Zaskakujące założenie w projekcie budżetu na 2018 r. To nie ucieszy kredytobiorców

W uzasadnieniu ustawy budżetowej na 2018 r. założono, że podstawowa stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego wyniesie 2,3 proc. To zaskakujący scenariusz biorąc pod uwagę, że obecnie stopa referencyjna wynosi 1,5 proc., a Narodowy Bank Polski na razie ani myśli stóp podnosić.
Średnioroczny wskaźnik CPI w roku bieżącym powinien ukształtować się na poziomie 1,8 proc., w 2018 r. powinien przyspieszyć do 2,3 proc. (…) Przyjęty scenariusz wzrostu gospodarczego oraz założenia dotyczące kształtowania się procesów inflacyjnych pozwalają oczekiwać, że w 2017 r. stopa referencyjna NBP nie zmieni się i pozostanie na poziomie z 2016 r., tj. 1,5 proc. Dla 2018 r. przyjęto z kolei scenariusz zerowych stóp realnych, co oznacza, że nominalny poziom stopy referencyjnej średnio w roku powinien być spójny z poziomem CPI

- czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy budżetowej na 2018 r.

Założenie średniorocznego poziomu podstawowej stawki w 2018 r. na poziomie 2,3 proc. jest naprawdę mocne. Na razie stopa referencyjna wynosi 1,50 proc. i Rada Polityki Pieniężnej w zasadzie nie daje żadnych sygnałów, że miałaby rychło zostać podniesiona, a nawet o pojedynczych podwyżkach pod koniec 2018 r. mówi bardzo ostrożnie. Tymczasem średnioroczna prognoza 2,3 proc. zakłada, że podstawowa stawka na koniec 2018 r. może być jeszcze wyższa - skoro przyszły rok zacznie na poziomie 1,5 proc., to musiałaby na jego koniec sięgać nawet ok. 3 proc., żeby średnia za 12 miesięcy wyszła w okolicach 2,3 proc.

Inflacja CPI wg GUS w 2017 r. (w proc. rok do roku)

.. źródło: Spotdata.pl

Koncepcja zerowych stóp realnych oznacza szybką „pogoń” stóp procentowych za wzrostem cen. Po ponad 2 latach deflacji (od lipca 2014 r. do października 2016 r. ceny w każdym miesiącu rok do roku spadały) teraz mamy w Polskę wyraźną inflację - w lutym i wrześniu jej odczyty wynosiły już 2,2 proc., czyli już blisko celu inflacyjnego NBP (2,5 proc.). Od stycznia realne stopy w kraju są ujemne, to znaczy poziom inflacji jest wyższy od referencyjnej stopy procentowej (z jednym wyjątkiem w czerwcu, gdy inflacja wyniosła 1,5 proc. rdr).

Założenie mocnych podwyżek stóp poczynione przez resort finansów w uzasadnieniu ustawy budżetowej jest też o tyle ciekawe, że prognozowany średnioroczny wskaźnik inflacji CPI - 2,3 proc. - to nadal poniżej celu inflacyjnego NBP.

Pozostaje też otwarte pytanie, czy Rada Polityki Pieniężnej ugnie się pod „jastrzębią” presją wicepremiera Morawieckiego. Na razie większość z dziesiątki członków Rady Polityki Pieniężnej, w tym prezes NBP Adam Glapiński, bardzo powściągliwie wypowiadają się o jakichkolwiek podwyżkach stóp w 2018 r. Ba, choć pojawiają się pojedyncze głosy za ich podnoszeniem (zwolennikami tego ruchu są Eugeniusz Gatnar, Kamil Zubelewicz i Łukasz Hardt), to zdarzają się i takie mówiące o możliwości dalszych obniżek (takim stwierdzeniem „zaszokował” ostatnio Eryk Łon).

- Jak będzie potrzeba zmiany stóp czy polityki np. na początku 2019 r., to nie będziemy się wahać. Na pewno gdzieś w połowie 2018 r. dyskusje będą bardziej zdecydowane, będą jakieś głosowania. Ale ja podtrzymuję swoją tezę, że jeśli nic się nie będzie działo inaczej niż w naszych projekcjach, to do końca 2018 r. stopy się nie powinny zmienić. Ale czy nie zostanę przegłosowany - pod koniec 2018 r. - to tego nie wiem - mówił po wrześniowym posiedzeniu RPP prezes NBP, Adam Glapiński (cytat za: ISBNews). Dodawał, że Rada Polityki Pieniężnej „nie widzimy obecnie negatywnych skutków ujemnych realnych stóp procentowych”, zaznaczając jednak, że niektórych jej członków niepokoi odpływ oszczędności Polaków z banków wskutek niskich oprocentowań.

Oczywiście, nie da się wykluczyć, że wyższy od oczekiwań odczyt inflacji we wrześniu (2,2 proc. wg szybkiego szacunku GUS), a także rosnąca presja inflacyjna związana m.in. z brakiem pracowników na rynku pracy, mogą wpłynąć na rewizję niektórych „gołębich” stanowisk. Niemniej jakiekolwiek podwyżki stóp przynajmniej w pierwszej połowie 2018 r. wydają się mało prawdopodobne.

We wtorek i środę 3-4 października comiesięczne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, na której organ będzie decydował o poziomie stóp, a po którym głos zabierze prezes NBP Adam Glapiński. Zobaczymy, jak odniesie się do prognozy Morawieckiego.

Wyższe stopy to wyższe raty

Warto przypomnieć, że od poziomu stóp procentowych w kraju zależy poziom rat kredytów mieszkaniowych w złotych. Jeśli te pójdą w górę (ewentualnie - rynek będzie czuł, że prawdopodobnie pójdą), wzrośnie także rynkowa stawka WIBOR. A to ona, obok marży banku, jest składową oprocentowania „hipotek”. Przed efektami wysokich stóp procentowych ostrzegał w zeszłym tygodniu Rzecznik Finansowy.

Z drugiej strony, wyższe stopy powinny zmotywować banki do podnoszenia oprocentowania depozytów - lokat czy kont oszczędnościowych. Problem tylko w tym, że w polskim sektorze bankowym mamy teraz nadpłynność i banki nie mają potrzeby szczególnie konkurować o depozyty. Podwyżki stóp wcale nie musiałyby wywołać „lawiny” podwyżek na lokatach bankowych.

- Normalnie rozumuje się w ten sposób, że stopy procentowe banku centralnego mają wpływ nie tylko na cenę kredytu, ale również na oprocentowanie depozytów. W Polsce ten wpływ jest praktycznie żaden, więc ewentualna podwyżka stóp procentowych nie zwiększyłaby oprocentowania depozytów, a na pewno zwiększyłaby oprocentowanie kredytów - trafnie ujął to w niedawnej rozmowie z PAP jeden z członków Rady Polityki Pieniężnej, Jerzy Kropiwnicki.

***

Voelkel: W nowoczesnych firmach nie potrzebujemy ludzi, którzy nastawieni są na indywidualny cel [NEXT TIME]

Komentarze (102)
Zaskakujące założenie w projekcie budżetu na 2018 r. To nie ucieszy kredytobiorców
Zaloguj się
  • krzysztof osiemski

    Oceniono 42 razy 38

    Tiaaa.... i macie swoje pińćset plus. Piniendzy teraz będą szukać wszędzie, również w (swoich - PKO) bankach. Dostałeś pińćset? to teraz dołóż na ratę kredytu+, prąd+, wodę+, abonament Kur(ew)skiego+... zostanie Ci zero plus! Ale głos na PiSs oddasz, bo przecież "Pińćset dali!" Ekonomia dla/przez debili pisana za głosy patologii dla której kalkulator to wyższa szkoła jazdy...
    aha... zostaje oczywiście RPP, która decyduje o stopach procentowych, trzeba ją tylko "zrepolonizować!" swoimi baranami i się hajsy zgodzą...

  • jazz1001

    Oceniono 26 razy 26

    cudotwórca pisowy kolejną daninę szykuję na pomysły samozwańczego naczelnika

  • r0b0l_reaktywacja

    Oceniono 13 razy 11

    poczujcie ten bul w dópie wyborcy PiSu.
    2 połowa 2018 będzie kumulacją błędów rządu idiotów
    a i oprócz inflacji bezrobocie skoczy masakrycznie, i żadne wyganianie na emerytury nie pomoże

    Jeszcze będziecie błagać o powrót Balcerowicza

    Miłego stania w kolejkach po wizy do Niemiec

  • krotkizzoliborza

    Oceniono 13 razy 9

    Szykują się na kryzys

  • r0b0l_reaktywacja

    Oceniono 8 razy 8

    a to wszystko wina Tuska i PO bo zostawili kraj w ruinie

    Mieliście chój dópa i kamieni kupa a wkrótce będzie tylko KUPA

    Tak się kończy neoleninizm w praktyce, to znaczy piekiełko gospodarcze się dopiero zacznie.
    A skończy najprawdopodobniej reglamentacją żywności

  • my_kroolik

    Oceniono 8 razy 8

    No i już wiemy jadł zostanie sfinansowana pisowska kiełbacha wyborcza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX