Gazeta.pl Next >  Biznes >  Nawet 25 lat na przedawnienie się podatku? Ekspertka: To dobre na złodzieja, nie na podatnika

Nawet 25 lat na przedawnienie się podatku? Ekspertka: To dobre na złodzieja, nie na podatnika

A A A
Ministerstwo finansów w Warszawie

Ministerstwo finansów w Warszawie

Fiskus szykuje kolejną niespodziankę dla podatników. Raczej niemiłą. Zobowiązanie podatkowe ma się przedawniać nie jak dziś, po 5 latach, lecz nawet po 25 latach.

Dziś zobowiązania podatkowe przedawniają się zwykle po pięciu latach. Jeśli w tym czasie fiskus nie zdoła pobrać podatku sprawa się zamyka. Tyle teorii. Bo w praktyce bardzo często fiskus zawiesza albo przerywa bieg tego terminu. W rezultacie przedawnienie wydłuża się w nieskończoność.

Trzy lata temu ówczesna Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz zaskarżyła do Trybunału Konstytucyjnego przepis, który pozwala fiskusowi zawieszać bieg terminu przedawnienia w związku z wszczęciem postępowania w sprawie o przestępstwo lub wykroczenie skarbowe. Czyli w sytuacji, kiedy nawet nie wiadomo, czy postępowanie przeciwko podatnikowi zostanie ostatecznie podjęte. W efekcie zobowiązanie się nie przedawnia, a podatnik pozostaje w stanie zawieszenia. Rzecznik przekonywała, że to narusza konstytucyjną zasadę zaufania do państwa i stanowionego przezeń prawa. Zaś sama instytucja przedawnienia jest pustym ozdobnikiem.

Przedawnienie po nowemu

Tymczasem jednak specjalna komisja złożona z ekspertów podatkowych i przedstawicieli rządu zaczęła pisać nową Ordynację podatkową, czyli swego rodzaju konstytucję podatkową. To w niej zapisane są prawa i obowiązki podatników. I fiskusa. Po dwóch latach pracy projekt przygotowanej przez komisję Ordynacji trafił niedawno do oceny i dalszych prac w Ministerstwie Finansów.

Jednym z elementów nowej Ordynacji są przepisy o przedawnianiu się zobowiązań podatkowych. Komisja zaproponowała, by podstawowy termin przedawnienia został wydłużony do 10 lat. Fiskus miałby 5 lat na wymierzenie podatku i kolejne 5 lat na jego wyegzekwowanie. Ale na tym nie koniec. Każdy z tych pięcioletnich okresów mógłby być bowiem zawieszany na 5 lat. Dodatkowo bieg tego ostatniego okresu 5-letniego mógłby być jeszcze przerwany. Ale tylko raz. Po przerwaniu biegłby od początku. W sumie więc składa się z tego 25 lat na przedawnienie się zobowiązania podatkowego.

Dobra wiadomość jest taka, że zawieszenie biegu przedawnienia nie mogłoby być stosowane w przypadku, który do trybunału skarżyła rzecznik praw obywatelskich.

Złodziej ma się bać, podatnik musi czuć się pewnie

- Mam mieszane uczucia - mówi serwisowi next.gazeta.pl była wiceminister finansów, doradca podatkowy, Irena Ożóg. - Myślę, że tak długi okres przedawnienia powinien być przypisany do spraw dużej wagi. Do oszustw podatkowych czy przypadków nieujawniania źródeł przychodu - tłumaczy.

Irena OżógIrena Ożóg archiwum prywatne

Jej zdaniem w sprawach mniejszej wagi, takich, które wynikają ze zmiany interpretacji przepisów czy zmiany linii orzecznictwa sądowego, tak długi okres przedawniania się zobowiązań podatkowych nie jest potrzebny. - Nie ma powodu trzymać w niepewności ludzi, którzy normalnie funkcjonują. Podatnik musi czuć się pewnie. Fiskus nie może mu stać nad głową w nieskończoność. 5 lat przedawnienia tu wystarczy - mówi Irena Ożóg. - Bać muszą się złodzieje - dodaje. 

Zwraca też uwagę, że w systemach podatkowych wielu krajów, stosowane są długie okresy przedawnienia. - W USA duże afery wcale się nie przedawniają - mówi ekspertka.

Reforma sądów uderzy we wszystkich. "Doktryna polityczna nigdy nie zrobiła dobrej gospodarki"

Polecamy
Komentarze (60)
Nawet 25 lat na przedawnienie się podatku? Ekspertka: To dobre na złodzieja, nie na podatnika
Zaloguj się
  • bogucjusz

    Oceniono 35 razy 33

    Przecież wiadomo, o co chodzi - o zniszczenie klasy średniej. Prawo podatkowe jest zawiłe, niejednoznaczne i w wielu wypadkach sprzeczne. Wyroki są uznaniowe. Skarbówka może się doczepić do KAŻDEGO, choćby był uczciwy jak łza. A klasa średnia to wrzód na tyłku obecnej, bolszewickiej władzy. Co to jest, że sobie zyją ludzie, mający czelność być niezależnymi, samodzielnymi, zarabiając więcej, niż średnia krajowa! Należy ich wykończyć, a majątki przejąć. I będzie po bożemu, jak na Białorusi i u Putina - zastraszony ploretariat będzie chodził do państwowych fabryk i biur za psie pieniądze. Do majątku będą zaś dochodzić tylko posłuszni władzy oligarchowie i wyższa kadra urzędniczo-administracyjna.

  • Oceniono 26 razy 26

    Dzięki temu pisdzielczy motłoch będzir mógł golić wstecz podatników jak tylko braknie mu pieniędzy na opłacanie głosującego na niego Fußvolku.

  • Oceniono 23 razy 23

    Fiskus zawsze traktował podatników (zwłaszcza tych małych, bo tych wielkich stać na prawników) jak złodziei, ale w ten sposób, tak bardzo źle to nawet komuna podatników nie traktowała. A komuna bardzo źle traktowała podatników, zwłaszcza z tzw prywatnej inicjatywy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane