Słowacy chcą zyskać na wygranej Andreja Babisza w Czechach. Ich premier nie kryje radości

Marcin Kaczmarczyk
W poniedziałek Andrej Babisz został poproszony przez Milosza Zemana, prezydenta Czech, by rozpoczął rozmowy o utworzeniu nowego rządu. Na Słowacji natomiast najważniejsi politycy deklarowali przywiązanie do europejskich wartości.

- Nigdy nie odważyłem się komentować sytuacji politycznej w innych krajach, ale cieszę się, że Słowacja stała się proeuropejską wyspą w naszym regionie - powiedział słowacki premier Robert Fico w poniedziałek.

O bliskich związkach z Brukselą zapewniali też zaraz po wyborach w sąsiednich Czechach prezydent Słowacji oraz przewodniczący Rady Narodowej Republiki Słowackiej czyli jednoizbowego słowackiego parlamentu.

W ten sposób tamtejsi politycy zareagowali na wygraną populistycznej partii ANO założonej przez Andreja Babisza, kontrowersyjnego miliardera. W czeskim parlamencie ANO zdobyło 78 z 200 miejsc i najprawdopodobniej jej szef i założyciel zostanie nowym premierem.

Czechy tym samym po wyborach, jak komentują to politolodzy, mogą dołączyć do tych krajów, które prowadzą wyraźnie eurosceptyczną politykę – wśród nich jest już Polska i Węgry.

Czytaj więcej: Czeski oligarcha prawdopodobnie zostanie premierem. Przypomina Trumpa lub Berlusconiego.

Słowacy, wykorzystując to, chcą wzmocnić swoją pozycję w Unii Europejskiej. Wiedzą, jak twierdzi Financial Times w poniedziałek, że ich relatywnie nieduża gospodarka, silnie uzależniona od eksportu samochodów i elektroniki do innych krajów Unii, ma więcej do stracenia niż Polska lub Czechy na poluzowaniu relacji z Brukselą.

I do tego wniosku doszli już wcześniej – kiedy francuski prezydent zapowiedział wzmocnienie rdzenia Unii Europejskiej. Słowacy wyraźnie zadeklarowali, że chcą włączyć się w realizację takiej polityki.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”

Więcej o:
Komentarze (15)
Słowacy chcą zyskać na wygranej Andreja Babisza w Czechach. Ich premier nie kryje radości
Zaloguj się
  • rainbow.warrior

    Oceniono 7 razy 5

    Od nowego roku praktycznie koniec rozliczeń kwartalnych dla małych przedsiębiorców bo co miesiąc trzeba wysłać JPK.

  • siekieraaxe

    Oceniono 1 raz 1

    Tiso tez był blisko centarli w Berlinie.

  • Człek Poczciwy

    0

    Się nie dziwię. Słowacy mają już wspólną europejską walutę, a my nawet nie aspirujemy.

  • zeke01

    0

    ci Czesi jeszcze nic nie zrobili co by im się nie opłacało a reszte mają głęboko w.......

  • smiki48

    0

    Słowacja stała się kolonią zależną od wielkich koncernów motoryzacyjnych. I gdy właścicielom tych koncernów nie spodoba się polityka rządu, to przeniosą montownie gdzie indziej, a Słowacja zostanie z ręką w nocniku. Udzielili tym koncernom wielkiej pomocy a teraz musza spełniać ich życzenia. Dlatego muszą się jeszcze bardziej podporządkować UE, czyli Brukseli.

  • krzysiozboj

    0

    Babisz pewnie zacieśni współpracę z Austrią (też wygrali eurosceptycy i przeciwnicy imigrantów), z Polską nie po drodze mu biznesowo. A Fico jak Fico - stary komuch i konformista, będzie lawirował i szukał możliwości sprzedaży swego stanowiska jak najdrożej. Macronowi obieca posłuszeństwo w Brukseli, swoim rodakom na miejscu da zakaz dla islamu. Gdyby gdzieś wyszło, że na V4 Słowacja może dobrze wyjść, to będzie najgłośniej zapewniał o swojej lojalności dla grupy.

    A samo V4 ma zbyt wiele rozbieżnych interesów by stanowić spójną grupę. Tu wszystko opiera się na wzajemnych sympatiach polityków aktualnie przy władzy. Niestety, to zły sposób na budowanie jakiejkolwiek większosci. Trzeba w oparciu o wspólne interesy dobierać partnerów do głosowań, niestety to wymaga nieco innej dyplomacji niż nasza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX