Polskie markety mają już więcej sklepów niż Lidl. Sieć Dino z ambitnymi planami

Na koniec września liczba sklepów Dino Polska przekroczyła 700. Wszystko wskazuje na to, że jest ich już więcej, niż marketów Lidla w naszym kraju. Za trzy lata Dino planuje mieć 1200 placówek.

Jak podaje Dino w komunikacie, w trzecim kwartale sieć otworzyła 41 sklepów. To znaczy, że jest ich już 719 - więcej niż ma Lidl. Wprawdzie nie wiadomo, ile dokładnie marketów ma w Polsce niemiecka sieć, ale jej biuro prasowe podaje, że jest ich „ponad 600”. Czyli wygląda na to, że Dino pod tym względem prześcignęło Lidla, choć do lidera dyskontów spożywczych na naszym rynku wciąż sporo mu brakuje - należąca do Portugalczyków Biedronka ma ponad 2700 sklepów.

Mieszkańcom centralnej i wschodniej Polski Dino może się wydawać mało znaną marką. Fakt, najmocniej obecne jest na zachodzie kraju. I wciąż tam głównie się rozwija. Od początku roku sieć otworzyła 90 sklepów w 12 województwach, najwięcej w wielkopolskim (23), dolnośląskim (10), śląskim (10), zachodniopomorskim (8) i łódzkim (8).  

- W tym roku planujemy otworzyć więcej sklepów niż w 2016, w którym uruchomiliśmy ich łącznie 123. W latach 2013-2015 otwieraliśmy około 100 nowych marketów rocznie, co dało nam pozycję lidera w segmencie proximity - najszybciej rozwijającej się sieci według średniorocznego wzrostu liczby sklepów.  Chcemy pozostać najszybciej rozwijającą się siecią supermarketów proximity w Polsce - mówi cytowany w komunikacie Szymon Piduch, prezes Dino Polska S.A.

Markety sieci Dino to sklepy o średniej powierzchni (około 400 m2 powierzchni sali sprzedaży), zlokalizowane głównie w mniejszych i średnich miastach oraz na peryferiach dużych miast. Większość sklepów Dino posiada na własność i chce kontynuować tę strategię.

Firma od niedawna - od kwietnia tego roku - notowana jest na GPW. Dziś kurs akcji rośnie, wczesnym popołudniem o blisko 3 proc. Od debiutu akcje podrożały już o ponad 80 proc., z 33,5 zł do ponad 68 zł za akcję.

Notowania Dino Polska od debiutu na GPWNotowania Dino Polska od debiutu na GPW źródło: stooq.pl

Miesiąc temu, w raporcie finansowym, Dino Polska chwaliła się rosnącymi przychodami i zyskami. W poprawie wyników pomaga jej powiększanie sieci sklepów, a także dobra koniunktura w gospodarce. Wśród czynników ryzyka na najbliższą przyszłość spółka wymieniała między innymi możliwe problemy ze znalezieniem pracowników, negatywnie oddziaływać może też wprowadzenie ograniczenia handlu w niedziele.

O pracach nad handlem w niedzielę więcej tutaj: Zakaz handlu w drugą i czwartą niedzielę miesiąca. "Solidarność" zaproponuje także wolne soboty?

A o pojawiających się problemach na rynku pracy piszemy między innymi tu:  Kolejny alarm z gospodarki. Pierwszy raz od kilku lat polskie firmy przestały tworzyć nowe miejsca pracy.

+++

Kręgliccy: Mieliśmy wielkiego farta. Pod koniec lat 90. restauracja zwracała się nawet w trzy miesiące [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (30)
Polskie markety mają już więcej sklepów niż Lidl. Sieć Dino z ambitnymi planami
Zaloguj się
  • Tomek Kopeć

    Oceniono 11 razy 7

    Przecież te sklepy są straszne! Brzydkie, brak identyfikacji wizualnej, cech charakterystycznych, czegoś czego nie oferują inne sklepy. Totalna typowa polska padają bez pomysłu i gustu. Towar jak w wiejskim GS. Dlaczego Polacy nie potrafią stworzyć fajnej marki? Nawet Litwa i Ukraina ma fajne brandy np Maxima. A u nas twory typu Dino, Lewiatan i inne sklepy jak z "90. Jedyna estetyczna i pomysłowa sieć ( Alma ) padła. Żal i smutek.

  • kruk6666

    Oceniono 5 razy 3

    700 sklepów z szajsem , to chyba dla wolaków-cebulaków z 500+, nawet najgorsza biedra lepiej wypada.

  • takaprawda2014

    Oceniono 1 raz 1

    Po wpisach pod artykułem widać że BIEDADRONKA czuję konkurencję bo się rozrasta sieć z tak samo syfskim towarem jak u nich i dla takiej samej lumpiastej klienteli.

  • Adam S.

    Oceniono 1 raz 1

    Przecież jeden Lidl generuje taki dochód jak 10 a może nawet 20 Dinów. Każdy, kto chodzi do Lidla, widzi, z jaką szybkością towary są tam kasowane i w jakiej ilości. Tymczasem w Dino czy Stokrotce odbywa się,,, celebrowanie sprzedaży - ma to swój urok oczywiście, ale zysku nie generuje.

  • s0nar

    Oceniono 1 raz 1

    Pierwszy raz słyszę o takim sklepie. W Gdańsku, a chyba nawet w całym Trójmieście nie ma ani jednego takiego sklepu. Ponadto zapewne jest to kolejny syf pokroju pierdonki gdzie liczy się tylko uwłaczająco niska cena, żeby żerować na najbiedniejszych. Mnie tam cena średnio interesuje, ma być bardzo dobra jakość, dostęp do produktów premium, w sklepie czysto i bez tłoku.

  • Fredd00

    Oceniono 1 raz 1

    Badziew, badziew i jeszcze raz badziew niewiele lepszy od Lider Szajca (ktoś pamięta) oraz produkty koncernów w wysokich cenach.

    Inwestorzy kupujący akcje nigdy tam chyba nie byli.

  • sterlecki

    Oceniono 3 razy 1

    Jestem zdziwiony, bo w znanych mi sklepach tej sieci marny asortyment, nieciekawy wystrój, kiepskie promocje. Zdecydowanie gorzej niż w Piotrze i Pawle czy Stokrotce.

  • skorpionx

    0

    Tak. Ale Dino to male sklepiki. Lidl to duze hale.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX