Gazeta.pl Next >  Biznes >  Co z Centralnym Portem Komunikacyjnym? W rządzie już pierwsze zgrzyty

Co z Centralnym Portem Komunikacyjnym? W rządzie już pierwsze zgrzyty

A A A

Przyjęcie projektu uchwały dotyczącej budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego może zostać opóźnione, a wręcz zablokowane. Wszystko przez rozbieżności pomiędzy ministrem infrastruktury Andrzejem Adamczykiem a rządowym pełnomocnikiem ds. CPK Mikołajem Wildem.

We wtorek 3 października Mikołaj Wild, pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego, złożył rządowi projekt uchwały dotyczącej koncepcji budowy lotniska i węzła kolejowego. Ale Rada Ministrów na razie się nim nie zajęła. Rządowy pełnomocnik już wcześniej nie ukrywał, że są pewne „rozbieżności”, które musi rozwiązać. Chodzi o spór z Andrzejem Adamczykiem, szefem resortu infrastruktury i budownictwa.

Jak wynika z informacji "Onetu" i "Pulsu Biznesu", różnice między pełnomocnikiem rządu a Ministerstwem Infrastruktury dotyczą odpowiedzialności za budowę węzła kolejowego i połączeń z CPK. Minister Adamczyk stoi na stanowisku, że inwestycje mogłyby zostać zrealizowane m.in. przez spółkę PKP PLK, nad którą pieczę trzyma resort, a która zarządza infrastrukturą kolejową w Polsce. W wersji Wilda rozbudowa sieci kolejowej miałaby być zadaniem specjalnie powołanej spółki rządowej. Chodzi o niemałe pieniądze, nawet 9 mld zł. Według informacji „Onetu”, klincz może zagrażać nawet całej koncepcji budowy CPK.

I choć ministerstwo ma współpracować z Wildem w ustaleniach dotyczących budowy CPK, to podobno po cichu toczy się między nimi rywalizacja. Minister Adamczyk ma mieć Wildowi za złe, że cała koncepcja, zawierająca również plany budowy nowych linii kolejowych, powstała za plecami resortu infrastruktury. Ponadto obawia się, że „nowa spółka” mogłaby zagarnąć nie tylko kontrakty dotyczące budowy sieci kolejowej związanej z Centralnym Portem Komunikacyjnym, ale także inne - a gra toczy się o 67 mld zł, które zostały zapisane w Krajowym Programie Kolejowym do 2023 r. To oznaczałoby już gigantyczną utratę kontroli przez Adamczyka - a na tę nie może sobie pozwolić.

Z drugiej strony, także pozycja pełnomocnika rządu ma nie być szczególnie mocna. Jak donosi „Onet”, problem może stanowić zaangażowanie do prac nad koncepcją CPK brata Mikołaja Wilda - Patryka. Szczególnie, że ten współpracował niegdyś z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem.

Centralny Port Komunikacyjny w 2027 r.

Centralny Port Komunikacyjny ma ruszyć w 2027 r. Same prace budowlane miałyby wystartować w 2021 r. Wcześniej - do jesieni 2019 r. , w planach jest m.in. wykupienie gruntów, zdobycie zgód środowiskowych czy rozstrzygnięcie przetargu. Prace projektowe mają potrwać do 2021 r.  

Centralny Port Komunikacyjny ma zajmować ok. 3 tys. ha (dla porównania, Lotnisko Chopina w Warszawie ma ok. 600 ha). Budowa CPK ma łącznie kosztować ok. 30-35 mld zł. Rząd liczy, że część pieniędzy (m.in. na budowę linii kolejowych) dorzuci Unia.

CPK początkowo ma mieć przepustowość na poziomie minimum 50 mln pasażerów rocznie. Docelowo mówi się nawet o zdolności do obsłużenia 100 mln podróżnych.

Zgodnie z koncepcją Mikołaja Wilda, wraz z wielkim lotniskiem w Stanisławowie w 2027 r. ruszyć ma także szybka kolej. Z portu do Warszawy podróż ma trwać 15 minut, do Łodzi 25 minut. Powstać mają także łączniki z liniami łódzką i poznańską oraz przedłużenie Centralnej Magistrali Kolejowej (CMK) do linii Warszawa - Gdańsk. Ogólnie, podróże z portu do 14 miast wojewódzkich mają trwać maksymalnie nieco ponad godzinę, a do "większości" polskich miast w 2-2,5 godziny.

***

Voelkel: W nowoczesnych firmach nie potrzebujemy ludzi, którzy nastawieni są na indywidualny cel [NEXT TIME]

Polecamy
Komentarze (77)
Co z Centralnym Portem Komunikacyjnym? W rządzie już pierwsze zgrzyty
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane