Niemieccy piloci Ryanair zapowiadają strajk, irlandzcy o tym myślą. Przewoźnik może mieć duży problem

Andrzej Mandel
Samolot linii Ryanair na lotnisku Poznań Ławica

Samolot linii Ryanair na lotnisku Poznań Ławica (ŁUKASZ CYNALEWSKI)

W święta Rynair może być uziemiony. Przewoźnik nadal jednak odmawia rozmów ze związkami zawodowymi na temat poprawy warunków pracy.

Poważne problemy mogą czekać Ryanair w okolicach świąt Bożego Narodzenia. Kolejni piloci zagłosowali bowiem za rozpoczęciem strajku, jeżeli przewoźnik nie siądzie do rozmów ze związkami zawodowymi. Do portugalskich i włoskich pilotów, którzy za strajkiem opowiedzieli się już kilka dni temu, dołączyli niemieccy i irlandzcy.

W Irlandii za protestem opowiedziało się 79 z 84 głosujących. Jakkolwiek w związku zawodowym zrzeszona jest tylko część pilotów linii, w dodatku często zatrudnionych przez pośredników, to strajk, jak informuje "The Guardian", poparli kapitanowie. A bez kapitana na pokładzie samolot nie będzie mógł wystartować. Związkowcy z IALPA (czyli Irlandzkiego Związku Pilotów) nie zdecydowali jeszcze, czy protest na pewno przybierze formę strajku, ale jest to prawdopodobne.

Za strajkiem opowiedzieli się bowiem niemieccy piloci zrzeszeni w Związku Zawodowym Kokpit. Pilotom nie podoba się, że Ryanair konsekwentnie odmawia negocjacji ze związkami zawodowymi, woląc rozmawiać z powołanymi przy każdej bazie lokalnymi komitetami pracowników. Niemieccy piloci są gotowi do strajku w każdej chwili, z wyjątkiem okresu 23 - 26 grudnia

Piloci Ryanair w całej Europie domagają się od przewoźnika rozmów na temat warunków płacy i pracy. Chcą, by linia zdecydowanie poprawiła warunki pracy - jednym z głównych powodów odejścia pracowników Ryanair do konkurencyjnego Norwegiana był fakt, że Norwegian oferował taki luksus, jak umowa o pracę z wliczonym płatnym urlopem.

Ryanair odpowiada związkowcom

Ryanair, odmawiając negocjacji ze związkami zawodowymi, wskazuje, że warunki płacy i pracy negocjuje z lokalnymi komitetami pracowników w każdej bazie osobno. Linia argumentuje też, że piloci otrzymali podwyżki i spełniono już część postulatów pozapłacowych. Nie chce więc rozmawiać ze związkami zawodowymi uważając sprawę za załatwioną. Pilotom zrzeszonym w irlandzkich związkach przewoźnik aluzyjnie zarzuca współpracę z konkurencją, nazywając ich "Grupą AerLingus".

Pasażerowie powinni pamiętać, że w razie strajku linia musi ich, co prawda, otoczyć opieką i zapewnić przebukowanie lub nocleg, ale nie musi wypłacać odszkodowania. Strajk jest bowiem kwalifikowany jako działanie "siły wyższej", na którą przewoźnik nie ma wpływu. Choćby, jak w tym przypadku, wystarczyło usiąść do stołu negocjacyjnego, by zażegnać groźbę odwołania lotów.

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]

Zobacz także
  • Reaktor katalityczny zwany popularnie katalizatorem Boom gospodarczy doprowadził do szalonego wzrostu cen rzadkich metali
  • Usuwanie z półek opakowań mleka dla dzieci firmy Lactalis Francuska firma wycofuje produkty mleczne dla dzieci. Ryzyko skażenia salmonellą
  • Zakupy przez internet Sprzedaż ubrań w sieci kwitnie jak nigdy wcześniej, a sklepy stacjonarne znikają. To już rynkowy trend
Komentarze (8)
Niemieccy piloci Ryanair zapowiadają strajk, irlandzcy o tym myślą. Przewoźnik może mieć duży problem
Zaloguj się
  • Irlandia po polsku

    Oceniono 3 razy 3

    Niemieccy piloci chcą strajkować między 23 a 26 grudnia. Mogłoby to oznaczać odwołanie tysięcy lotów.

    Niemieccy piloci NIE CHCA strajkowac wlasnie w tym termimie.

    From this moment on strike measures could happen at any time," except during the Christmas period between December 23 and 26, the statement said.

  • janiszw

    Oceniono 1 raz 1

    AFAIK strajk, który został zapowiedziany z wyprzedzeniem nie jest siłą wyższą

  • Marek Promyk

    0

    To kolejny ostatnio argument przeciwko samolotom w pojedynku lotnictwo vs. kolej. Tutaj macie tego więcej: bissole.pl/pociag-czy-samolot
    Oczywiście wszystko jest kwestią właściwego planowania i podejścia do tematu, bo będą i takie sytuacje, kiedy nawet furmanka jest lepszym środkiem transportu od samochodu :)

  • zbychus1

    0

    chcialem sobie wybrac jakis kierunek na maj. Najtansze ceny to 200 euro bez bagazu i siedzenia. W tej cenie wybieram tradycyjna linie. Nawet jak doplace 50 euro bede zadowolony.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje