Ile Polska wydaje na ochronę zdrowia? Pod tym względem jesteśmy w ogonie Europy

Głównym postulatem strajkujących lekarzy rezydentów jest zwiększenie wydatków państwa na zdrowie. Sprawdziliśmy, jak Polska wygląda w tej kwestii w porównaniu z europejskimi krajami.

W trwającym od 2 października proteście rezydentów najwięcej uwagi przyciąga, jak do tej pory, kwestia wynagrodzeń młodych lekarzy. Oni sami podkreślają jednak, że to tylko jeden z czynników potrzebnych do naprawy sytuacji w służbie zdrowia.

W swoich postulatach, poza poprawą warunków pracy i płacy, domagają się likwidacji kolejek, biurokracji, rozwiązania problemu braku personelu medycznego, a przede wszystkim zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do poziomu przynajmniej 6,8 proc. PKB w ciągu trzech lat, które stopniowo miałyby wzrosnąć do 9 procent w ciągu 10 lat - to prawie tyle, ile przeznaczają na ten cel Niemcy.

Więcej o postulatach rezydentów: Nie tylko wyższe pensje. 5 powodów, dla których protest rezydentów powinien cię obchodzić

W środę premier Beata Szydło zapowiedziała powołanie zespołu, który do 15 grudnia miałby wypracować rozwiązania. Rząd zapowiedział też plany zwiększenia wydatków na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB - ale do 2025 roku. Rezydenci nie zgodzili się na udział w pracach tego zespołu, uważają też zapowiedzi podnoszenia wydatków za mało konkretne.

Czytaj też: Fiasko nocnych rozmów lekarzy z rządem. "Nie dostaliśmy się przed oblicze pani premier"

Sprawdziliśmy, jak wyglądają wydatki Polski na zdrowie. Według najnowszych danych OECD, w 2016 roku było to 4,4 proc. PKB - daleko nie tylko do poziomu, którego chcą rezydenci, ale i do większości państw OECD. Pod tym względem jesteśmy w ogonie Europy i wypadamy gorzej niż Węgry, Słowacja czy Czechy, nie mówiąc już o krajach skandynawskich czy Niemczech, które na ochronę zdrowia wydają aż 9,5 proc. PKB.

embed

A tak wyglądamy na tle wszystkich państw OECD - wydatki państwowe/obowiązkowe na poniższej grafice oznaczono rombami. Położone powyżej punkty oznaczają poziom wydatków na zdrowie ogółem, razem z prywatnymi - w tym zestawieniu Polska także nie wygląda najlepiej, wyprzedzając tylko cztery kraje.

W ostatnich latach na ochronę zdrowia Polska przeznaczała mniej niż 5 proc. PKB, a w kwietniowym Wieloletnim Planie Finansowym zapisano 4,7 proc. na najbliższe 3 lata. W tym momencie te rządowe wydatki to około 80 mld zł.

O wynagrodzeniach rezydentów czytaj więcej tutaj: Zarobki lekarzy rezydentów. Sprawdziliśmy obecne oficjalne stawki i plan podwyżek

Więcej o:
Komentarze (156)
Protest lekarzy rezydentów. Rezydenci chcą zwiększenia wydatków na ochronę zdrowia. Teraz pod tym względem jesteśmy w ogonie Europy
Zaloguj się
  • lukasz_patrykus

    Oceniono 17 razy 7

    zróbcie tabelkę z wydatkami z budżetu na jednego mieszkańca na klechów i KK... nawet Iran może nam podskoczyć

  • micor

    Oceniono 12 razy 6

    Do wszystkich tropicieli spisków i strażników cudzych garaży.
    Ci którzy walczą o lepsze finansowanie służby zdrowia, walczą o lepszą opiekę zdrowotną nad wami i waszymi rodzinami. Po 25 latach lekceważenia problemów przez wszystkich polityków lekarze i pielęgniarki mogą albo walczyć albo wyjechać. Dbajcie o tych co walczą, bo Ci co wyjeżdżają nie pomogą Wam.

  • mjs05

    Oceniono 8 razy 6

    Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest współpłacenie. Gdyby wizyta u lekarza kosztowała nawet symboliczne 10 zł to ludzie by się zastanowili, czy na pewno do leczenia kataru jej potrzebują. Poza tym wprowadziłoby to pewien element odpowiedzialności finansowej za własne zdrowie. Podnoszenie składek tylko zdusiłoby gospodarkę, już i tak ponad połowę wynagrodzenia oddajemy państwu (uwzględniając składki pracodawcy i pracownika oraz podatki bezpośrednie i pośrednie). Ciemny lud pińćset plus jednak nigdy się na to nie zgodzi.

  • 28balbina63

    Oceniono 10 razy 6

    Skąd się bierze w nas tyle żółci. ..trzeba było zostać lekarzem i mieć ten gabinet prywatny. Nie byłoby ich gdyby nakłady państwa na zdrowie były większe jestem pełną podziwu i szacunku dla tych młodych ludzi. Że im się jaszcze chce... są młodzi zdolni wykształceni znają języki i zamiast pakować walizki walczą Tak naprawdę o nas bo jak tak dalej pójdzie to aby się u nich leczyć też będziemy wyjeżdżać

  • plutoniczna

    Oceniono 9 razy 5

    choć całym sercem jestem za lekarzami to będzie im ciężko wywalczyć od PIS-u cokolwiek.
    z przynajmniej trzech powodów:
    1. dla PIS lepsza opieka zdrowotna to nie jest priorytet - ludzie zawsze stali w kolejkach albo w determinacji płacili prywatnie więc lepszy dobrostan w tej materii nie przełoży się na słupki poparcia.
    2. a ponadto cytując klasyka Rząd (czytaj politycy) zawsze się sam wyżywi i wyleczy, stać w kolejkach nie będzie na pewno, czemu dała wyraz w chwili szczerości posłanka Chryniewicz krzycząc: #niechjadą.
    3. PIS wie, ze lekarz to taki zawód , który nie może zamknąć swojego zakładu na kłódkę i ogłosić strajk generalny (jak np. górnicy, stoczniowcy, itp.) bo mu nie pozwala etyka, więc luuuzzz, jakoś się będzie kręcić, poza tym pacjentów pretensje na problem zawsze spadną na tych na pierwszej linii frontu - czyli na lekarzy..

    czyli nic? no nie do końca. wszystko (jak zwykle) zależy od świadomości suwerena. czyli edukować, edukować i edukować obywateli, że ci młodzi rezydenci protestują głownie dla nas i w naszym imieniu.

  • swinton

    Oceniono 5 razy 5

    Rocznie:
    Senat - 180mln
    Sejm - 480mln
    Prezydent - 170mln
    Kosciół - 160mln (plus 100mln za Światowe Dni Młodzieży w Krakowie)

    To już prawie miliard.

    Stołki dla znajomych - ?00 mln
    Nowe okręty podwodne - 7,5 - 10mld

  • krynolinka

    Oceniono 8 razy 4

    Trwa nagonka na rezydentów przez prorządowy net. Szukanie tych zaradniejszych, zamożniejszych i podciąganie pod ich dochody ogółu środowiska. Do tego dochodzą absolutnie podłe żarty (?!!), że taki lekarz, rezydent to połowa zabójcy, bo dopiero się uczy metodą prób i błędów. Brak słów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX