Mieszkanie we Wrocławiu czeka średnio na najemcę 4 dni. A jak to wygląda w Warszawie i na Śląsku?

Marcin Kaczmarczyk
Polacy coraz chętniej mieszkają w wynajmowanych mieszkaniach. To powoduje, że ich właścicielom jest coraz łatwiej znaleźć najemców. Tak wynika z danych firmy, która jest największym zarządcą nieruchomości w Polsce.

Średni poziom pustostanów w Polsce na koniec sierpnia 2017 wyniósł jedynie 4,1 proc., co daje 2 tygodnie w skali roku  – informuje Mzuri, największa w Polsce firma specjalizująca się w zarządzaniu najmem mieszkań, domów i lokali użytkowych.

W 2016 roku było dla wynajmujących gorzej, a dla najemców lepiej - wtedy średni poziom pustostanów w Polsce kształtował się na poziomie 6,4 proc., co daje 23 dni.

Najłatwiej jest właścicielom mieszkań wynająć je we Wrocławiu – tam średni poziom pustostanów wynosi 1,1 proc. czyli zaledwie 4 dni rocznie. Niezbyt długo muszą też czekać na chętnych w Warszawie i w Łodzi. Tam średni poziom pustostanów wynosi, wg wyliczeń Mzuri, odpowiednio 3,4 proc., co daje 12 dni w skali roku, oraz 4,2 proc., czyli 15 dni rocznie.

Czytaj więcej: Polacy kupują mieszkania jak szaleni – często pod wynajem. Może paść rekord.

Właściciele nieruchomości najgorzej mają w dużych miastach na Śląsku, gdzie średni poziom pustostanów wynosi prawie 8 proc. co oznacza, że mieszkanie stoi puste przez 29 dni w roku. Jednak i to wyśmienity wynik dla kogoś, kto zarabia na wynajmie. – Warto odnotować, że najwyższy poziom pustostanów w Polsce, to wciąż mniej niż 1 miesiąc w skali roku, co oznacza, że przez ponad 11 miesięcy rocznie mieszkanie przynosi dochód – komentuje Artur Kaźmierczak, prezes zarządu Mzuri Investments.

Coraz niższe poziomy pustostanów na rynku mieszkaniowym to efekt rosnącej popularności mieszkania w wynajmowanych lokalach. Mieszka w nich już 2 mln osób. - Szacujemy, że w 2017 roku liczba osób korzystających z tej formy mieszkania wzrośnie o kolejne 200 tys. najemców – twierdzi Artur Kaźmierczak.

To wszystko powoduje, że wg szacunków Mzuri na wynajmie mieszkania można teraz zarobić od ok. 6 do 8 proc. w skali roku. Najwięcej na Śląsku i w Łodzi. Nieco mniej - 5,0 - 5,5 proc. - w centrach największych miast (Warszawa, Kraków) – tutaj jednak plusem jest stabilny wzrost wartości nieruchomości.

Tekst pochodzi z blogu "Giełda i gospodarka.pl"

Więcej o:
Komentarze (32)
Mieszkanie we Wrocławiu czeka średnio na najemcę 4 dni. A jak to wygląda w Warszawie i na Śląsku?
Zaloguj się
  • werole

    Oceniono 8 razy 4

    Sam bym kupil kilka mieszkan, jakbym mial kase? No bo jak oszczedzac? Trzymac w euro? UE sie rozleci i zostaniemy z kupka bezwartosciowych, kolorowych papierkow. Dolary? Jakas wojna, nigdy nie wiadomo jak sie zachowa zielona waluta. Zloto pod podloga. Jeden wlam i po lokacie. Zlotowki? Trzeba splacac 500+. Wiec ceny i inflacja galopuja. Gielda? Wystarczy krach na swiecie i mozna obligacje powiesic w kilblu na gwozdziu. Wiec chyba tylko nieruchomosci.

  • e50604

    Oceniono 2 razy 2

    Złoty biznes :) Polecam każdemu.

  • tohk

    Oceniono 4 razy 2

    Średnio 4 dni... czyli jeśli jest mieszkanie, które czeka miesiąc, to musi być też takie, w którym nowy najemca zamieszka zanim stary się wyprowadzi.
    Aż strach pomyśleć co się dzieje w tym wynajmowanym, skoro są i takie, która stoją puste przez kwartał.

  • normalny1977

    Oceniono 6 razy 2

    Mam mieszkanie pod wynajem na Śląsku. Gdzie wynajem mieszkania jest drogi, a mieszkania tanie. Moje mieszkanie 67m jest warte 180.000 zł co jest tanio. Wynajmuje je za 1200 zł co jest okropnie drogo. Z tego 600 zł to sam czynsz. czyli zostaje mi 600 zł miesięcznie. Teoretycznie powinno dać to 7.200 zł rocznie, ale jakoś to tak wychodzi że zostaje 6.000 i to przy dobrych wiatrach. Możecie spytać każdego czy zainwestować by 180.000 by dostać 6000 zł. To wychodzi niecałe 4%. A gdzie utrata wartości mieszkania. Co jakiś czas trzeba, pomalować, zmienić kafelki, okna, drobne naprawy, kuchnia lodówka idt. Jeszce tak jak ja mam stare bo kupiłem stare w fajnej dzielnicy tego miasta do tego ze względów osobistych nie pasuje mi go sprzedać. Ale nowe w moim mieście nowe chodzą po 4.000 za metr stan deweloperski. Wykończyć i dać pod wynajmem. Chyba kogoś pan Bóg opuścił albo liczyć nie potrafi.

  • hipis3308

    Oceniono 2 razy 2

    Najwięcej mieszkań na wynajem,kupiła wieś,która lokuje w nich pieniądze z unijnych dopłat do ziemi.To jest jedna z najlepszych lokat.

  • silesiae.merenti

    Oceniono 1 raz 1

    Panie Kaczmarczyk, ponieważ nie uważał Pan w szkole to udzielę Panu korepetycji: Wrocław to jest Śląsk, powiem więcej - to jest stolica Śląska. I dobrze by było gdyby Pan (i Pańscy koledzy z GW) to zapamiętał.

  • obinobi

    Oceniono 1 raz 1

    Już niedługo Wrocław nie będzie takim Eldorado. Relacja cen wynajmu/kupna mieszkania do zarobków jest słaba. Wystarczy przejechać za Odrę, znaleźć pracę i okazuje się, że za podobne pieniądze mamy całkiem ładne mieszkanko a i pracę lepszą. Wrocław miasto korków,smogu i drożyzny. Chętnych do wyjazdu do Wrocławia mniej niż demograficzny - mniej studentów, emigracja jest dalej popularna wśród młodych. Chwilowy dopływ chętnych z Ukrainy też świadczy, że czasy castingów i wybrzydzania powoli się kończą.

  • sselrats

    0

    Jak kogos nie stac na kupienie to wynajmuje. Tez dobrze.

  • tygrys102

    0

    a co dziesiąty płaci podatek...ja byłem głupi i płaciłem...potem - kiedy nie wypełniłem jakiegoś druku (fakt zakończenia najmu zgłosiłem) wzywali mnie i musiałem się debilom tłumaczyć

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX