General Electric ma duży problem. Załamani inwestorzy masowo pozbywają się akcji

John Flannery, nowy szef General Electric

John Flannery, nowy szef General Electric (Fot. Richard Drew / AP Photo)

Kurs akcji General Electric, firmy o 125-letniej historii, która określana jest mianem ikony amerykańskiej gospodarki załamał się. Wszystko przez słabe wyniki finansowe.

W ciągu miesiąca, na inwestycji w papiery wydawałoby się jednej z największych i najstabilniejszych giełdowych firm z USA (wchodzi w skład najważniejszego indeksu amerykańskiej giełdy, Dow Jones Industrial Average) można było stracić aż 21 proc. Jeszcze gorzej mają ci, którzy kupili papiery firmy na początku roku, ich strata to ponad 40 proc. Dopełnieniem rozmiaru tragedii niech będzie fakt, że w tym samy czasie indeks Dow Jones zyskał ponad 17 proc.

Co takiego stało się, że inwestorzy tak bardzo nie chcieli mieć w swoich portfelach akcji giganta? Krótko mówiąc, w firmie nie dzieje się za dobrze. Przez ponad 120 lat swojej historii GE rozrósł się tak bardzo, że zdaniem analityków, jego kadra zarządzająca nie nadążała za zmianami na rynku i, mówiąc językiem młodzieżowym, „nie do końca ogarniała” to co ma i jak na tym dobrze zarobić.

Pogarszające się wyniki

Dowody? Najlepszymi są oczywiście ostatnie wyniki finansowe opublikowane w drugiej połowie października.

A więc, z przychodami General Electric nie było tak źle, bo wyniosły one w III kwartale tego roku 33,5 mld dol. wobec 29,2 mld prognozowanych przez rynkowych ekspertów. Bardzo kiepsko było za to jeśli chodzi o zysk na akcję, za poprzedni kwartał wyniósł on 29 centów (9 proc. mniej niż rok temu) wobec 49 oczekiwanych przez analityków. Spółka obniżyła też prognozę zysku na akcję za cały obecny rok do 1,05-1,10 dol. z 1,60-1,70 dol. wcześniej. Dodatkowo władze oświadczyły, że wygeneruje ona jedynie ok. 7 mld dol. gotówki, zamiast prognozowanych poprzednio 12-14 mld dol.

Fragment raportu GEFragment raportu GE General Electric

Takie wieści nie mogły spodobać się akcjonariuszom, i już wtedy amerykańskiej ikonie biznesu mocno dostało się na giełdzie.

Drugi akt giełdowej tragedii GE miał miejsce we wtorek 14 listopada, kiedy to jej nowy szef John Flannery ogłosił, że firma zaczyna oszczędzać i wdraża program restrukturyzacyjny. Ma on głównie polegać, na wychodzeniu z nierentownych branż i skupieniu wszystkich sił na trzech najbardziej dla niej istotnych: energetyce, lotnictwie i ochronie zdrowia. I chyba dobrze, bo amerykański konglomerat działa teraz mi.in. w przemyśle surowcowym, kosmicznym, chemicznym, a także w branży finansowej, filmowej czy kolejowej.

General Electric ostro tnie dywidendę

Najgorsza jednak dla inwestorów była zapowiedź obcięcia o połowę płaconej nieustannie od 1899 roku dywidendy (z 24 do 12 centów na akcję), co nastąpiło tylko dwa razy w jej historii, w 1939 oraz 2009 roku.

Takie wieści oczywiście musiały przyczynić się do kolejnej bardzo mocnej przeceny akcji giganta. W środę jednak nadeszło uspokojenie i walory General Electric podrożały o 2 proc., do nieco ponad 18 dol. - na początku stycznia było to ok. 30 dol.

Kurs GE - 1 rokKurs GE - 1 rok investing.com

Część rynkowych analityków jest sceptyczna co to tego, czy restrukturyzacja da odpowiednio duże pozytywne efekty.

W całej historii warto jednak też odnotować fakt, że John Flannery szefem firmy jest w zasadzie od wakacji. Wcześniej, od 2001 roku do 2017 r. był nim Jeff Immelt, o którym jedni mówią, że był wytrwały i skuteczny, a drudzy, jak dziennik „Wall Street Journal” wytykają, że latał na biznesowe spotkania, aż dwoma samolotami.

Z Immeltem wiąże się też jeszcze jedna historia. Wraz z jego odejściem z firmy „odszedł” także, sprzedając akcje z ponad 300 mln dol., legendarny inwestor Warren Buffett.

Rafał Agnieszczak: Ktoś, kto zawsze jedzie po bandzie, nie wygra w biznesie [NEXT TIME]

Zobacz także
  • ISD Huta Częstochowa. Stalownia Szykuje się kolejna repolonizacja? "DGP": Huta Częstochowa na celowniku Węglokoksu
  • Citral-Anlage der BASF in Ludwigshafen / Citral plant at BASF's site in Ludwigshafen Przez błąd Niemców w meblach i materacach znalazły się niebezpieczne substancje. Także w Polsce
  • Karabin Kałasznikowa Legenda przechodzi w prywatne ręce. Rosja sprzedaje udziały Kałasznikowa
Komentarze (44)
General Electric ma duży problem. Inwestorzy załamani
Zaloguj się
  • merkury-3

    Oceniono 18 razy 6

    Dzis wartosc maja firmy ktore nie maja zadnych fabryk pakietow socjalnych normalnie oplacanych pracownikow maja za to specjalistow od wehikulow podakowych ( apple, tweetery facy itp ) ,. Zarabiaja miliardy na ooglupialej gimbazie politycy pieja z zachwytu jak postawia blaszana bude i zatrudnia kilkuset pakowaczy ,potem zrujnuja sredni i maly biznes a zysk ulokuja na Jeresy .

  • justas32

    Oceniono 11 razy 5

    Już za 2 lata takie arytkuły będą pokazywać się o Polsce. Czy suwerena to wzruszy ? Nie - suweren znajdzie sobie jakiegoś Obcego, który jest winien biedy suwerena ....

  • porque

    Oceniono 2 razy 2

    Poszli sladami eurokolchozu z ktorego juz od lat tez uciekaja inwestorzy.

  • slawek00001

    Oceniono 6 razy 2

    Widzę, że redaktor też "nie ogarnia" co się dzieje za oceanem. Niech lepiej skupi się tylko na opisaniu zmian ceny akcji bo z faktów o GE to się kiepsko przygotował.

  • andrew1507

    Oceniono 9 razy 1

    Mam dwie zle i jedna dobra wiadomosc dla pisiatych kulsonow. Otoz wiesc niesie o dziwnej przypadlosci notabli PiS, którzy maja fizyczny kontakt z boskim cialem prezesa PiS. Na policzkach tych ludzi pojawiaja się znamiona w ksztalcie swastyki oraz sierpa i mlota, odpowiednio na prawym i lewym policzku. Znamiona te są praktycznie nie do usuniecia dlatego biedacy ci beda prawdopodobnie zmuszeni do noszenia w miejscach publicznych maseczek antysmogowych, masek pgaz i hadzibow (stroj muzulmanek, który zezwala tylko na odsloniecie oczu). Maseczki beda uzyteczne w sejmie, gdzie oczekuje prezes tylko wcisniecia guzika. Na radosnych i bogobojnych marszach ONR i MW przydadza się zapewne maski pgaz, co pozwoli chronic watle pluca wybrancow narodu. Co do oficjalnych spotkan, konferencji i zakrapianych biesiad nad pieczeniami z zubra i osmiorniczek to hadziby powinny się sprawdzic. Druga zla wiadomsc jest spowodowna tym, ze dotkniecie boskiego ciala prezesa, czy to przez uscisk dloni, uchwycenia podnozka prezesa a nawet otrzymania policzka nie jest dostatecznym warunkiem zaistnienia wspomnianego powyzej naznaczenia. Kolejnymi koniecznymi warunkami to wiara w prezesa oraz wiara w jego poronione wizje (o co nie jest trudno w tym towarzystwie). W takich okolicznosciach brak tego naznaczenia może być przyczynkiem do utraty zaufania swiatla narodu. Dobra wiadomosc, to immunizacja 70% Suwerena z powodu barku zaistnienia tych trzech przeslanek. Otoz dotyk prezesowego ciala jest prawie niemozliwy dla Zwyklego Szarego Czlowieka a to w wyniku tego, ze prezesa oddzielaja bariery, limuzyny, stada lysych Panow, dziesiatkow lizusow szepczacych do boskich uszek prezesa. Jeszcze większymi barirami są dwa pozostale warunki tj. barak wiary w prezesa oraz brak wiary w poronione wizje prezesa. :)

  • wadim.murski

    Oceniono 2 razy 0

    na biednych nie trafiło

  • walek7003

    Oceniono 2 razy 0

    To się nazywa golenie frajerów.
    Tuzy giełdy sprzedali swoje akcje rok temu. a teraz czekają aż będą odpowiednio tanie...

  • gangut

    0

    "... i, mówiąc językiem młodzieżowym..." a bez tego w dziale gospodarczym ani rusz?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje