Gazeta.pl Next >  Biznes >  Podatek giełdowy nie zniknie. Daje budżetowi stabilne pieniądze

Podatek giełdowy nie zniknie. Daje budżetowi stabilne pieniądze

A A A
Minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki na GPW

Minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki na GPW

Przed laty PiS obiecywał zniesienie tzw. podatku Belki. Nie zrobił tego. Dziś już nawet o tym nie mówi, bo tylko dzięki opodatkowaniu giełdy zbiera do budżetu miliard złotych.

Podatek Belki, nazywany tak od nazwiska ministra finansów z czasów, gdy danina ta była wprowadzana - czyli 19-proc. podatek od zysków z oszczędności i inwestycji kapitałowych - płacą inwestorzy giełdowi, właściciele obligacji i lokat bankowych, klienci funduszy inwestycyjnych. Fiskus pobiera go także od odsetek od oszczędności na rachunkach bankowych.

Długa historia nieskutecznego znoszenia podatku

Zniesienie tego podatku PiS obiecywał w kampanii wyborczej w 2005 r. Po wygranych wyborach raczej unikał tego tematu, podatku nie zlikwidował. W kolejnej kampanii wyborczej likwidację podatku Belki, przynajmniej w części, obiecywała PO. Po wyborach część polityków tej partii przychylała się do zniesienia opodatkowania lokat, były jednak także pomysły odciążenia inwestorów giełdowych. Ostatecznie i tu nic z tych planów nie wyszło, a każdy rok oddalał nas od ich realizacji.

Bo najpierw był światowy kryzys gospodarczy, mizeria w budżecie i zaciskanie pasa w finansach państwa. Teraz natomiast rząd potrzebuje dużych pieniędzy na pokrycie wydatków związanych z zasiłkami na dzieci w ramach programu 500+ czy też z obniżką wieku emerytalnego.

Pieniądze niezbyt duże, ale pewne

Tymczasem, jak podliczyło Ministerstwo Finansów, już samo tylko opodatkowanie odpłatnego zbycia papierów wartościowych i pochodnych instrumentów finansowych dało w zeszłym roku budżetowi 1,049 mld zł. Rozliczenia uzyskanych w ten sposób dochodów dokonało prawie 259 tys. podatników.

Ich łączny przychód sięgnął niemal 95 mld zł. Jednak, po odliczeniu kosztów i strat z lat poprzednich, do opodatkowania zostało z tego niespełna 6 mld zł. Straty odliczyło prawie 33,5 tys. podatników.

Przeciętny dochód z inwestycji na giełdzie przypadający na jednego podatnika to nieco ponad 23 tys. zł. Przeciętny podatek: 4056 zł.

Rok wcześniej opodatkowanie zbycia papierów wartościowych dało budżetowi 946 mln zł. Średni podatek wyniósł 3220 zł. Za 2014 r. budżet dostał z opodatkowania giełdy 827 mln zł, a przeciętny podatek zamknął się w kwocie 2589 zł.

Na tle dochodów z VAT, czyli podatku, który jest najważniejszym źródłem dochodów budżetu, opodatkowanie giełdy nie wypada może imponująco. Miliard złotych z tego tytułu to stosunkowo niewiele w porównaniu ze przeszło 150 mld zł, które z opodatkowania towarów i usług chce mieć w tym roku rząd. - Żaden minister finansów nie pogardzi kwotą, jaką daje budżetowi, opodatkowanie dochodów ze sprzedaży papierów wartościowych - rozwiewał przed laty nadzieje na likwidację tego podatku jeden z wiceministrów w resorcie finansów.

+++

Rafał Agnieszczak: Ktoś, kto zawsze jedzie po bandzie, nie wygra w biznesie [NEXT TIME]

Polecamy
Komentarze (11)
Podatek giełdowy nie zniknie. Daje budżetowi stabilne pieniądze
Zaloguj się
  • Oceniono 6 razy 2

    Inflacja przeżera Polakom oszczędnosci na lokatach a te skur...syny jeszcze podatek od tego biora. przecież to jest strata a nie zysk. Za to w wypłacaniu premii sobie i sowim bękartom na stołkach w państwowych spółkach nie mają oporów.

    Obudź sie durny narodzi i pogoń tych złodziei, bigotów i oszołomów. Rumunia 8% wzrostu PKB - Polska jeszcze do 4% nei dobiła . I tak wygląda pisowski cud gospodarczy w latach koniunktury. wszystko na przeżarcie i rozdawnictwo. żeby sobie coś odłożyć ... Nic... wszystko przeżrą, rozdadzą swojakom i produkują inflacje jedynie. Mamy najniższy poziom inwestycji od 20 lat. Oznacza to ni mniej ni wiecej tylko tyle że zaraz gospodarka bedzie się zwijać jeśli to nei ruszy.

  • boczny_obserwator

    Oceniono 1 raz 1

    W obecnej sytuacji ten podatek to opodatkowanie straty. Oprocentowanie lokat jest tak małe że po roku lokata z zyskiem ma mniejsza wartość niż miała na początku. Ale nominalnie lokata urosłą i podatek jest naliczany pogłębiając stratę. Lokaty zatem nie zabezpieczają przed inflacją a rządzący politycy patrzą tylko jak zdobyć jeszcze więcej pieniędzy aby móc je dzielić dla swoich wyborców. Borą i podatek Belki i jeszcze bankowy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane