BMW, Daimlerowi i Volkswagenowi grożą miliardowe kary. Bruksela szuka dowodów zmowy cenowej

Andrzej Mandel
BMW, Daimler i Volkswagen miały uczestniczyć od lat w zmowie cenowej dotyczącej cen silników. Unia Europejska bada sprawę, a Daimler i Volkswagen ścigają się o status "świadka koronnego".

W lipcu unijny urząd stojący na straży ochrony konkurencji poinformował, że bada działalność BMW, Daimlera i Volkswagena pod kątem tego, czy nie doszło między nimi do zmowy cenowej w zakresie cen silników oraz innych technologii. Koncerny miały przez lata wymieniać się informacjami na temat kosztów, dostawców itp., co samo w sobie nie musi być naganne (inaczej standaryzacja pewnych rozwiązań możliwa byłaby tylko wskutek odgórnego narzucania), ale tym razem mogło dojść do przekroczenia granic wymiany informacji.

Przed weekendem Daimler poinformował, że stara się w tej sprawie o status, który można przyrównać do statusu świadka koronnego. W zamian za pełną współpracę z organami kontrolnymi Daimler liczy bowiem na „wyrozumiałość” i zmniejszenie lub nawet anulowanie kar.

- Jest w tej chwili kwestią otwartą, czy KE zadecyduje o wszczęciu formalnego postępowania – powiedział Bodo Uebber, członek zarządu Daimler AG.

Groźba wielkich kar

Z kolei Volkswagen potwierdził, że unijni śledczy odwiedzili centralę koncernu oraz siedzibę Audi (należącego do VW). Przedstawiciele Volkswagena stwierdzili tylko krótko, że koncern „w pełni od dawna współpracuje” z KE w tej sprawie.

Unijni śledczy byli również w siedzibie BMW, co potwierdzili przedstawiciele tej firmy. Zaprzeczyli jednak, jakoby podjęto już jakieś formalne dochodzenie.

Jeżeli w wyniku śledztwa zostanie potwierdzone, że koncerny stosowały zmowę cenową, to grozi im kara w wysokości do 10 procent obrotów. Status „świadka koronnego” może być więc niezwykle cenny, gdyż może pozwolić na redukcję kar o miliardy euro.

Co łączy iPoda z filmem "2001: Odyseja Kosmiczna"?

Więcej o:
Komentarze (17)
BMW, Daimlerowi i Volkswagenowi grożą miliardowe kary. Bruksela szuka dowodów zmowy cenowej
Zaloguj się
  • bob2436

    Oceniono 6 razy 4

    Czy jeśli dotaną karę, to te 10% pójdzie na wypłaty dla nabywców ich samochodów? Teraz widać jak bardzo przeszacowywane są ceny nowych aut. 50 tys. kosztuje w PL za przeproszeniem byle goowno, a w miarę normalny samochód to już wydatek rzędu 80tys. To nie jest normalne.

  • japka_putina

    Oceniono 5 razy 3

    Współpraca musiała mocno przekroczyć granice prawa, skoro dwa z trzech koncernów tak ochoczo poszły na współpracę, jakoby nawet zgłaszając się na ochotnika i ujawniając swoje praktyki. W rezultacie po tyłku dostanie BMW, ale pewnie też nie za mocno, żeby ból nie wywołał przypomnienia sobie jakiejś kolejnej sprawy kompromitującej konkurentów bądź ustawodawców.

  • rownowaznik

    Oceniono 4 razy 2

    Nazistowskie firmy, nazistowska mentalność.

  • starszy-65

    0

    Jestem takim zwykłym użytkownikiem jakiś samochodów ale to działanie Unii jest wspaniałym i jedynym radosnym w 2017 roku i muszę napisać, że lubię Niemców ale VW już drugi raz został przyłapany na przekrętach więc ciekawym jest czy politycy z niemiec wybronią go przed karą????

  • alojzy132

    Oceniono 5 razy -1

    A to Niemiaszki znowu oszukiwały. Kiedy zapłącą odszkodowania wojenne? Tez bedą wciskać kit o tym że PRL cos tcos tam?

  • fakej

    Oceniono 4 razy -4

    Skoro się umówili to ich sprawa. Powinno się promować współpracę, a nie karać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX