Płacenie cudzą kartą to kradzież z włamaniem. Sąd Najwyższy nie ma wątpliwości

Płatność cudzą kartą bez konieczności podawania PIN-u należy traktować jako kradzież z włamaniem - orzekł Sąd Najwyższy. To przesądza, że niezależnie od kwoty jest to przestępstwo, a nie wykroczenie.

Na wyrok Sądu Najwyższego z 22 marca br. zwrócił uwagę portal Niebezpiecznik.pl. SN rozpatrywał sprawę oskarżonego m.in. o kradzież i dokonanie cudzymi kartami bankowymi kilku płatności zbliżeniowych (dokładnie w kwocie 48,19 zł, 17,30 zł, 25,79 zł, 10 zł i 14,70 zł na zakupy alkoholu i tytoniu).

Sąd Najwyższy zakwalifikował taki czyn jako „kradzież z włamaniem” - podobnie wcześniej uznał Sąd Rejonowy oraz, w drugiej instancji, Sąd Okręgowy. To o tyle istotne, że kradzieże z włamaniem są karane z kodeksu karnego (do 10 lat pozbawienia wolności), zaś kradzieże do 500 zł (czyli jak w tej sytuacji „drobnych” transakcji zbliżeniowych do 50 zł) są traktowane jako wykroczenia.

O ile za kradzież z włamaniem uznawane są już transakcje kartowe z użyciem kodu PIN – w tej kwestii Sąd Najwyższy wypowiedział się już w 2014 r. – o tyle w przypadku płatności bez PIN-u kwestia nie była taka oczywista. Sąd Okręgowy przyrównał kartę bankową do… karty elektronicznej do zamka w drzwiach hotelowych. Uznał, że nieuprawnione użycie karty bankowej doprowadziło do „przełamania przeszkody elektronicznej chroniącej dostęp do rachunku bankowego”, a wskutek tego „elektroniczne zabezpieczenia chroniące dostęp do pieniędzy zostały złamane” i doszło do włamania. Obrońca był innego zdania - twierdził, że do przełamanie zabezpieczeń nie nastąpiło, bo karta zbliżeniowa po prostu takich zabezpieczeń nie posiada.

Sąd Najwyższy uznał, że kod PIN jest istotnym, ale jednak tylko dodatkowym zabezpieczeniem dostępu do środków zgromadzonych przez właściciela karty. „Tym pierwotnym [zabezpieczeniem - red.] bowiem jest konstrukcja karty płatniczej, która zawiera mikroprocesor umożliwiający dokonywanie wszelkich transakcji, w tym również zbliżeniowych, bez użycia kodu PIN”. Oznacza to, że już samo przybliżenie karty zbliżeniowej do terminala „skutkuje przedostaniem się do rachunku bankowego właściciela karty, dochodzi zatem do przełamania bariery elektronicznej w systemie bankowej płatności bezgotówkowej”.

Co ciekawe, pomimo przychylenia się do interpretacji przez sąd rejonowy i okręgowy działań oskarżonego jako „kradzieży z włamaniem”, Sąd Najwyższy przekazał sprawę sądowi okręgowemu do ponownego rozpatrzenia w postępowaniu odwoławczym. Wszystko dlatego, że oskarżony poza „udanymi” transakcjami zbliżeniowymi próbował także bezskutecznie wypłacić z bankomatu kwotę 100 zł i dokonać jeszcze dwóch transakcji zbliżeniowych (na 41,10 zł i 37,80 zł) – i wszystkie te czyny zostały zakwalifikowany jako jeden tzw. czyn ciągły. Tymczasem Sąd Najwyższy miał wątpliwości co do określenia nieudanych operacji jako „usiłowania”, a nie „usiłowania nieudolnego”, tj. czy wypłata gotówki z bankomatu nie powiodła się z powodu nieznajomości kodu PIN przez sprawcę, czy z powodu zablokowania karty przez bank. Sąd Najwyższy nakazał też sądowi okręgowymi sprawdzenie, czy zablokowana karta mogła być środkiem nadającym się do popełnienia czynu zabronionego.  

Pełne uzasadnienie wyroku jest dostępne tutaj.

 ***

Witucki: Nie mam problemu z tym, że już nie zarządzam 15 tys. pracowników [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (101)
Płacenie cudzą kartą to kradzież z włamaniem. Sąd Najwyższy nie ma wątpliwości
Zaloguj się
  • panbies

    Oceniono 15 razy 13

    Muszę to wydrukować i żonie pokazać ten wyrok.
    Na lodówce powieszę.
    Może się ode mnie odczepi;)

  • 3krzak

    Oceniono 11 razy 9

    Brawo sąd!

  • stullpysk

    Oceniono 4 razy 4

    no panowie teraz mozna swobodnie powsadzać żony do ciupy

  • wichura

    Oceniono 5 razy 3

    Karta to bardziej klucz. A są chyba wcześniejsze orzeczenia SN, że kradzież dokonana po uprzedniej kradzieży klucza jest kradzieżą z włamaniem?

  • s0nar

    Oceniono 7 razy 1

    No i bardzo dobrze. Kradzież to kradzież i powinna być surowo karana, a nie jakieś pierdu pierdu, że do kwoty xxx to wykroczenie, a dopiero powyżej kwoty xxxx to przestępstwo. Dla mnie np. 500zł jest jak splunąć, ale wiem, że dla wielu ludzi to być albo nie być w danym miesiącu.

  • dziadekjam

    Oceniono 5 razy 1

    Czy skorzystanie z czyjegoś biletu zbliżeniowego w komunikacji miejskiej, to też "kradzież z włamaniem"?

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 5 razy 1

    Absurdalne jest to że kradzież wartości poniżej 500 zł nie jest przestępstwem.
    Ja rozumiem że jakaś granica rozsądku jest konieczna ale powinno to być bliżej 5 zł a nie 500.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX