciele spółki Nasza S.A. podczas rozmów telefonicznych, zwykle ze starszymi osobami, podają się za dotychczasowego operatora telekomunikacyjnego. Obiecują obniżenie abonamentu za telefon i nielimitowane rozmowy. Tyle, że te w rzeczywistości są dodatkowo płatne. Co więcej, kolejne opłaty są pobierane m.in. za wykaz połączeń, wyświetlanie numeru czy ubezpieczenie zapłaty na wypadek śmierci – i to nawet bez zgody danego klienta.

UOKiK zwraca też uwagę, iż na podpisywanej umowie nie ma logo spółki, a jej nazwa i dane są napisane małą czcionką. Wyraźnie zapisana jest natomiast nazwa dotychczasowego operatora. O zmianie operatora klienci zwykle klienci dowiadują się po upływie 14 dni – a tylko w takim okresie można odstąpić od umowy bez żadnych kosztów. Kara, którą Nasza S.A. pobiera za rozwiązanie umowy, waha się według informacji Urzędu między 500 a 1500 zł.

To plaga…

Niestety, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie pozostawia złudzeń - takie działania jak spółki Nasza S.A. nie są odosobnione. – Otrzymujemy bardzo dużo skarg na nieuczciwych przedsiębiorców, którzy wykorzystują zaufanie seniorów, na ich pytania odpowiadają szybko i niewyraźnie  – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK. I apeluje: - Jeżeli dzwoni do ciebie konsultant i twierdzi, że jest z telekomunikacji i ma tańszy abonament, prąd, czy gaz – zapisz szczegóły oferty i odłóż słuchawkę. Nie podawaj swoich danych. Zadzwoń do swojego operatora, sprzedawcy prądu lub gazu i zapytaj, czy rzeczywiście ma dla ciebie lepszą ofertę.

W kwietniu UOKiK wydał podobne ostrzeżenie konsumenckie wobec operatora Telekomunikacja Cyfrowa. W czerwcu przed tą samą spółką przestrzegał też UPC.

Osobom, które zawarły umowy z „podejrzanymi” spółkami i czują się wprowadzone w błąd, UOKiK radzi kontakt m.in. z rzecznikiem konsumentów w miejscu zamieszkania czy organizacjami konsumenckimi. Zachęca do składania reklamacji, a w razie fiaska - do wnoszenia pozwów o stwierdzenie nieważności umowy. Urząd uczula też, że firmy windykacyjne nie mają prawa na podstawie swoich „wezwań do zapłaty”  podejmować czynności windykacyjnych. Także jeśli nakaz zapłaty przyjdzie z sądu, UOKiK radzi złożyć od niego sprzeciw, w terminie do 14 dni. Wówczas nakaz traci moc, a sprawa będzie rozpatrywana sądownie w innym postępowaniu.

***

Zobacz także
Komentarze (35)
Uwaga na tego operatora telekomunikacyjnego. Można stracić sporo pieniędzy
Zaloguj się
  • jaceq

    Oceniono 20 razy 18

    "do wnoszenia pozwów o stwierdzenie nieważności umowy."

    Przecież te "umowy" powinny być nieważne z urzędu.

  • heliheli

    Oceniono 12 razy 10

    przeciez to oszustwo -- gdzie do qrvy nedzy jest policja i prokuratura ???

  • munaciello

    Oceniono 6 razy 6

    I co, pani Wassermann-Twarogowo, wszyscy wiedzą, że takie firmy to lipa.
    Doniosła pani na nie do prokuratury?
    Nie?
    To na co pani jeszcze czeka?

  • fragola50

    Oceniono 5 razy 5

    Nie zawiera się umów TELEFONICZNIE!!!

  • Oceniono 4 razy 4

    Moja mama została oszukana przez wspomniana firmę Telekomunikacja NASZA S.A.. Zglosiła sprawę na policje, do prokuratury oraz rzecznika praw konsumentów i Urzędu Komunikacji Elektronicznej. prokutarura i policja umyły ręce bo mama podpisała umowę (owszem podpisała myśląc, że rozmawia z firmą NETIA bo wprowadzono ja w błąd, a ma słaby wzrok i trudno jej było wszystko wyczytać z umowy napisanej drobnym drukiem). W UKE zaproponowano postępowanie konsumenckie, ale Nasza nie zgodziła się na to (dziwne, ale ma do tego prawo) i po wszysytkim. Można było jedynie podać sprawę do.sądu cywilnego. W tym czasie przychodziły wezwania do zapłaty i rosły odsetki. Mama w końcu zapłaciła kilka stówek kary i kilkumiesięczny abonament mimo, że nie miała od nich nawet telefonu. Chciała mieć po prostu spokój. Jak widać w naszym państwie nie można liczyć na niczyja pomoc, a przestępca nie ponosi żadnej odpowiedzialności mimo, że wszyscy wiedzą, że jego działanie polega właśnie na tm, aby wprowadzić starszą osobę w błąd i doprowadzić do tego, aby podpisała umowę. Co z tego, że UOKiK teraz prowadzi jakieś postępowanie jak tysiące ludzi tak jak moja mam zapłaciły firmie NASZA po kilkaset złotych.

  • xkx

    Oceniono 3 razy 3

    Złożyć skargę, złożyć protest, złożyć pozew - łatwo powiedzieć / napisać. Po pierwsze takie firmy na cel biorą ludzi starszy nie obeznanych z procedurą po drugie nawet nie każdy młody człowiek wie jak napisać stosowne pisma procesowe - zwłaszcza iż mile widziane jest posługiwanie się w nich językiem prawniczym, że o starszej osobie nie wspomnę. Czyli pewnie musiałby to zrobić prawnik - oczywiście nie za darmo. Innymi słowy trzeba iść w koszty i bawić się pisaniem odwołań i udowadnianiem iż nie jest się wielbłądem. To moze i dobre dla młodego człowieka który poszpera po internecie w ostateczności pójdzie do jakiego biura od pisania pism procesowych i jakoś sprawę załatwi. Starsza osoba nie ma siły i zdrowia aby szarpać się z sądami, komornikami czy firmami windykacyjnymi. Starszy człowiek woli zapłacić niż się szarpać i na tym bazują takie firmy. Tu problem jest w prawie co umożliwia takie naciąganie. Zasadą powinno być iż w takiej sytuacji uważa się umowę za nieważną - bez skutków prawnych. To firma telekomunikacyjna powinna udowodnić iż Kowalski wiedział i został w terminie poinformowany o zasadach umowy itd itp. a nie Kowalski składać odwołania chodzić po sądach czy wynajmować prawnika i tak jak pisałem udowadniać iż został oszukany.

  • mirafas

    Oceniono 2 razy 2

    Wszystkie telemendy wciskające "superoferty" spuszczam z automatu do muszli. Polecam innym to samo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje