Nowość w Biedronce. Klienci będą zaskoczeni, zakupy będzie można zrobić szybciej

W sieci Biedronka montowane są pierwsze kasy samoobsługowe. Na razie funkcjonują w dwóch sklepach w Warszawie i Gdańsku, wkrótce pojawią się w kolejnych.

To już drugie podejście Portugalczyków do wdrożenia samoobsługowych kas w sklepach. Poprzednie, w 2013 roku, nie wyszło poza fazę testową.

Teraz ma być inaczej. Przedstawiciele właściciela Biedronki, Jeronimo Martins zapowiadają, że urządzenia samoobsługowe będą testować w kolejnych sklepach. Tam, gdzie rozwiązanie odniesie sukces, ma funkcjonować na stałe, w razie niepowodzenia kasy będą przenoszone do innych placówek.

Wiele wskazuje na to, że tym razem kasy samoobsługowe zostaną zaakceptowane przez klientów. W 2013 roku ich problemem było to samo, co kas tradycyjnych - akceptowały jedynie gotówkę. Portugalczycy płatności kartą wprowadzili dopiero w 2014 roku.

Nowe technologie i sytuacja na rynku pracy

Wiadomo już, że nie potwierdziły się obawy władz spółki, czy nie straci na wprowadzeniu samoobsługowych urządzeń. Jeden z przedstawicieli Biedronki powiedział portalowi wiadomoscihandlowe.pl, że sprzedaż idzie bardzo dobrze, czemu z pewnością sprzyjają coraz lepsza znajomość technologii wśród klientów oraz pakowany asortyment, będący dziś podstawą oferty dyskontów.

Do wdrożenia na szerszą skalę kas samoobsługowych skłoniła Jeronimo Martins prawdopodobnie sytuacja na rynku pracy. W kraju pozyskanie pracowników jest coraz cięższe, rośnie presja na podwyżki, stąd w Biedronkach pojawiają się obcokrajowcy, a nawet więźniowie.

Trudności na rynku pracy są jednym z głównych powodów, dla którego kasy nie wymagające zatrudnienia pracownika, są wdrażane przez kolejne sieci handlowe w Polsce. W ubiegłym roku zrobił to E.Leclerc, w bieżącym - Kaufland czy Rossmann. Podobny krok rozważa m.in. Carrefour w swojej sieci Carrefour Express.

Voelkel: W nowoczesnych firmach nie potrzebujemy ludzi, którzy nastawieni są na indywidualny cel [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (179)
Nowość w Biedronce. Klienci będą zaskoczeni, zakupy będzie można zrobić szybciej
Zaloguj się
  • Marek Tropiciel

    0

    Biorąc pod uwagę swoje doświadczenia i obserwacje kas samoobsługowych w Tesco,nie jest to najmądrzejsze rozwiązanie ale cóż właściciel wie lepiej...... .praca na kasie jest naprawdę męcząca,ale kasę samoobsługową uważam za niewypał.

  • zwo3119

    0

    Problemem wcale nie są kasy tylko kompletna nieudolność kasjerów. To nie ich wina, to złe szkolenie, złe przyzwyczajenia, brak konieczności wrzucania towaru do wózka, złe wydawanie reszty, brak strefy pakowania. I przede wszystkim chciwość kierownictwa i przez to tłok i brak miejsca w sklepie.
    Gdybym to ja decydował to wysłałbym odpowiedzialnych do Niemiec żeby robili przez 2 dni zakupy w niemieckich Lidlu i Aldi. A potem albo zrobią jak tam albo won. I wtedy można podnieść pensje kasjerów o te 20%. Bo dzisiaj to nawet na to, co mają, nie zarabiają. Napracują się ale efektywność pracy żadna.

  • gringi

    0

    to dobry bat na kasierki w koncu moze zaczna pracowac a nie robic laske

  • kreesdebarg

    Oceniono 1 raz 1

    Jak na razie to przez te świeżaki i inne gady, stoję dłużej w kolejce

  • pawelekok

    Oceniono 2 razy 2

    Do mądralińskich wyśmiewających niekumatych tchórzy, którzy boją się kas samoobsługowych.

    Owszem kasy samoobsługowe sa wygodne ale przy spełnieniu kilku warunków:
    - liczba kupowanych produktów jest dość ograniczona
    - przy ładowaniu na wózek kupujący zwróci uwagę, czy towar ma metkę z czytelnym kodem kreskowym, latwo dostępnym do odczytania
    - najlepiej jak są to produkty mu znane wielokrotnie przedtem przez niego kupowane
    - nie ma wśród nich produktów o dużych gabarytach ani przecenianych

    Zdecydowanie nie polecam kasowania tam zakupów na cały tydzień, kasa nie pozwala zdejmować z półki skasowanych zakupów przed zakończeniem, czyli zapłaceniem za całość. Bywa, że się tam nie mieszczą, a pakowanie ich z powrotem po zakupach to też niezła gehenna. Towary przeceniane mają często bajzel w metkowaniu i nie obejdzie się bez pomocy obsługi, która czasem sprawdza kody na stoisku, a to trwa i trwa. Jak takich zakupów robisz kilka to masz przechlapane.

    Jeśli Biedra zastąpi większość kas samoobsługowymi, to zakupy się wydłużą a nie skrócą.

  • marc.pl

    Oceniono 1 raz 1

    Do kwoty 50 zł. płacę zbliżeniowo i jest to najszybsza forma płatności trwa zaledwie kilka sekund - najbardziej blokują kolejkę szperacze którzy szperają w kieszeniach szukając drobnych monet.

  • otopolskiepieklo

    Oceniono 3 razy 3

    bardzo dobrze, chociaż chciałbym to zobaczyć - bo biedry zwykle są niefunkcjonalnie zaprojektowane

  • kamilkka30

    Oceniono 2 razy 2

    Ciekawe jak rozwiążą kwestię naklejek... W ostatnim czasie nie spotkałam nikogo w kolejce, kto nie chciałby naklejki. p.S. Wydawanie naklejek opóźnia obsługę, ale widać że lepszej zachęty dla klientów wymyślić nie mogli... Moja córka strasznie przeżywa, że koleżanki mają kolekcje świeżaków, a ona nie ma ani jednego. Mam nadzieję, że jak dorośnie nie będzie miała urazu, że mama nie chciała spełnić jej największego marzenia ;)

  • strzemiennego

    Oceniono 2 razy 0

    Popieram kasy bezobsługowe. Ileż można czekać, aż wymalowana pani w kapeluszu wygrzebie albo nie wygrzebie z portmonetki 6 złotych 63 grosze bo pani kasjerka nie ma jak wydać z 50-tki?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX