PKB Polski rośnie o prawie 4 proc. Tylko gdzie te inwestycje? Miały ruszyć, a są ledwo widoczne

Polska gospodarka urosła w drugim kwartale o 3,9 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Po raz pierwszy od dawna widać pozytywny wpływ inwestycji, ale jest on niewielki.

Główny Urząd Statystyczny potwierdził swój szybki szacunek, wzrost gospodarczy mamy na solidnym, blisko 4-procentowym poziomie. Poznaliśmy też szczegóły tego wzrostu. Ekonomiści i eksperci liczyli, że będzie widać w nim odbicie w inwestycjach. I ono jest, ale niezbyt duże.

W terminologii GUS inwestycje to nakłady brutto na środki trwałe. Te nakłady w drugim kwartale wzrosły zaledwie o 0,8 proc. rok do roku. Tymczasem oczekiwania były znacznie wyższe i kształtowały się w okolicach 2,5 proc.

Wzrost PKB w Polsce i jego strukturaWzrost PKB w Polsce i jego struktura źródło: GUS

Wpływ pozytywny jest - jak widać na powyższej grafice - pierwszy raz od czwartego kwartału 2015 roku. W dalszym ciągu jednak gospodarkę ciągnie w górę konsumpcja. Spożycie gospodarstw domowych wzrosło o 4,9 proc. Zaskoczyły i słabsze inwestycje, i mocniejszy wzrost konsumpcji.

Dobrze pokazuje to wykres przygotowany przez mBank:

Ekonomiści mBanku piszą, że "Stagnacja inwestycji to najprawdopodobniej zasługa dalszego spadku inwestycji publicznych. Prywatne rosną bez problemów od poł. 2016". Ich zdaniem, oznacza to najprawdopodobniej "megakumulację" inwestycji z funduszy unijnych w latach 2018 i 2019.

Ich zdaniem, nastroje konsumentów pokazują, że konsumpcja w najbliższej przyszłości może rosnąć jeszcze mocniej. Dziś rano poznaliśmy nowe dane sondażowe CBOSu, które te dobre nastroje gospodarcze konsumentów wydają się potwierdzać - są najlepsze w historii.

Bank PKO BP wyjaśnia, że rosnąca konsumpcja prywatna odzwierciedla coraz lepszą sytuację na rynku pracy.

Na ten temat czytaj: Pierwszy raz od lat stopa bezrobocia w lipcu nie spadła.

Więcej na ten temat także tutaj: Koniec spadku bezrobocia w Polsce? "Zbliża się moment, kiedy osiągniemy rekord, który ciężko będzie już pobić"

"Jednocześnie rozgrzana koniunktura konsumencka prawdopodobnie zachęca konsumentów, by do finansowania swoich zakupów wykorzystywać także zakumulowane w poprzednich okresach oszczędności (pozytywny wpływ programu 500+ na dynamikę dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych zaczyna się zmniejszać w 2q17)" - piszą ekonomiści PKO BP.

Ich zdaniem inwestycje, mimo, że rozczarowały, przyspieszą w kolejnych kwartałach, zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym.

+++

Andrzej K. Koźmiński: Pracodawcy to nie są małe dzieci. To ludzie, którzy powinni dawać sobie radę [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (161)
PKB Polski rośnie o prawie 4 proc. Tylko gdzie te inwestycje? Miały ruszyć, a są ledwo widoczne
Zaloguj się
  • kertog123

    0

    inwestycje to dopiero siądą jak PISlam przejmie sądy i zacznie sie przejmowanie majątku przedsiębiorców pod byle pretekstem, przejmowanie prywatnych mediów i wsadzanie do wiezienia przeciwników politycznych. Wtedy dopiero zacznie się eksodus pieniędzy za granicę....

  • tygrys102

    0

    najmądrzejszy kłamco...łomot zbliża się nieuchronnie...w pożyczkach już Gierka przegoniliście...

  • zbych21

    0

    Trzeba dodać, ze ten niewielki wzrost inwestycji jest po ubiegłorocznym spadku. Tak więc inwestycje są nadal niższe niż dwa lata temu. Ale niskie inwestycje to mniejsze zwroty VAT - głupim powód do radości.

  • cztery0000ziobra

    Oceniono 3 razy 1

    Nikt zdrowy na umyśle nie zainwestuje w kraju zdanym na widzimisię paranoika jak kiedyś Cesarstwo Środkowoafrykańskie.

  • tygrys102

    Oceniono 3 razy 1

    rozwali młot gospodarkę i pójdzie...miliony już w banku zebrał...dla siebie

  • jan_na_ziemi

    Oceniono 3 razy 1

    No to teraz kupimy sobie Akropol. Panie ministrze.

  • antypiss

    Oceniono 1 raz 1

    CBOS też rośnie, razem z rosnącym poparciem dla "dobrej zmiany".

  • losiu4

    Oceniono 9 razy -3

    wiecie co mękoły od narzekania na rzekomy brak inwestycji i rozbuchaną konsumpcję? A ja wam przypomnę pewną historię. Otóż działo się to zupełnie niedawno. Państwo było wielkie, bogate w zasoby naturalne i ziemię uprawną. I w tym państwie zapanowało lewactwo. Inwestowano aż gwizdało. Przemysł rozwijał się jak szalony. Kopano kanały wdłuż i w poprzek, osuszano bagna, wznoszono wielkie piece budowano czołgi w ilościach takich że możnaby obdarować nimi wszystkie państwa na świecie w ilościach tysięcy na kraj. Ale konsumpcji, takiej zwykłej, nie było.Znaczy była, można było spróbować skonsumować to co rzucili do sklepów. Albo nie rzucili, bo akurat walczyli z kułakami i miliionami ludzie marli z głodu, bo nie było czego jeść. To panstwo nazywało się zsrr. a wy chcecie powtórki tego. Wiem, staraliście się zlikwidować (ściślej - okaleczyć) naukę historii. Ale przyjmijcie do wiadomości że są ludzie którzy wiedzą co sie działo (i będzie dziać) jak lewactwo dojdzie do władzy

    Pozdrawiam

    Losiu

    Losiu

    Pozdrawiam

    Losiu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX