40 miliardów złotych w cztery miesiące. Tak szybko do końca roku ma rosnąć dziura w polskim budżecie

Rafał Hirsch
Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk powiedział w piątek w Radiu ZET, że deficyt budżetowy w tym roku będzie o około 20 miliardów złotych mniejszy niż planowano. Taka zapowiedź oznacza, że deficyt ten w najbliższych miesiącach urośnie o ponad 40 miliardów złotych.

Henryk Kowalczyk powiedział, że dziura w tegorocznym budżecie będzie o około 20 miliardów złotych mniejsza niż wcześniej planowano. To oczywiście dobra wiadomość, ale z drugiej strony nie aż tak dobra, jak się początkowo wydaje.

Po pierwsze zaplanowane w budżecie 59 mld PLN deficytu to tylko górny limit możliwej dziury, a nie faktyczny plan. Od początku roku chyba nikt nie wierzył w to, że deficyt będzie aż tak duży. To, że faktyczna dziura będzie o 20 miliardów mniejsza nie powinno więc stanowić wielkiej pozytywnej niespodzianki. 

Po drugie jeśli liczby przytoczone przez ministra Kowalczyka porównamy nie do początkowych założeń i limitów, ale do stanu faktycznego po sierpniu, to możemy mówić nawet o niespodziance negatywnej.

Oto bowiem po sierpniu budżet ma 4,9 mld PLN nadwyżki. Według Henryka Kowalczyka na koniec roku będzie mieć deficyt o 20 mld PLN mniejszy od limitu w wysokości 59,3 mld PLN. Czyli zakończymy rok z deficytem w okolicach 39 mld PLN. To oznacza, że w ciągu września, października, listopada i grudnia dziura w budżecie powiększy się o zawrotne 44 miliardy złotych.

ZOBACZ TEŻ: Ministerstwo Finansów pokazało, jak poprawiło ściągalność VAT. Przełomem tego nazwać nie można

To, że budżet pod koniec roku więcej wydaje, niż otrzymuje jest normalne i jest tak co roku. Jednak kwota aż 44 mld PLN jest bardzo duża. Aż o 13 mld złotych większa niż ta sprzed roku.

Rząd planuje ogromne powiększenie deficytu pod koniec rokuRząd planuje ogromne powiększenie deficytu pod koniec roku dane: Ministerstwo Finansów

W 2016 roku w okresie od września do grudnia deficyt też szybko się powiększał. Skala tego ruchu sięgnęła 31,3 miliardów złotych. W tym roku powiększanie dziury w końcówce roku odbędzie się na jeszcze większą skalę. 

Jeśli te prognozy się sprawdzą, będzie to oznaczać, że pomimo częstego okazywania radości z obecnej nadwyżki w budżecie, rządowi w 2017 nie da się jednak znacząco ograniczyć dziury w budżecie. Będzie ona raptem o 7 mld PLN mniejsza niż rok wcześniej. A stanie się to w roku, w którym NBP wpłacił do budżetu blisko 9 mld PLN zysku. Gdyby nie ten jeden czynnik deficyt budżetowy nawet by się nominalnie zwiększył.

Więcej o:
Komentarze (137)
Dziura w budżecie ma do końca roku urosnąć o 40 mld PLN
Zaloguj się
  • ahmed_jubara

    Oceniono 39 razy 29

    Morawiecki działa tak jak dotychczas w banku: byle dobry wynik do najbliższego posiedzenia Rady Nadzorczej, a potem niech się dzieje, co chce. Może kto inny będzie się tłumaczył.

  • silthor

    Oceniono 43 razy 25

    Dla osób mających choć trochę pojęcia o tych rzeczach od dawna było jasne, że MF manipuluje danymi i pod koniec roku deficyt wyskoczy w kosmos. Zawsze koniec roku wiąże się z dużo większymi wydatkami i to w ostatnich miesiącach deficyt rośnie najbardziej. Tak było za każdej koalicji rządowej, a wynika to po prostu z budżetowej rzeczywistości. W tym roku dodatkowo MF na wiele sposobów starało się ograniczać wydatki w pierwszych miesiącach, część wydatków z początku roku pokryło już w grudniu poprzedniego roku, a wszystko najpewniej po to, aby mieć podstawę do wielomiesięcznego gaworzenia o niebywałym sukcesie... Być może także dlatego deficyt w ustawie budżetowej określili na kosmiczne 59 mld zł, aby teraz mówić o ileż to będzie niższy. No bo jeśli mylą się w szacunkach o 20 mld zł, to znaczy, że z prognozami strzelają kompletnie na oślep. A tymczasem 40 mld zł deficytu to cholernie dużo. Szczególnie w czasach dobrej koniunktury. To jest wzrost zadłużenia skarbu państwa o 4%! Jaki w takim razie będzie deficyt i wzrost zadłużenia jak koniunktura się skończy? Grecja się kłania.

  • kruk6666

    Oceniono 15 razy 7

    Sypie się wirtualna księgowość tow.Murawiejki . Biedne wolaki-cebilaki już po nowym roku odczują na własnej kieszeni cudowne efekty "dobrej zmiany" , aż dziw ze jeszcze nie zauważyli że żywność podrożała średnio o ok. 15% , zbliża się czas że za 500+ kupisz cebulaku 10 bochenków chleba.

  • cozabadziew

    Oceniono 21 razy 7

    Od początku było wiadomo, że te pozytywne prognozy budżetowe to tylko efekt kreatywnej księgowości... Podejrzewam że w grudniu okaże się, że deficyt jest znacznie większy niż to obecnie zakładają. Niestety ale w matematyce cudów nie ma... Zwiększyli wydatki o kilkadziesiąt miliardów, a wpływy z Vat-u wzrosły zaledwie o kilka (i to podejrzewam że jednorazowo, bo do następnego roku wszyscy się już nauczą jak omijać nowe regulacje) to i niby jakim cudem deficyt miałby się zmniejszyć? Ten rząd pogrąży nas w długach na kilka pokoleń naprzód, i to tylko po to żeby jeden stary kozioł mógł sobie pod koniec swojego życia trochę porządzić...

  • justas32

    Oceniono 16 razy 6

    Wrzuć granat do szamba - wyjdzie ci Pis-landia ...

  • kemor234

    Oceniono 14 razy 6

    Deficyt mniejszy, a dług ... rośnie.
    Brawo PIS. Manipulacja kosmiczna. Byle do wyborów ...

  • punter

    Oceniono 17 razy 5

    Już Dziennik Telewizyjny wymyśli jak to przekuć w kolejny niesłychany sukces Partii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX