Gazeta.pl Next >  Biznes >  Tak Korea Płn. chce rozwijać turystykę. Połączenie plaży i bomby atomowej

Tak Korea Płn. chce rozwijać turystykę. Połączenie plaży i bomby atomowej

A A A
Wonsan

Wonsan

Nadmorskie miasto Wonsan jest dla Kim Jong Una miejscem letniego wypoczynku, przyszłym kwitnącym kurortem oraz. dobrym miejscem do testowania rakiet, które mają przenosić głowice nuklearne.

Wonsan to liczące 365 tys. mieszkańców miasto położone na wschodnim wybrzeżu Korei, nad Morzem Japońskim. Według placów przywódcy Korei Północnej, ma być rozbudowane na wzór hiszpańskiego kurortu.

Wizja specjalnej strefy turystycznej Wonsan robi wrażenie. Ma zająć obszar porównywalny z powierzchnią Trójmiasta, objąć 140 zabytków, 10 piaszczystych plaż, 680 atrakcji turystycznych, cztery źródła mineralne, kilka kąpielisk i jezior naturalnych oraz „ponad 3,3 mln ton błota o właściwościach terapeutycznych w leczeniu nerwobóli i zapalenia okrężnicy”.

Zbudowano tam już ośrodek narciarski i nowy port lotniczy. Planowane w centrum miasta inwestycje mają wartość 197 mln dol., do tego budowa galerii handlowej o wartości 7,3 mln dol., a także imponujące pole golfowe kosztem 123 milionów dolarów.

Całość nakładów inwestycyjnych w strefie Wonsan ma zamknąć się kwotą 1,5 mld dol.

Nie przeszkodziło to Kim Dzong Unowi wystrzelić z tego obszaru niemal 40 rakiet, w ramach nuklearnych testów Korei Północnej.

- Może to wydawać się szalone dla obcych osób, aby wystrzelić pociski z miejsca, które chce rozwijać ekonomicznie, ale tak w swoim kraju działa Kim Dzong Un - wyjaśnia Lim Eul-chul, ekspert ds. gospodarki Korei Północnej na Uniwersytecie Kyungnam w Seulu.

W opinii ekspertów, ta kombinacja turystyki i broni nuklearnej jest wyrazem strategii przetrwania Kim Dzong Una. Wonsan ma umożliwić przerzucenie większych kwot z wojska na cywilną gospodarkę i zagwarantować mu długie przywództwo.

Turystyka zamiast wojny

Dotknięty sankcjami reżim Korei Północnej chce rozwijać turystykę. Broszura Wonsan mówi o ponad 1 milionie turystów rocznie w najbliższym czasie i około 5-10 mln turystów „w najbliższej przyszłości”.

Południowokoreański think-tank Korea Maritime Institute szacuje, że turystyka przynosi reżimowi zaledwie 44 mln dol. rocznie, czyli 0,8 proc. PKB kraju. Około 80 proc. wszystkich turystów zagranicznych Korei Północnej to Chińczycy.

Najnowsze dostępne dane wskazują, że Korea Północna wydaje na wojsko największy odsetek swojego PKB wśród wszystkich państw na świecie, średnio 23 proc. w latach 2004-2014. Dla porównania Polska przeznacza na ten cel około 2 proc., Stany Zjednoczone 3,3 proc., a Korea Południowa 2,7 proc.

***

Polecamy
    • Przestępcy wykradli dane klientów operatora telekomunikacyjnego. Sprzedawali je konkurencji
    • Spectacles, czyli okulary od Snapchata, wchodzą do Polski. Tanio nie jest
Komentarze (16)
Tak Korea Płn. chce rozwijać turystykę. Połączenie plaży i bomby atomowej
Zaloguj się
  • pedro.666

    Oceniono 4 razy 4

    Połączenie turystyki i bomby atomowej jest bardzo rozsądne. W końcu ludzie jeżdżą na wakacje, żeby się rozerwać.

  • Oceniono 6 razy 4

    Z punktu widzenia strategii pomysł całkiem sprytny. Kto odważy się zbombardować kurort pełen turystów? W demokratycznym świecie, polityka który taką decyzję by podjął, media zżarłyby żywcem. Do tego doszłoby ryzyko poważnego konfliktu międzynarodowego bo znaczną część tych turystów stanowić zapewne będą Chińczycy.

  • lolik52

    Oceniono 5 razy 3

    jeżeli chodzi o turystykę to Kim ma rację,można na tym sporo zarobić,a w jego przypadku nawet niewiele robiąc dla tego.Wystarczy że złagodzi możliwość przyjazdu turystom i miłośnicy ekstremalnej turystyki powalą drzwiami i oknami.
    Taki skansen zawsze będzie kusił tych co już wszystko widzieli i nudzą się standardami ,wszędzie jednakowymi,a są to ludzie majętni...
    Że co,rakiety startują? nie codziennie i bez głowic,znam kurorty gdzie samoloty nad plażami i miejscami wypoczynku co kilka minut przelatują nad głowami odpoczywających lądując czy startując i nikomu nie przeszkadza możliwość walnięcia w plażę czy hotel takiego kolosa ,nie mówiąc o tonach spalin lecących na głowy zamiast deszczu.
    Sam fakt że w tak strategicznym miejscu chce zbudować kurort to już szok dla kimofobów,jak to,a sekrety wojskowe?widać niewiele ma do ukrycia lub pewny swoich ludzi.
    Ja bym tam pojechał popatrzeć jak żyją a i przyroda,zabytki też rzadkie przypadki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane