W Polsce nie będzie już jedzenia drugiej kategorii? To, ile chce nam dać Bruksela na walkę, brzmi jak żart

Jean Claude Juncker

Jean Claude Juncker (EU2017EE Estonian Presidency / flickr / CC BY 2.0)

Unia Europejska ma zająć się podwójnymi standardami żywności, na co narzekały kraje naszego regionu. Skuteczniejsze ma być m.in. wykrywanie towarów gorszej jakości. Na razie chce na to jednak przeznaczyć niewielkie środki, ledwie 1 mln euro, co brzmi jak żart.
Wróć do artykułu
Zobacz także
  • Gdynia Strategiczna inwestycja na polskim wybrzeżu. Szybki skok Gdyni do czołówki portów
  • Volkswagen Atlas Za 8 lat Volkswagen chce mieć 80 elektrycznych modeli w ofercie
Komentarze (132)
W Polsce nie będzie już jedzenia drugiej kategorii? To, ile chce nam dać Bruksela, brzmi jak żart
Zaloguj się
  • mczes57

    Oceniono 2 razy 0

    Kraje starej Unii nadal traktują kraje Europy Środkowowschodniej jak swoje kolonie, a ludzi jak ludzi II kategorii. Dlatego coraz więcej ludzi mówi dość tego. Albo będziemy partnerami albo będzie rozwód.

  • vomiting_frog

    Oceniono 12 razy 12

    Polska to kraj teoretyczny bo nie ma w nim żadnych instytucji typu PIP PIH PZH (który już nawet ma w nazwie narodowy) czy sanepid. A jak są to teoretycznie.
    Każda z tych instytucji potrafi się przyczepić o byle co jeśli tylko chce. Natomiast do konserwy mięsnej w której jest 15% mięsa przyczepić się nie potrafi.
    I oczywiście każda z tych instytucji przygarnęła by po kupce pieniędzy z Brukseli na realizacje swoich zadań albo jeszcze lepiej ktoś by chętnie powołał kolejny urząd do spraw jedzenia w dyskontach.
    A tak poza tym jak by ludzie chcieli jeść jedzenie pierwszej kategorii to by za nie płacili. Na każdym towarze jest skład wystarczy umieć czytać i wiedzieć co się czyta by wyeliminować znaczna cześć syfu z koszyka na zakupy.
    Natomiast u nas jak ktoś w sklepie czyta etykietę to się z niego śmieją. Kiedy jednocześnie można ich postraszyć E-300.

  • rembka

    Oceniono 2 razy 0

    Konsumenci powinni naglasniac te sprawy. Kazdy, kto sie otarl o takie oszustwo, powinien ostrzec innych. Przykladem najblizszym mi, jest proszek do prania Persil, ktory w Polsce, nie dosyc ze po nim bielizna poscielowa smierdzi szarym mydlem, to zatyka pralke, bo z dosypywanego prochu (kredy?) robi sie glina. Nie wspomne o herbacie w torebkach, ktorej jest tyle co kot naplakal i trzeba 2 torebki na jedna herbate.

    Ale to nie tylko w Polsce tak jest. Wezcie amerykanskie Kellog Corn Flakes albo Heinz Ketchup, mozna sie pohaftowac ile cukru jest do nich dodane, tylko dla amerykanskich konsumentow.

  • eichel24

    Oceniono 1 raz 1

    A naszemu rządowi to pasuje! za badziewie zabiera tyle samo VAT-u to po co ten system rozwalać?

  • tumaxer

    Oceniono 1 raz -1

    No, to zarobki takie jak w Europie już mamy (przynajmniej niektórzy z nas - ci delegowani), więc czas na europejskie ceny.

  • tornemorgren

    Oceniono 5 razy 3

    Ojej, to jednak różnica w coli nie wynika z preferencji konsumentów? I Polki nie sypią dwa razy więcej proszku do prania. A przecież na tym portalu wielokrotnie czytałem artykuły obalające mity zachodnich zakupów i wyśmiewające ludzi twierdzących, że ktoś nas robi w ch... . A teraz 1 mln €, to dla was żart i wielkie oburzenie?
    JESTEŚCIE ZAKŁAMANYMI SŁUGUSAMI!

  • jakub13579

    Oceniono 2 razy 0

    W Niemczech wszystkie artykuły zagraniczne, zanim znajdą się na rynku muszą uzyskać atest jakości, przydatności, estetyki i funkcjonalności. Do artykułów przemysłowych posiadających gwarancje, taki atest dołączony jest do każdego jednostkowego opakowania. Rozumiem, że przyjęcie takich procedur w Polsce byłoby upokorzeniem naszej ojczyzny.

  • ml2403

    Oceniono 2 razy 2

    Nie bardzo rozumiem o co tu chodzi. Jeżeli towar jest dopuszczony do obrotu to firma może go sprzedawać gdzie chce i po jakich chce cenach. To, że w Polsce i innych krajach sprzedaje gorszej jakości towary to efekt z jednej strony głupoty konsumentów, którzy myślą, że jak np. niemieckie to z założenia lepsze, a przede wszystkim słabości organizacji konsumenckich bardzo silnych na Zachodzie. Gdyby silna organizacja konsumencka nie pozostawiła suchej nitki na jakimś produkcie to albo zniknąłby z rynku albo musiałby mieć znacznie obniżoną cenę.

  • dublet

    Oceniono 4 razy 0

    Nie bendo brukselskie elyty dyktować nam polako co mamy jeść! Chce jeść bezmiensno kiełbase? To jem, bo to moje prawo! Mniej kawy w kawie? Wara elytą ot tego!

  • wookiee.chewbacca

    Oceniono 3 razy 3

    Szajsowate produkty są w Polsce bo Polacy je akceptują. Typowego Polaka interesuje wyłącznie najniższa cena. Jakość jest drugorzędna lub nieistotna wcale. Kto ma w Polsce firmę i coś sprzedaje, wie o czym mówię.

  • marekptr

    Oceniono 2 razy 0

    hahahaha... niech zostanie tak jak bydłu... coraz mniej kasiorki dla suwerenów

  • arcanuss86

    Oceniono 5 razy 3

    Ja mogę zacząć donoszenie bezpłatnie.
    Crunchips - na Zachodzie sprzedaje dobre chipsy smażone na oleju słonecznikowym z dodatkiem przypraw w proszku, u nas sprzedaje niejadalny szajs smażony na oleju palmowym z dodatkiem glutaminianu sodu i chlorku potasu.

  • y0rg

    Oceniono 3 razy 1

    Pracowałem w Morlinach i widziałem to co idzie do sieci Morrisona w Anglii a co na nasz rynek. Polędwica o normalnych gabarytach - dla nas tak na szprycowana , jakby była ze słonia, Nadal jesteśmy tzw gorszy sort - nie ma u nas w sprzedaży np szynki Masuria, ani takich boczków jakie idą na eksport, bo dla nas są te tłuste. Także nie dziwmy się ,ze nas robią w ciula, bo sami siebie robimy. Gdzie te wszystkie kontrole , nadzory i politycy złotouści ?

  • calmy

    Oceniono 4 razy 0

    "otwarcie przyznał, że na rynki Europy Centralnej i Wschodniej wysyłana jest żywność drugiej klasy"
    A to prawdziwi patrioci nie jedzą własnego, lepszego jedzenia lecz kupują obce, gorsze? Nie wierzę.
    .

  • popieramkukiza

    Oceniono 5 razy 3

    Towar w niemieckim Lidlu jest wyższej jakości i często tańszy niż sprzedawany w Polsce. Jedynym skutecznym rozwiązaniem jest bojkot zagranicznych sieci.

  • lesnywladek2

    Oceniono 1 raz -1

    niech sie komisja europejska nie zajmuje pierdołami bo najważniejszy na świecie i w okolicach jest brak demokracji i brak wolności w Polsce.KON-STY-TUCJA DE-MO-KRACJA DE-STY-LACJA.

  • olewca

    Oceniono 2 razy 2

    Czego polaczki nie kupujecie polskich towarow?
    Kto wam broni?

  • przemysl_to

    Oceniono 5 razy -5

    KWIK bezsilnego LEWACTWA ----------------> BEZCENNE !!!!

    hahahahahaahahahahahahahahahahahaha

  • mariuszet

    Oceniono 4 razy 2

    Jakieś pierdoły. To czy jemy dobre jedzenie czy nie zalezy nie od Brukseli ale od nas samych. Czy jak briksela da kilkaset milionów to znikną fastfoody typu MacDonald ? Jesli kupujemy gotowe jedzenie w konserwach czy słoikach to jest to jedzenie trzeciej kategorii,szczególnie od duzych koncernów. Więc sznowni redaktorzy puknijcie się w głowę i nie opowaidajcie bajek.

  • maciacho30

    Oceniono 2 razy 2

    Kraj teoretyczno bananowy Jarka KCyka pod butem Rosyjskim!

  • antey

    Oceniono 2 razy 0

    Tyle, że ten upodlony kraj nie zdaje sobie sprawy z faktu, że naprawdę , nie wszystko wymaga zgody i pieniędzy z Brukseli.
    Tyle że kraj instytucji teoretycznych, w którym egzekwowanie prawa spotyka się z oskarżeniem o brak empatii (!) sam niczego nie zrobi.

    Do tego mentalnosć narodu, który kosztem 1 grosza woli kupić byle g.... zamiast stawiać na często niewiele droższe lepsze produkty.
    Owszem, nadal jesteśmy biedni, ale NIE AŻ TAK !

  • ilirian

    Oceniono 6 razy 4

    W Polsce nie będzie już jedzenia drugiej kategorii? Czyli co? Zostanie wyłącznie trzeciej?

  • adolfiutin11

    Oceniono 2 razy 2

    tyle to gosievska wydaje na wakacje nad Bałtykiem :)

  • adolfiutin11

    Oceniono 2 razy 2

    albo wędlinka za 15 zł/kg albo to super za 48 zł/kg :) Wybór należy do Ciebie.

  • bob2436

    Oceniono 1 raz 1

    Szczerze mówiąc nie rozumiem na czym polega problem. Jest jakiś przepis, który nakładałby na producenta obowiązek ujednolicenia produkcji? Nie sądzę. Jak zechcą, to będą pod tą samą marką sprzedawać w jednym kraju piwo, a w drugi oranżadę i nic im nie zrobimy. Jak się komuś nie podoba, niech nie kupuje. Jest masa produktów lokalnych, często lepszych od tych koncernowych.

  • semigetuza

    Oceniono 1 raz -1

    przykład lososia i pieprzu zcarnego. Losos ktory idze na polski rynek jest bezwartościowy. W jego paszy czesc pochodzaca z morza stanowi 15%, reszta to granulat sojowy. Kwasow Q3 najzwyczajniej w nim nie ma bo i skad? Dodatkowo losoc po uwedzeniu jest szprycowany woda, zamrażany i tak krojony. Jak się Wam po otwarciu paczki pod widelcem losos rozłazi - nic nie wart. ale cena kg takiej ryby to 13-15 euro. Losos sredniej jakosci kosztuje 70 euro/kg, wyborny ponad 13e/kg. Jak przedpiscia zauwazyl, nawet na tego za 70 euro nas nie stać. To jemy gowno po 13 euro.
    Pieprz czarny. Do Polski trafia taki, który wcześniej był rafinowany i odzyskano z niego olejek pieprzowy. Potem znow ususzono i do Polski. Kg takiego produktu kosztuje 8-10 euro, normalny pieprz 25-35 euro/kg. Nas na dobry pieprz nie stać, wiec jemy odpad produkcyjny.
    TV z Wrocka. Kontrola jakości jest tylko tych, które ida za granice, na polski rynek zadnej kontroli jakosci nie ma, nie oplaca się, bo Polak kazde gowno, aby tanio, kupi.

  • kocurimysza

    Oceniono 1 raz -1

    Polska to rodzaj zenski i wlasnie dlategon Kady ja PIER..LI .

  • amica.veritas

    Oceniono 3 razy 1

    A na cholerę nam kasa na walkę? Źródło problemów trzeba zmienić - przyzwolenie UE na towary o innym składzie. Wystarczy zmienić prawo na takie, gdzie różnicowanie składu, w zależności od rynku w UE, byłoby uznawane za działanie na szkodę zbiorowych interesów konsumentów. No ale tego urzędasy z UE nie zrobią, bo siedzą w kieszeni tych firm, udając, że walczą z nieuczciwymi praktykami - dając grosze na "walkę".
    Gdyby kara sięgała 10% rocznych przychodów i taki Unilever, Procter & Gamble, Coca&Cola, czy Jacobs Douwe Egbert zapłaciłby raz miliardowe kary, to więcej by tego nie oszukiwali.

  • starszy-65

    Oceniono 1 raz -1

    Dlaczego to ma być żart?, czyżby rząd PiS nie miał możliwości ochrony Polaków przed złymi praktykami europejskich kapitalistów, co się dzieje w RP skoro Pi Sprawiedliwość nie potrafi zadziałać za nasze pieniądze??? a wyborcy się cieszą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje