Gazeta.pl Next >  Biznes >  Duża afera finansowa. 6 mln zł kary to dopiero początek. Tysiące oszukanych, 28 osób z zarzutami prokuratury

Duża afera finansowa. 6 mln zł kary to dopiero początek. Tysiące oszukanych, 28 osób z zarzutami prokuratury

A A A
kredyt, pożyczka, chwilówki

kredyt, pożyczka, chwilówki

UOKiK nałożył karę ponad 6,3 mln zł na pośrednika kredytowego Europejska Grupa Finansowa Council. Ale to akurat jeden z mniejszych problemów oszustów. Twórcy grupy od ponad pół roku są w areszcie, zarzuty usłyszało już 28 osób.

Wrocławska spółka EGF Council działała w ok. 50 miastach w całej Polsce m.in. pod marką Personal Finance. Proponowała pożyczki, ale przy tym m.in. naliczała horrendalne prowizje i zadłużała klientów na dużo wyższe sumy niż oni sami wnioskowali. 

UOKiK już w lutym br. wydał tzw. ostrzeżenie konsumenckie przed spółką.  Równocześnie Urząd prowadził postępowanie, które właśnie zakończyło się nałożeniem kary w wysokości ponad 6,3 mln zł. 

EFG Council kierowała swoje usługi do osób, które miały trudności z pożyczeniem pieniędzy w innych instytucjach finansowych. Lista zarzutów wobec wrocławskiej spółki jest długa. Jeden z nich to podsuwanie ofert kredytów w zdecydowanie większych kwotach niż w rzeczywistości potrzebował klient i niż był w stanie spłacić. Wątpliwości klientów pracownicy spółki rozwiewali stwierdzeniami, jakoby "nadwyżkę można było zwrócić do banku", i że to była część szerszego planu czyszczenia historii kredytowej. Efekt był taki, że klient popadał w jeszcze większe kłopoty finansowe.

Powiedziała, że najlepszym kredytem dla mnie jest kredyt na kwotę 27.879,01 zł z ratą 600 zł miesięcznie, ale żebym się nie przejmował, bo nie muszę wykorzystać całości pieniędzy, że mogę zrobić tak, że wypłacam 6.000 zł (to kwota, którą potrzebowałem), 6.673,80 (dla nich w formie opłaty), a pozostałe ok. 15.000,00 mogę oddać do banku i wtedy ona zrobi tak, że rata miesięczna będzie 100 zł przez 72 miesiące

- pisała jedna z klientek EGF Council (wszystkie cytaty są w pisowni oryginalnej).

EGF Council nie informował też klientów o kosztach pośrednictwa finansowego. A prowizje bywały horrendalne.

Dopiero wówczas będę miał przelane pieniądze na konto w wysokości 57 600 zł, miałbym zostawić sobie na koncie 10 000 zł, a resztę przelać na niewiadomy mi rachunek, ponieważ ta Pani tylko pokazała mi druk z numerem konta, na który będę miał przelać pieniądze. Chciałem napomnieć, że za każdym razem pytałem się tej Pani, dlaczego jest taka duża suma kredytu, gdyż ja chciałem wziąć kredyt tylko w wysokości 10.000 zł. Ta Pani odpowiedziała mi, że ja to 10.000 zł dostanę, a resztę mam przelać na to nie znane mi konto, ponieważ chce na tym zarobić pośrednik i bank

- relacjonuje inny klient wrocławskiej spółki.

Podczas podpisywania zauważyłem kserowany przekaz na sumę 27 tys. zapytałem co to znaczy otrzymałem informację, że bank tę sumę dokłada do kredytu dla doradztwa, a ja mam wysłać na podane konto i jest to nie oprocentowane podpisałem parafką. (…)

- cytuje kolejnego klienta UOKiK.

EGF Council nakłaniała też osoby bez zdolności kredytowej do zaciągnięcia zobowiązań za pośrednictwem osoby trzeciej - nazywanej "osobą uwiarygodniającą", "osobą wspomagającą", "żyrantem" czy "gwarantem". Takie osoby otrzymywały zapewnienie, że po jakimś czasie zobowiązanie zostanie przeniesione na klienta. Problem w tym, że zgodnie z prawem przejęcie długu wymaga zgody wierzyciela (np. banku, SKOK-u, firmy pożyczkowej). Nie ma pewności, że ten zdecyduje się na "zamianę" dłużnika. To może oznaczać kłopoty dla "osoby uwiarygodniającej", który - wbrew zapewnieniom EFG Council - nie pozbędzie się łatwo de facto nie swojego długu.

Zażądano poręczyciela więc się zgłosiłem. Przy podpisywaniu umowy z pośrednikiem okazało się, że kredyt jest na mnie i to na kwotę 27 434,44 zł na 96 miesięcy, łącznie do spłaty 67 265,86 zł

- skarżył się do UOKiK jeden z „żyrantów”.

Miałam być tylko poręczycielem, a na miejscu okazało się, że kredyty będą na mnie, a dodatkowo zamiast kredytu na 10 tysięcy złotych udzielono mi kredytu na ponad 100 tysięcy złotych. Dodatkowo poinformowano mnie, że w ciągu 7 dni muszę wpłacić ponad 20 tysięcy złotych kancelarii prawnej we Wrocławiu

– mówi z kolei cytowana przez ePoznan.pl kobieta.

Okazało się, że jeden kredyt miałam ja dostać, a mama z osoby „wspomagającej” zrobiła się głównym kredytobiorcą sześciu kredytów w różnych bankach. Zapytałyśmy dlaczego nie ma jednego kredytu, tak jak było mówione. Pan … tym razem się nami zajmował i powiedział, że to wszystko po to żeby wyczyścić moją historię kredytową i poprzez ten jeden kredyt, który miał być na mnie polepszyć mój profil z D na A (tak tłumaczył), a po upływie 6 miesięcy dostanę jeden kredyt żeby spłacić mamę i wtedy będzie te 60000 zł z ratą 611 zł. Kiedy zobaczyłyśmy kwoty kredytów, które miały być dla nas zaciągnięte (łącznie około 130000 zł netto z ratą miesięczną ok. 3300 na 96 miesięcy) zapytałyśmy dlaczego taka kwota, chciałyśmy przecież inną. Odpowiedź brzmiała ”Niech się panie nie martwią, ta kwota będzie udostępniona, a reszta to zabezpieczenia kredytów oraz fundusz na spłatę rat przez te pół roku, do czasu przejęcia przez panią kredytów mamy. Także mają panie przez pół roku wakacje od rat

- to relacja kolejnej osoby.

Zainteresowanych zachęcam do zapoznania się z decyzją UOKiK. Jest tam wiele więcej naprawdę wstrząsających relacji klientów EGF Council.

28 osób zatrzymanych

Europejską Grupą Finansową Council zajmuje się już Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Jak informuje, zarzuty ogłoszono już 28 osobom podejrzanym, a do śledztwa dołączonych zostało 472 spraw z terenu całej Polski.

W zeszłym tygodniu przedstawiono w tej sprawie zarzuty kolejnym czterem osobom, a jedna z nich trafiła na 3 miesiące do aresztu. Podejrzanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz doprowadzenia szeregu osób fizycznych i banków do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Podejrzani pracowali w oddziałach firmy Enterprise Investment Zarzadzaniem Ryzykiem oraz firm powiązanych z Europejską Grupą Finansową  Council SA, działających pod różnymi nazwami handlowymi jak np. EI Global i Personal Finanse, na stanowiskach doradcy klienta i zajmowali się bezpośrednio pośredniczeniem pomiędzy klientami – pokrzywdzonymi a bankami w zawieraniu umów kredytowych czyli zajmowali się sprzedażą kredytów. Za swoje czynności pobierali od klientów prowizje zwane również opłatami w bardzo dużej wysokości - w graniach od 10 do 20 proc. wartości kredytu brutto. Z reguły pokrzywdzeni nie dysponowali takimi środkami finansowymi, a zatem aby zapłacić wymaganą prowizję byli zmuszani do zaciągnięcia kredytu w wyższej wysokości albo kilku kredytów w różnych bankach. 

- czytamy w komunikacie prokuratury.

W areszcie już od ponad pół roku znajduje się też założyciel grupy i jej ścisłe kierownictwo. Prokuratura w marcu, kilka dni po aresztowaniu lidera grupy Marka K. informowała, że w najbardziej drastycznych przypadkach, wśród ofiar grupy dochodziło nawet do prób samobójczych. Szacuje się, że pokrzywdzonych zostało kilkanaście tysięcy osób. 

***

Emilian Kamiński: Żeby nie być frustratem, zacząłem sam organizować sobie życie [NEXT TIME]

Polecamy
    • 500. Swing we wrześniu wyjechał na ulice Bydgoszczy Kto wesprze bydgoską Pesę? Ten zastrzyk ma wyprowadzić spółkę na prostą
    • Ukraińcy na Paradzie Schumana Napływ Ukraińców do Polski nie mógł się zdarzyć w lepszym momencie. Te dane to potwierdzają
Komentarze (134)
Duża afera finansowa. 6 mln zł kary to dopiero początek. Tysiące oszukanych, 28 osób z zarzutami prokuratury
Zaloguj się
  • Oceniono 38 razy 32

    Szydło jest za to bezpośrednio odpowiedzialna - tak jak Tusk za Amber Gold. Skoro PO jest winne temu że VAT z przestępstw nie wpływał do budżetu państwa - to znaczy że rząd PIS okradł mieszkańców Polski dopuszczając do takich przekrętów. Nie pozywajcie do sądu tej spółki - pozywajcie Beatę Szydło i Jarosława Kaczyńskiego ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane