Poseł PO straszy: PiS szykuje "1,5 miliarda zł haraczu". Minister Szyszko wyjaśnia i podaje kwotę doliczaną do foliówek

Robert Kędzierski
Wiele sklepów już zdecydowało się wprowadzić opłaty za torebki foliowe

Wiele sklepów już zdecydowało się wprowadzić opłaty za torebki foliowe (Agencja Gazeta)

Tomasz Cimoszewicz, poseł PO, zarzucił rządowi PiS, że "przepycha po cichu kolejny podatek" ukryty rzekomo w opłacie za foliowe torebki. Ministerstwo Środowisko wydało oświadczenie, w którym zapewnia, że realizuje jedynie unijną dyrektywę. I podaje cenę, jaką będziemy płacić za torby foliowe.

Na Twitterze pojawił się wpis Tomasza Cimoszewicza, posła PO, a jednocześnie syna premiera Włodzimierza Cimoszewicza. Zarzuca on rządzącym wprowadzanie nowego rodzaju podatku.

Miałaby nim być zapowiadana od miesięcy opłata doliczana przez sklep do foliowej torby. 

Komentujący wpis Cimoszewicza zwracają uwagę na słabą świadomość Polaków w kwestii ekologii. Poseł zgadza się, że świadomość ekologiczną należy upowszechnić. Twierdzi jednocześnie, że opłatę za torby traktuje jako " ekstra dochód budżetowy". Postuluje też, by wprowadzić inne działania proekologiczne - na przykład możliwość zwrotu plastikowych butelek w sklepie. 

Dyrektywa 2015/720 

Ministerstwo Środowiska, kierowane przez Jana Szyszko, protestuje przeciwko nazywaniu opłaty za torby podatkiem. W wydanym oświadczeniu zwraca uwagę na trzy kwestie. Po pierwsze wprowadzenie opłaty wynika bezpośrednio z unijnej dyrektywy 2015/720. Nakazuje ona zmniejszenie do roku 2019 zużycia plastikowych toreb do 90 na osobę. Do 2025 roku zużycie ma wynieść 40 toreb na osobę. Po drugie stawka opłaty recyklingowej za foliówkę zostanie określona w rozporządzeniu Ministra Środowiska, i będzie dużo niższa od maksymalnej przewidzianej w ustawie (a ta, zgodnie z projektem ustawy, nie może przekroczyć 1 zł). 

W środę, podczas dyskusji nad ustawą, Sławomir Mazurek, wiceminister środowiska,  zapowiedział ministerstwo w rozporządzeniu zaproponuje, by opłata za jedną torbę foliową wynosiła 20 gr. - podaje PAP. 

Po drugie Ministerstwo Środowiska zaproponowało wprowadzenie odpłatności za torby na zakupy z tworzywa o grubości do 50 mikrometrów, czyli takie, które najczęściej są dostępne w sklepach przy kasie. Cienkie torby, tzw. zrywki (o grubości poniżej 15 mikrometrów) zostaną bezpłatne. Ale tylko pod warunkiem, że będą używane wyłącznie ze względów higienicznych lub do pakowania żywności sprzedawanej luzem takiej jak warzywa, owoce, mięso czy ryby.

Opłata za plastikową torbę nie jest podatkiem, ponieważ nie jest obowiązkową płatnością. Każdy z nas będzie miał wybór, czy zapakować zakupy w plastikową torbę i za nią zapłacić, czy skorzystać z torby wielokrotnego użytku i w bardzo łatwy sposób tej opłaty uniknąć. Doświadczenia innych krajów UE wskazują, że opłata recyklingowa pozwala ograniczyć zużycie toreb foliowych nawet o 90%"

– wyjaśnia Sławomir Mazurek, wiceminister środowiska.

Zatrważające statystyki

W Polsce każdy mieszkaniec zużywa rocznie nawet 250–300 toreb
foliowych różnego rodzaju.  Wskali kraju to ponad 11,5 mld toreb!  Cykl życia takiego produktu jest niezwykle krótki i wynosi z reguły  kilkanaście minut, czyli tyle ile trwa pokonanie drogi z zakupami ze sklepu do domu. Następnie torby foliowe stają się odpadem, który zanieczyszcza środowisko.

Czytaj też: Więzienie za użycie plastikowej torby? Tam są takie przepisy. 

Przepisy wprowadzające opłatę za plastikowe torby powinny wejść w życie na początku 2018 roku. Podobne rozwiązania na świecie się sprawdziły. Wprowadzenie opłaty było skuteczne np. w Bułgarii, Irlandii, Wielkiej Brytanii oraz na Łotwie i Węgrzech.

***

Zobacz także
Komentarze (151)
Poseł PO straszy: PiS szykuje "1,5 miliarda haraczu". Minister Szyszko zaprzecza
Zaloguj się
  • sztucznypolak

    Oceniono 42 razy 24

    Jestem zdecydowanym przeciwnikiem PiSu, ale nie rozumiem tej krytyki. Nawet jesli by to byla ich inicjatywa, to kazda proba zmniejszenia zuzycia tego plastikowego gowna jest pozytywna.

  • lasic01

    Oceniono 20 razy 6

    "Opłata za plastikową torbę nie jest podatkiem, ponieważ nie jest obowiązkową płatnością. Każdy z nas będzie miał wybór, czy zapakować zakupy w plastikową torbę i za nią zapłacić, czy skorzystać z torby wielokrotnego użytku i w bardzo łatwy sposób tej opłaty uniknąć. "

    Akcyza w paliwie nie jest podatkiem, bo nie jest obowiązkową płatnością. Każdy z nas ma wybór czy jeździć samochodem, czy rowerem.

  • rdaneel

    Oceniono 16 razy 6

    A dlaczego nie 10PLN?
    A dlaczego nie 100PLN za 1 godzinę parkowania?
    A dlaczego by nie 100PLN za 1 m.kw. mieszkania miesięcznie?

    A czy jest jakaś granica?

  • chicki_s

    Oceniono 5 razy 5

    Żeby tak szyszko niejaki był zgodny z zaleceniami UE w kwestiach wycinki puszcz białowieskiej jak z reklamówkami to było by cacy. No ale tu kasa i tam kasa

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 5 razy 5

    Czy Sławomir Mazurek, podsekretarz stanu w MŚ ma coś wspólnego z Beatą Mazurek rzeczniczką klubu PiS? Takie rzeczy w pierwszej kolejności powinna sprawdzic PO i bardzo ostro piętnować jeśli coś wspólnego ma.

    Jeśli ma, to byłby to ewidentny przykład na to, że PiS to drugi PSL, czego implikacją byłby poważny polityczny dym. Przez takie zadymy upadł niejeden rząd.

  • 3-kuleczka

    Oceniono 6 razy 4

    realizuje unijną dyrektywę , ha ha ha
    żeby brać pieniążki, tak? jeżeli chodzi o wycinkę drzew to Unia nie ma nic do tego????
    jak tam towarzyszu szyszko, wycinka w Puszczy torujecie drogę dla wojsk ze wschodu???

  • kotecka1

    Oceniono 4 razy 4

    Bardzo słusznie, że powinno się wprowadzić opłatę za plastikowe torby i plastikowe butelki. Prymitywne polskie chamstwo potrafi kilometrami wnieść do lasów i nad wodę wałówę w takich torbach i zasr... i zagnoić każdy kawałek zieleni i brzegów rzek i jezior. Tłumaczenia i przekonywania polskiego chama o tym, że czyni po chamsku jest czasem straconym a zmuszenie do opłat za taki prymitywizm jest najskuteczniejszym środkiem edukacji społecznej. Polski cham potrafi o dziwo liczyć, choć, jak życie i pokazuje to prymityw, ale mimo to szybko zrozumie ile gorzały by mógł wychlać za zakupione i wyrzucane torebki, więc ich kupować nie będzie a żeby gorzałę donieść do domu będzie używał swoich wielokrotnego użytku toreb i opakowań. Polskie lasy, rzeki, pola łąki i jeziora odetchną a normalni, cywilizowani ludzie przyklasną i nawet zaproponują wyższe ceny za takie jednorazowe opakowania co szybko spowoduje przystosowanie społeczne bezrozumnego bydła.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje