Gazeta.pl Next >  Biznes >  Ryanair kasuje kolejne połączenia. Niektóre dotyczą polskich lotnisk. Powód? Problemy z pilotami

Ryanair kasuje kolejne połączenia. Niektóre dotyczą polskich lotnisk. Powód? Problemy z pilotami

A A A
02.09.2017 , samolot Ryanair na lotnisku w Krakowie

02.09.2017 , samolot Ryanair na lotnisku w Krakowie

Irlandzki przewoźnik dalej tnie połączenia. W poniedziałek odwołał 56 połączeń, we wtorek nie poleci 55 jego samolotów. Wśród tych połączeń dziewięć miało rozpocząć się lub zakończyć na polskich lotniskach.

Irlandzki przewoźnik stworzył już stronę, na której można znaleźć informacje o połączeniach lotniczych, które anuluje. Co prawda lista ta na razie (stan na poniedziałkowy poranek) dotyczy tylko jego siatki połączeń do najbliższej środy włącznie, ale zawsze to trochę lepiej, niż dowiedzieć się o braku możliwości powrotu do domu z wakacji kilka godzin przed planowanym wylotem.

W rozmowie z dziennikarzem Guardiana Kenny Jacobs, dyrektor marketingu Ryanaira, twierdzi, że wykaz ten zawiera wszystkie anulowane połączenia do środy włącznie. Kolejne mają pojawiać się sukcesywnie – następny zestaw jeszcze w poniedziałek (18.09).

W sumie firma konsekwentnie realizuje swój absurdalny dla wielu pasażerów plan skasowania do 2 tys. połączeń w ciągu najbliższych 6 tygodni – to mniej niż 2 proc. wszystkich połączeń realizowanych przez irlandzkiego przewoźnika w tym czasie.

Czytaj więcej: Wszyscy boją się latać do Afryki. Ale jest jeden wyjątek. I nieźle na tym zarabia.

Problemy z pilotami i Norwegami

Ryanair nie powtarza już przedziwnych wyjaśnień mówiących o przyczynach masowego odwoływania lotów. Nie czytamy więc znowu, że to robione jest z powodu troski o punktualność… Sam Kenny Jacobs na Twitterze przyznał się pośrednio do tego, co jest główną przyczyną najnowszych problemów Irlandczyków – brak pilotów.

Co prawda ten brak, jak napisał, jest związany z zamieszaniem związanym z tym, że duża ich część postanowiła sobie zrobić urlop, ale w branży wszyscy wiedzą, że problem jest nieco inny.

Ryanair utracił nagle kilkudziesięciu pilotów, którzy przeszli do Norwegian Air. Łącznie od początku roku do norweskich linii przeszło od początku roku ponad 140 pilotów. Poinformował o tym niecałe dwa tygodnie temu Lasse Sandaker-Nielsen, dyrektor firmy ds. komunikacji w Norwegian Air.

Norwedzy wszystkich pilotów mają teraz około 400 – więc około 1/3 z nich to dawny personel Ryanaira. Piloci przechodzą od Irlandczyków do konkurencji, ponieważ – po pierwsze – otrzymują tam lepsze warunki od pięcioletnich kontraktów w Ryanairze, o których złośliwi mówią, że to śmieciówki w branży lotniczej.

A po drugie, Norwedzy stworzyli dla nich atrakcyjne oferty, po tym, jak załamały się rozmowy o współpracy linii Norwegian Air i Ryanair. Samo ich fiasko, to jednak nadal nie wszystko – 1 września szef Ryanaira Michael O'Leary, pytany przez branżowy serwis Travel Weekly o umowę z konkurentem z Norwegii rzucił, że kończą im pieniądze i mogą już nie latać za 4-5 miesięcy. - Trudno negocjować z kimś, kto może nie przetrwać zimy – dodał. Nie dziwne więc, że Norwedzy, mówiąc delikatnie, nieco się zdenerwowali.

Czytaj więcej: Kochamy latać samolotami. Tego lata może paść rekord.

Polscy pasażerowie nie mają najgorzej

Na udostępnionych już przez Ryanaira wykazie anulowanych połączeń jest stosunkowo niewiele tych, w których samoloty wystartują z Polski lub wylądują na naszych lotniskach.

W poniedziałek są takie cztery, we wtorek 5 – w tym np. lot pomiędzy Warszawą a Szczecinem i połączenie z Dublina do Krakowa oraz powrotne.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”

Polecamy
    • Lotnisko Chopina Centralny Port Komunikacyjny coraz bliżej. Powstaje projekt ustawy. LOT głównym operatorem
    • iPhone X 5 firm, które zarobią krocie dzięki nowemu iPhone'owi. Dwie z nich dobrze znasz
Komentarze (28)
Ryanair kasuje kolejne połączenia. Niektóre dotyczą polskich lotnisk. Powód? Problemy z pilotami
Zaloguj się
  • Oceniono 10 razy 10

    Cóz za piękna katasrtofa :) Na pewno kupię bilety lotnicze w firmie, która w sumie jak widać sprzedaje bilety na loterię, polecę albo nie polecę... :)

  • Oceniono 4 razy 4

    Casus Ryanaira polecam uwadze naszych rodzimych "Januszy biznesu" używających w rozmowach z pracownikami argumentu "na twoje miejsce...".

  • Oceniono 4 razy 4

    Oj, to pan cwaniaczek z Irlandii się przeliczył ? A zawsze taki pewny siebie... WIZZ i EJ turlają się ze śmiechu i przejmują pasażerów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane