Lasy Państwowe stratę miały tylko raz. Sprzedaż drewna to dobry interes? "Nie jesteśmy nastawieni na zysk"

Piotr Skwirowski
Lasy Państwowe mają stabilne zyski, płacą podatki. Średnia miesięczna pensja to ponad 7,7 tys. zł. Wygląda to na dobry biznes. To może ciąć więcej? - Większe cięcia odbywałyby się ze szkodą dla lasów w Polsce - mówi przedstawiciel Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.

- Lasy są przedsiębiorstwem. Ale innym niż pozostałe. Działamy w oparciu o ustawę o lasach, a nie o działalności gospodarczej. Przed wojną Lasy Państwowe były firmą, która miała po prostu przynosić państwu zysk ze sprzedaży drewna. Potem to się zmieniło. Nie jesteśmy nastawieni na zysk. Jesteśmy przedsiębiorstwem, które ma się samofinansować. Zarabiamy na sprzedaży drewna, ale mamy przy tym dbać o rozwój lasów, przyrodę, ekologię - mówi Krzysztof Trębski z zespołu do spraw mediów w Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.

Lasy Państwowe dostarczają 90 proc. drewna potrzebnego polskiej gospodarce. Ze świeżego sprawozdania finansowo-gospodarczego Lasów Państwowych za 2016 r. wynika, że ich przychody sięgnęły w zeszłym roku 8,4 mld zł. Ponad 7,5 mld zł z tego pochodziło z działalności podstawowej, czyli ze sprzedaży drewna. - Z grubsza ok. 90 proc. przychodów Lasów pochodzi ze sprzedaży drewna - mówi Trębski.

embed

Potwierdza to sprawozdanie. Procentowy udział sprzedaży drewna w przychodach Lasów Państwowych ogółem waha się od lat na poziomie 86-89 proc. W 2016 r. było to 88,6 proc.

Drewna dużo, ale mało?

Pod zarządem Lasów Państwowych znajdują się grunty o powierzchni przeszło 7,6 mln hektarów. Lasy to z tego przeszło 7,3 mln hektarów. Zasoby drzewne to według stanu na 1 stycznia 2017 r. 2,005 mld metrów sześciennych. Według danych Lasów Państwowych, zasoby wzrosły w zeszłym roku o 26,9 mln metrów sześciennych.

W 2016 r. Lasy Państwowe pozyskały 39,2 mln metrów sześciennych drewna. O 0,8 mln więcej niż rok wcześniej i o 0,6 mln więcej niż planowano. Sprzedały 39,5 mln metra sześciennego surowca drzewnego, to o 1,5 mln więcej niż rok wcześniej. W porównaniu z 2015 r. nieznacznie spadły ceny, o 0,4 proc.

embed

- Przemysł drzewny regularnie twierdzi, że Lasy Państwowe dostarczają na rynek o 20-30 proc. drewna za mało - mówi Krzysztof Trębski. - Niestety, tę optykę zaczyna przyjmować resort rozwoju - dodaje. - Możecie ciąć więcej? - pytamy. - Teoretycznie możemy. Ograniczają to jednak względy przyrodnicze. Większe cięcia odbywałyby się ze szkodą dla lasów w Polsce - odpowiada nasz rozmówca.

Lasy Państwowe nie eksportują drewna. - Gdy sprzedajemy je na aukcjach internetowych, może się zdarzyć, że kupi je firma z obszaru UE z siedzibą poza granicami naszego kraju. Nie możemy temu zapobiec, jesteśmy w Unii. Do takich klientów trafia jednak nie więcej niż 2 proc. naszego drewna - mówi Trębski.

Polskie firmy, zwłaszcza te działające blisko granicy, importują część drewna, na przykład z Białorusi. Koszty transportu nie są wtedy zbyt wielkie.

Lasy prowadzą też działalność uboczną. To przede wszystkim gospodarka łowiecka. Jej skala w porównaniu z działalnością podstawową jest jednak niewielka. W zeszłym roku dała 62,4 mln zł przychodu.     

Pozyskiwanie drewna to kosztowny interes

Koszty działalności Lasów Państwowych były w 2016 r. tylko nieznacznie niższe od przychodów. Sięgnęły niemal 8 mld zł. Przeszło połowa z tego to koszty działalności podstawowej. Pozyskiwanie (w tym ścinka i wywóz drewna do składnic) pochłonęły prawie 2,1 mld zł. Hodowla lasów (czyli m.in. szkółki leśne, pielęgnacja lasów, zalesienia) to niemal 658 mln zł. Ochrona lasów m.in. przed owadami i zwierzętami - 256 mln zł. Nasiennictwo i selekcja 37 mln. Do tego dochodzi też ochrona przeciwpożarowa - prawie 80 mln zł.

Przeszło 3,5 mld zł to koszty administracyjne. Utrzymanie służby leśnej w nadleśnictwach pochłonęło z tego 2,4 mld zł. Reszta to pozostałe koszty administracyjne nadleśnictw.

embed

Lasy pełne podatków?

- Lasy Państwowe należą do największych płatników podatków w kraju - przekonuje Krzysztof Trębski. Wylicza, że w ramach VAT oddały w zeszłym roku do budżetu państwa blisko 1,2 mld zł. Do tego doszedł CIT - 25 mln zł oraz podatek od sprzedaży gruntów - 9 mln.

- Płacimy też 2-proc. opłatę od sprzedaży drewna. To swego rodzaju podatek obrotowy. Jedyny podatek surowcowy stosowany w Polsce - mówi przedstawiciel Lasów Państwowych. W zeszłym roku w ramach tej opłaty Lasy zapłaciły do budżetu 148 mln zł.

Pieniądze Lasów Państwowych trafiają też do samorządów. W ramach podatków leśnego, rolnego, od nieruchomości i od środków transportu zapłaciły łącznie 258 mln zł. Lasy płacą też na remonty i budowę dróg lokalnych. Dokładają się do funkcjonowania parków narodowych.  

Bilans jest dodatni

Po potrąceniu kosztów, zapłacie podatków, Lasy zarobiły w zeszłym roku na czysto (zysk netto) 404 mln zł. Pieniądze te w większości zasiliły kapitał Lasów Państwowych. 45 mln zł poszło na fundusz leśny, którego stan na koniec zeszłego roku sięgał 684 mln zł. - Pieniądze z funduszu idą przede wszystkim na wyrównywanie niedoborów w nadleśnictwach - mówi Krzysztof Trębski. I tłumaczy, że część z 430 nadleśnictw jest trwale nierentownych. Choćby z powodu swojego położenia.

 - Wiadomo, że na przykład te położone w górach, na terenach trudno dostępnych, nie zarobią na siebie. Dorzucają się więc do nich inne nadleśnictwa - mówi ekspert. - Dzięki temu mogą spokojnie działać. Nie muszą mówić: O Boże mamy stratę, musimy ciąć więcej za wszelką cenę - dodaje.

- Czy Lasy miały kiedyś stratę? - pytamy. - Po 1989 r. bodaj raz. W 2000 bądź 2001 r. byliśmy na niewielkim minusie, w związku z kryzysem w Rosji - przypomina sobie nasz rozmówca. Tłumaczy, że pozyskiwanie i sprzedaż drewna to dość stabilny biznes. Także on podlega oczywiście wahaniom koniunktury, generalnie jednak popyt na ten surowiec rośnie.

embed

Leśne eldorado?

Płace pracowników pochłonęły w 2016 r. 2,4 mld zł. To 30 proc. kosztów Lasów Państwowych. Przeciętne wynagrodzenie miesięczne sięgnęło 7772 zł brutto miesięcznie.

- Czy Lasy Państwowe to wymarzone miejsce do pracy? Wysoka pensja, praca w pięknym terenie … - pytamy. - To dobre miejsce do pracy. Ale też nie jest to kraina mlekiem i miodem płynąca. Leśnicy odpowiadają za majątek państwowy gigantycznej wartości. Informacje o darmowych willach wybudowanych dla nich za pieniądze Lasów to bajki. Za użytkowanie leśniczówek płacą czynsz. Nie ma tu samochodów służbowych. Leśnicy jeżdżą prywatnymi samochodami. Dostają kilometrówkę, od lat narzekają jednak, że zbyt niską - mówi Krzysztof Trębski.

embed

Średnia pensja podana w raporcie zawiera już wszelkiego rodzaju dodatki, w tym mundurowe, oraz premie i nagrody. - Trzeba też pamiętać, że większość stanowisk w Lasach Państwowych to tak naprawdę stanowiska zarządcze. Dla osób z wysokimi kwalifikacjami. Leśnicy pełnią w zasadzie rolę menedżerów. Stanowisk robotniczych jest niewiele, zaledwie 9 proc. - tłumaczy nasz rozmówca.

Na początku lat 90-tych w Lasach Państwowych pracowało 115 tys. osób. Teraz niespełna 26 tys. Większość prac związanych z wycinką drzew czy sadzeniem lasów wykonują prywatne firmy zewnętrzne, które wygrywają ogłaszane na nie przetargi. Lasy wydają na nie blisko 3 mld zł rocznie. Tak w ten sposób pracuje dodatkowo niemal 50 tys. osób.

Puszcza wczoraj, dziś i jutro

Na terenie Lasów Państwowych istnieje 1281 rezerwatów przyrody zajmujących łączną powierzchnię 123,3 tys. hektarów. Lasy dofinansowują działalność parków narodowych. W zeszłym roku na ten cel poszło 45 mln zł.

W sprawozdaniu czytamy, że w 2016 r. na terenie Puszczy Białowieskiej rozpoczęła się inwentaryzacja, której „zasadniczym celem była ocena wpływu ochrony biernej oraz gospodarki leśnej na różnorodność biologiczną białowieskich lasów”. Koszty tych prac to prawie 2,8 mln zł. Ruszyła też inwentaryzacja lasów Podkarpacia.

Lasy wydają pismo „Echa leśne”. Dla telewizji przygotowały cykl programów „Prosto z lasu”. We współpracy z TVP powstał program (4 odcinki) „Puszcza Białowieska. Wczoraj, dziś, jutro”.

Więcej o:
Komentarze (238)
Oto, jak zarabiają Lasy Państwowe. Sprzedaż drewna to dobry interes? "Nie jesteśmy nastawieni na zysk"
Zaloguj się
  • kawabis

    Oceniono 11 razy -9

    Czemu pominięto w artykule rok 2011, którą puszczę PO wycięła, że zarobiła 2X więcej? Gdzie byli ekolodzy?

  • rownowaznik

    Oceniono 6 razy -6

    Polski Jew York Times jak zwykle problem widzi, kiedy władza mu nie odpowiada.

  • Agnieszka Łachacz

    Oceniono 8 razy -4

    Po przeczytaniu tego artykułu każdy leśnik pewnie parsknął śmiechem. Marzą im się takie pensje... A co do apanaży i super samochodów z komentarzy, to leśnicy muszą kupować prywatnie samochody potrzebne im do pracy, sami też je muszą z własnych pieniędzy naprawiać. Dostają jedynie kilometrówkę na paliwo, która często jest niższa niż przejeżdżają w miesiącu.

  • eryk psita

    Oceniono 4 razy -4

    LASY PAŃSTWOWE TO OGROMNE PIENIĄDZE DO KTORYCH CHCIAŁA SIE DOBRAĆ PLATFORMA.
    PRZYPOMNIJMY ŻE WikiLeaks OPUBLIKOWAŁO NOTATKI Z KTÓRYCH WYNIKAŁO IŻ KOMOROWSKI BRONISŁAW OBIECAŁ LASY PAŃSTWOWE ŻYDOM JAKO ODSZKODOWANIE ZA UTRACONE MAJĄTKI . OCZYWIŚCIE PUBLICZNIE TEMU ZAPRZECZAŁ. DLATEGO JEST TAKA WALKA O LASY. TU NIE CHODZI O DRZEWO CZY PRZYRODĘ. TU CHODZI O TO ŻE PIS PRZEJĄŁ PAŃSTWOWĄ FIRMĘ KTÓRA DORABIA PAŃSTWO. A MOŻNABYŁO TĄ KASĘ UKRASĆ.

  • jebuem

    Oceniono 4 razy -4

    nagłówek to znowu szczucie jednych na drugich, ta sama retoryka co u pis.

  • Janusz Kuszpit

    Oceniono 7 razy -3

    i te lasy PO chciała sprzedać...nie udało sie ,to opozycja rozpetała psychozę z wycinką drzew..kornik drukarz atakuje odkąd pamiętam.i zawsze główną metodą była wycinka ..ale tzw ekolodzy wiedzą lepiej niż lesnicy i jeszcze donoszą do Brukseli,co będzie im zapamietane na zawsze.ale,cóż-opozycja ma w sobie gen kapusia-od bolka po petru,od lewandowskiego po thun..obrzydlistwo,,,

  • jaroslaw511

    Oceniono 3 razy -3

    Oskarżanie firmy o to, że przynosi zysk to już kompletny kosmos.Gdyby to polegało na rabunkowym wycinaniu lasów to inna historia , ale areał drzewny w Polsce ma się dobrze. Abstrahuję tutaj od wycinki w Parku Białowieskim i tego co robi Szyszko. Skończcie z tą idiotyczną nagonką i komunistyczną logiką.

  • Oceniono 3 razy -3

    Lasy Państwowe to ostatnia firma, która nie dość, że przynosi zysk to jeszcze nie pobiera kasy z budżetu. Ja rozumiem, że w naszej polskiej mentalności jest nie do pomyślenia, że jakaś państwowa firma jest rentowna i dobrze płaci swoim pracownikom. Jeszcze nie tak dawno leśnik żeby przeżyć musiał prowadzić gospodarstwo bo pensja nie wystarczała na nic. Wtedy nikogo nie interesowały zarobki leśników.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX