Katalonia po secesji? To może być 12 gospodarka w Unii Europejskiej

Marcin Kaczmarczyk
Katalonia poradzi sobie gospodarczo jako niepodległe państwo. Do takiego wniosku doszedł Christopher Dembik, dyrektor ds. analiz makroekonomicznych w Saxo Banku.

Tuż przed niedzielą nie wiemy, czy  w ogóle odbędzie się referendum w Katalonii dotyczące jej niepodległości. Wiemy tylko, że regionalny rząd jest silnie zdeterminowany, by je przeprowadzić, mimo sprzeciwu Madrytu i niekorzystnego wyroku hiszpańskiego Trybunału Konstytucyjnego. Jednak nie czekając na wynik głosowania, Christopher Dembik, dyrektor ds. analiz makroekonomicznych w Saxo Banku, postanowił w swojej najnowszej analizie już odpowiedzieć na pytanie, czy Katalonia po secesji poradziłaby sobie gospodarczo.

Na początku zwraca uwagę w niej, że to autonomiczny region Hiszpanii, który w największym stopniu buduje hiszpańskie PKB – ma w nim udział na poziomie około 18,9 proc. Jest to też kraj bogaty – PKB na osobę w Katalonii jest o 18,8 proc. większe od średniej dla całego państwa.

Czytaj więcej: Francja tonie? Duża przesada. To np. piąty eksporter świata. 

Zróżnicowana gospodarka

Dembik zauważa również, że gospodarka Katalonii jest zdywersyfikowana. Usługi są wyraźnie dominującą gałęzią, tak jak w przypadku wszystkich rozwiniętych gospodarek, ale przemysł znaczy tu więcej niż w całej Hiszpanii i UE.

- Po gwałtownym spadku w latach 2009-2013 z powodu pęknięcia bańki na rynku nieruchomości, przemysł stanął na nogi dzięki eksportowi i znajduje się obecnie w lepszej sytuacji niż kilka lat temu. W odróżnieniu od wielu regionów, w których doszło do deindustrializacji, przemysł pozostaje filarem katalońskiej gospodarki. Kiedyś nazywana "fabryką Hiszpanii", Katalonia może pochwalić się także rozwiniętym sektorem wytwórczym. GVA (wartość dodana brutto) tego sektora to około 16,7 proc. wobec 13,4 proc. w przypadku Hiszpanii oraz 15,8 proc.w przypadku UE (dane z 2015 roku) – czytamy w analizie.

Dodatkowo, nierównowagi, które doprowadziły do kryzysu, zostały naprawione, zwłaszcza w sektorze budowlanym, który – jak uważa Dembik - powrócił do normalności.

Czytaj więcej: Turystyczny Uber podgryza hotele. Historyczna zmiana w Hiszpanii.

Otwarta na świat

Katalonia jest dużym i ważnym eksporterem. Jej nadwyżka handlowa wynosi 11,5 proc. PKB w 2015 roku.

- Ta otwartość gospodarcza, wraz z boomem w sektorze budowlanym oraz wejściem do strefy euro, tłumaczy cud gospodarczy od 1999 do 2008 roku, który charakteryzowało średnie tempo wzrostu PKB na poziomie 3,7 proc. – twierdzi Christopher Dembik.

UE, oczywiście, jest naturalnym rynkiem dla eksportu (trzema największymi partnerami handlowymi są Niemcy, Francja i Włochy), ale Katalonia także skutecznie zdywersyfikowała swój handel podczas kryzysu zadłużenia w Europie. Wynik jest taki, że udział eksportu do państw spoza UE (przede wszystkim do Ameryki Południowej) wzrósł z 26,7 proc,. w 2000 roku do 35 proc. w 2015 r.

Do poprawienia wydajność

- Mimo że wydajność wzrosła dzięki robotyzacji (średni roczny wzrost wydajności Hiszpanii w ciągu ostatniej dekady był wyższy niż w Niemczech - 1,2 proc. kontra 0,7 proc.), państwo nadal ma wiele do zrobienia, aby zmienić swój model ekonomiczny na taki, który opierałby się na innowacjach i wiedzy - wykazał to ranking PISA dla Hiszpanii. Jednak Katalonia jest jednym z regionów Hiszpanii, które ma największe szanse na szybki postęp w tym obszarze – czytamy w analizie.

W 2015 roku dane rządu regionalnego potwierdziły zdecydowany wzrost bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Katalonii (+60,4 proc. wobec +11 proc. dla Hiszpanii), co świadczy o atrakcyjności regionu. Katalonia silnie zainwestowała w infrastrukturę badawczą na uniwersytetach, choć nie stworzyła jeszcze takich warunków, jakie można spotkać na przykład w Niemczech lub Szwecji, w których uniwersytety i sektor prywatny ściśle współpracują w celu wdrażania innowacji.

- W sektorze prywatnym model wzrostu nadal opiera się na słabo wykwalifikowanych miejscach pracy, zwłaszcza w sektorze usług powiązanym z turystyką. Charakteryzują się one niską wydajnością i będą one ograniczać potencjał PKB w średnim i długim okresie – uważa dyrektor ds. analiz makroekonomicznych w Saxo Banku.

Wniosek? Katalonia poradziłaby sobie jako niepodległe państwo. W UE zajęłaby 13. pozycję w hipotetycznym rankingu 29 państw. Byłaby średniakiem – gospodarką porównywalną do norweskiej lub duńskiej.

- Bez względu czy region uzyska niepodległość czy pozostanie w Hiszpanii, będzie musiał zainwestować w kapitał ludzki i edukację, aby uniezależnić się od nisko płatnych etatów na ścieżce wzrostu – konkluduje Christopher Dembik i jest to również, tak na marginesie, bardzo aktualne wskazanie dla Polski.

Tekst pochodzi z blogu „Giełdaigospodarka.pl”

Więcej o:
Komentarze (77)
Katalonia po secesji? To może być 12 gospodarka w Unii Europejskiej
Zaloguj się
  • mamlas_p

    Oceniono 6 razy -4

    Dembik się wyrwał, bo GW w potrzebie i musi mieć coś do wyskrobania do następnego wydania. Takie gdybanie, czyli bicie piany. Gdzie tu miejsce na redakcję wypotu Dembika? Czyto, że jest służalecem banksterskim, to już ma pojęcie o garpodarowaniu? Trzeba by mu zajrzeć do mieszkania, czy i jaki ma w nim burdel... Ale "redaktor" podniecony... Poza tym, przecież Unia się nie zgodzi...

  • teczowy.husarz.bat.na.chamow

    Oceniono 6 razy -2

    Gdzieś czytałem, że Rosjanie bardzo są za ta katalońską hecą.
    A zatem jedna rzecz: Niepodległa Katalonia automatycznie pozostaje członkiem Unii Europejskiej i po sprawie.
    Pełne prawa, przedstawicielstwo itd.
    Nawet dotacje.
    Uspokoją się, ochłoną, podejmą zobowiązania i ok.
    Hiszpania też ochłonie i dojdzie do wniosku, że prawie nic się nie zmieniło.
    A ruski w PiSdu!
    I znowu powracamy do głównego problemu - moskiewskiej ekspozytury w Niepodległej Unijnej Polsce...
    Bo to jest prawdziwy cywilizacyjny problem.

  • xyz_xyz1

    Oceniono 1 raz -1

    Najpierw Katalonia musi być zainteresowana byciem w eurosojuzie. Nie sądzę by była - jest z tego więcej problemów niż zysku.

  • Piotr Malicki

    Oceniono 9 razy -1

    Najpierw do tej Uni Katalonia musiałaby się starać wejść i biorąc pod uwagę że musieliby uzyskać głos Hiszpanii nie sądzę by byłoby to możliwe.

  • rownowaznik

    0

    Postawią granicę i przyjebią cła to pewnie inaczej będą śpiewać.

  • k_rol

    0

    Wypadaloby widziec sprawe w szerszej perspektywie bo swiat i ludzkosc to skomplikowany temat. Czy bruneci i blondyni tez powinni tworzyc wlasne enklawy? Cywilizacja WYMAGA podzialu swiata wedlug klucza w mozliwie najwiekszym stopniu gwarantujacego rozwoj i pokojowe wspolistnienie. Z pewnoscia w kazdym kraju sa srodowiska rozne od wiekszosci. Ale gdyby kazda mrowka z mrowiska zakladala swoja kolnie, mrowisko by nie istnialo.... No i na koniec- nie ma narodowosci slaskiej. Przestancie bredzic. Mowie wam to jako Slazak .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX