Komentarze (131)
W Polsce nie będzie już jedzenia drugiej kategorii? To, ile chce nam dać Bruksela, brzmi jak żart
Zaloguj się
  • mczes57

    Oceniono 2 razy 0

    Kraje starej Unii nadal traktują kraje Europy Środkowowschodniej jak swoje kolonie, a ludzi jak ludzi II kategorii. Dlatego coraz więcej ludzi mówi dość tego. Albo będziemy partnerami albo będzie rozwód.

  • vomiting_frog

    Oceniono 12 razy 12

    Polska to kraj teoretyczny bo nie ma w nim żadnych instytucji typu PIP PIH PZH (który już nawet ma w nazwie narodowy) czy sanepid. A jak są to teoretycznie.
    Każda z tych instytucji potrafi się przyczepić o byle co jeśli tylko chce. Natomiast do konserwy mięsnej w której jest 15% mięsa przyczepić się nie potrafi.
    I oczywiście każda z tych instytucji przygarnęła by po kupce pieniędzy z Brukseli na realizacje swoich zadań albo jeszcze lepiej ktoś by chętnie powołał kolejny urząd do spraw jedzenia w dyskontach.
    A tak poza tym jak by ludzie chcieli jeść jedzenie pierwszej kategorii to by za nie płacili. Na każdym towarze jest skład wystarczy umieć czytać i wiedzieć co się czyta by wyeliminować znaczna cześć syfu z koszyka na zakupy.
    Natomiast u nas jak ktoś w sklepie czyta etykietę to się z niego śmieją. Kiedy jednocześnie można ich postraszyć E-300.

  • rembka

    Oceniono 2 razy 0

    Konsumenci powinni naglasniac te sprawy. Kazdy, kto sie otarl o takie oszustwo, powinien ostrzec innych. Przykladem najblizszym mi, jest proszek do prania Persil, ktory w Polsce, nie dosyc ze po nim bielizna poscielowa smierdzi szarym mydlem, to zatyka pralke, bo z dosypywanego prochu (kredy?) robi sie glina. Nie wspomne o herbacie w torebkach, ktorej jest tyle co kot naplakal i trzeba 2 torebki na jedna herbate.

    Ale to nie tylko w Polsce tak jest. Wezcie amerykanskie Kellog Corn Flakes albo Heinz Ketchup, mozna sie pohaftowac ile cukru jest do nich dodane, tylko dla amerykanskich konsumentow.

  • eichel24

    Oceniono 1 raz 1

    A naszemu rządowi to pasuje! za badziewie zabiera tyle samo VAT-u to po co ten system rozwalać?

  • tumaxer

    Oceniono 1 raz -1

    No, to zarobki takie jak w Europie już mamy (przynajmniej niektórzy z nas - ci delegowani), więc czas na europejskie ceny.

  • tornemorgren

    Oceniono 5 razy 3

    Ojej, to jednak różnica w coli nie wynika z preferencji konsumentów? I Polki nie sypią dwa razy więcej proszku do prania. A przecież na tym portalu wielokrotnie czytałem artykuły obalające mity zachodnich zakupów i wyśmiewające ludzi twierdzących, że ktoś nas robi w ch... . A teraz 1 mln €, to dla was żart i wielkie oburzenie?
    JESTEŚCIE ZAKŁAMANYMI SŁUGUSAMI!

  • jakub13579

    Oceniono 2 razy 0

    W Niemczech wszystkie artykuły zagraniczne, zanim znajdą się na rynku muszą uzyskać atest jakości, przydatności, estetyki i funkcjonalności. Do artykułów przemysłowych posiadających gwarancje, taki atest dołączony jest do każdego jednostkowego opakowania. Rozumiem, że przyjęcie takich procedur w Polsce byłoby upokorzeniem naszej ojczyzny.

  • ml2403

    Oceniono 2 razy 2

    Nie bardzo rozumiem o co tu chodzi. Jeżeli towar jest dopuszczony do obrotu to firma może go sprzedawać gdzie chce i po jakich chce cenach. To, że w Polsce i innych krajach sprzedaje gorszej jakości towary to efekt z jednej strony głupoty konsumentów, którzy myślą, że jak np. niemieckie to z założenia lepsze, a przede wszystkim słabości organizacji konsumenckich bardzo silnych na Zachodzie. Gdyby silna organizacja konsumencka nie pozostawiła suchej nitki na jakimś produkcie to albo zniknąłby z rynku albo musiałby mieć znacznie obniżoną cenę.

  • dublet

    Oceniono 4 razy 0

    Nie bendo brukselskie elyty dyktować nam polako co mamy jeść! Chce jeść bezmiensno kiełbase? To jem, bo to moje prawo! Mniej kawy w kawie? Wara elytą ot tego!

  • wookiee.chewbacca

    Oceniono 3 razy 3

    Szajsowate produkty są w Polsce bo Polacy je akceptują. Typowego Polaka interesuje wyłącznie najniższa cena. Jakość jest drugorzędna lub nieistotna wcale. Kto ma w Polsce firmę i coś sprzedaje, wie o czym mówię.

  • marekptr

    Oceniono 2 razy 0

    hahahaha... niech zostanie tak jak bydłu... coraz mniej kasiorki dla suwerenów

  • arcanuss86

    Oceniono 5 razy 3

    Ja mogę zacząć donoszenie bezpłatnie.
    Crunchips - na Zachodzie sprzedaje dobre chipsy smażone na oleju słonecznikowym z dodatkiem przypraw w proszku, u nas sprzedaje niejadalny szajs smażony na oleju palmowym z dodatkiem glutaminianu sodu i chlorku potasu.

  • y0rg

    Oceniono 3 razy 1

    Pracowałem w Morlinach i widziałem to co idzie do sieci Morrisona w Anglii a co na nasz rynek. Polędwica o normalnych gabarytach - dla nas tak na szprycowana , jakby była ze słonia, Nadal jesteśmy tzw gorszy sort - nie ma u nas w sprzedaży np szynki Masuria, ani takich boczków jakie idą na eksport, bo dla nas są te tłuste. Także nie dziwmy się ,ze nas robią w ciula, bo sami siebie robimy. Gdzie te wszystkie kontrole , nadzory i politycy złotouści ?

  • calmy

    Oceniono 4 razy 0

    "otwarcie przyznał, że na rynki Europy Centralnej i Wschodniej wysyłana jest żywność drugiej klasy"
    A to prawdziwi patrioci nie jedzą własnego, lepszego jedzenia lecz kupują obce, gorsze? Nie wierzę.
    .

  • popieramkukiza

    Oceniono 5 razy 3

    Towar w niemieckim Lidlu jest wyższej jakości i często tańszy niż sprzedawany w Polsce. Jedynym skutecznym rozwiązaniem jest bojkot zagranicznych sieci.

  • lesnywladek2

    Oceniono 1 raz -1

    niech sie komisja europejska nie zajmuje pierdołami bo najważniejszy na świecie i w okolicach jest brak demokracji i brak wolności w Polsce.KON-STY-TUCJA DE-MO-KRACJA DE-STY-LACJA.

  • olewca

    Oceniono 2 razy 2

    Czego polaczki nie kupujecie polskich towarow?
    Kto wam broni?

  • przemysl_to

    Oceniono 5 razy -5

    KWIK bezsilnego LEWACTWA ----------------> BEZCENNE !!!!

    hahahahahaahahahahahahahahahahahaha

  • mariuszet

    Oceniono 4 razy 2

    Jakieś pierdoły. To czy jemy dobre jedzenie czy nie zalezy nie od Brukseli ale od nas samych. Czy jak briksela da kilkaset milionów to znikną fastfoody typu MacDonald ? Jesli kupujemy gotowe jedzenie w konserwach czy słoikach to jest to jedzenie trzeciej kategorii,szczególnie od duzych koncernów. Więc sznowni redaktorzy puknijcie się w głowę i nie opowaidajcie bajek.

  • maciacho30

    Oceniono 2 razy 2

    Kraj teoretyczno bananowy Jarka KCyka pod butem Rosyjskim!

  • antey

    Oceniono 2 razy 0

    Tyle, że ten upodlony kraj nie zdaje sobie sprawy z faktu, że naprawdę , nie wszystko wymaga zgody i pieniędzy z Brukseli.
    Tyle że kraj instytucji teoretycznych, w którym egzekwowanie prawa spotyka się z oskarżeniem o brak empatii (!) sam niczego nie zrobi.

    Do tego mentalnosć narodu, który kosztem 1 grosza woli kupić byle g.... zamiast stawiać na często niewiele droższe lepsze produkty.
    Owszem, nadal jesteśmy biedni, ale NIE AŻ TAK !

  • ilirian

    Oceniono 6 razy 4

    W Polsce nie będzie już jedzenia drugiej kategorii? Czyli co? Zostanie wyłącznie trzeciej?

  • adolfiutin11

    Oceniono 2 razy 2

    tyle to gosievska wydaje na wakacje nad Bałtykiem :)

  • adolfiutin11

    Oceniono 2 razy 2

    albo wędlinka za 15 zł/kg albo to super za 48 zł/kg :) Wybór należy do Ciebie.

  • bob2436

    Oceniono 1 raz 1

    Szczerze mówiąc nie rozumiem na czym polega problem. Jest jakiś przepis, który nakładałby na producenta obowiązek ujednolicenia produkcji? Nie sądzę. Jak zechcą, to będą pod tą samą marką sprzedawać w jednym kraju piwo, a w drugi oranżadę i nic im nie zrobimy. Jak się komuś nie podoba, niech nie kupuje. Jest masa produktów lokalnych, często lepszych od tych koncernowych.

  • semigetuza

    Oceniono 1 raz -1

    przykład lososia i pieprzu zcarnego. Losos ktory idze na polski rynek jest bezwartościowy. W jego paszy czesc pochodzaca z morza stanowi 15%, reszta to granulat sojowy. Kwasow Q3 najzwyczajniej w nim nie ma bo i skad? Dodatkowo losoc po uwedzeniu jest szprycowany woda, zamrażany i tak krojony. Jak się Wam po otwarciu paczki pod widelcem losos rozłazi - nic nie wart. ale cena kg takiej ryby to 13-15 euro. Losos sredniej jakosci kosztuje 70 euro/kg, wyborny ponad 13e/kg. Jak przedpiscia zauwazyl, nawet na tego za 70 euro nas nie stać. To jemy gowno po 13 euro.
    Pieprz czarny. Do Polski trafia taki, który wcześniej był rafinowany i odzyskano z niego olejek pieprzowy. Potem znow ususzono i do Polski. Kg takiego produktu kosztuje 8-10 euro, normalny pieprz 25-35 euro/kg. Nas na dobry pieprz nie stać, wiec jemy odpad produkcyjny.
    TV z Wrocka. Kontrola jakości jest tylko tych, które ida za granice, na polski rynek zadnej kontroli jakosci nie ma, nie oplaca się, bo Polak kazde gowno, aby tanio, kupi.

  • kocurimysza

    Oceniono 1 raz -1

    Polska to rodzaj zenski i wlasnie dlategon Kady ja PIER..LI .

  • amica.veritas

    Oceniono 3 razy 1

    A na cholerę nam kasa na walkę? Źródło problemów trzeba zmienić - przyzwolenie UE na towary o innym składzie. Wystarczy zmienić prawo na takie, gdzie różnicowanie składu, w zależności od rynku w UE, byłoby uznawane za działanie na szkodę zbiorowych interesów konsumentów. No ale tego urzędasy z UE nie zrobią, bo siedzą w kieszeni tych firm, udając, że walczą z nieuczciwymi praktykami - dając grosze na "walkę".
    Gdyby kara sięgała 10% rocznych przychodów i taki Unilever, Procter & Gamble, Coca&Cola, czy Jacobs Douwe Egbert zapłaciłby raz miliardowe kary, to więcej by tego nie oszukiwali.

  • starszy-65

    Oceniono 1 raz -1

    Dlaczego to ma być żart?, czyżby rząd PiS nie miał możliwości ochrony Polaków przed złymi praktykami europejskich kapitalistów, co się dzieje w RP skoro Pi Sprawiedliwość nie potrafi zadziałać za nasze pieniądze??? a wyborcy się cieszą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX