Piekło nie zamarzło, ale Ryanair się ugiął. Piloci linii zmieniają zdanie w sprawie strajku

Samolot linii Ryanair w Poznaniu

Samolot linii Ryanair w Poznaniu (Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta /)

Wygląda na to, że największa tania linia lotnicza w Europie uniknie strajku pilotów, który mógł sparaliżować transport na kontynencie tuż przed świętami. Wszystko dzięki temu, że szef Ryanaira złamał swoją wcześniejszą obietnicę.

Michael O’Leary, prezes Ryanaira, miał kiedyś powiedzieć, że prędzej piekło zamarznie, niż on pozwoli na działanie związków zawodowych w swojej firmie. Piloci jednak naciskali coraz bardziej, a w ubiegłym tygodniu zagrozili pierwszym w historii firmy masowym strajkiem, tuż przed świętami. O’Leary nie miał wyjścia. W obawie przed paraliżem i koszmarem dla podróżnych (a w konsekwencji i dla przewoźnika) wreszcie się ugiął.

Michael O 'Leary, szef linii RyanairMichael O 'Leary, szef linii Ryanair Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta

W piątek Ryanair ogłosił, że uzna związki – po raz pierwszy w swojej 32-letniej historii. Ta decyzja zaskoczyła inwestorów, w reakcji kurs spółki spadł o prawie 9 proc.

Czytaj więcej na ten temat: Ryanair ugina się przed pilotami. Ale akcje na giełdzie spadły na łeb, na szyję

Cel został jednak osiągnięty – przynajmniej na razie. W weekend piloci z Irlandii i Portugalii zawiesili planowany na 20 grudnia protest. Wcześniej taką samą decyzję podjęli ich koledzy z Włoch. Ryanair uznał związki zawodowe pilotów w Irlandii, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch, Hiszpanii i Portugalii. Teraz planuje spotkania z organizacjami z poszczególnych krajów. Pierwsze mają odbyć się jutro.

Napięcie między szefostwem Ryanaira a zatrudnionymi w liniach pilotami rośnie od wielu miesięcy. Piloci domagają się podwyżek, poprawy warunków pracy i lepszego planowania urlopów. Przez problem z urlopami Ryanair musiał jesienią mocno zmienić rozkład lotów. Skasował setki połączeń, co wiązało się z bolesnymi kosztami finansowymi i wizerunkowymi.

Pisaliśmy o tym tutaj: Ryanair kasuje kolejne połączenia - aż do marca! W ramach przeprosin rozsyła vouchery na loty

+++

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]

Zobacz także
Komentarze (12)
Piekło nie zamarzło, ale Ryanair się ugiął. Piloci linii zmieniają zdanie w sprawie strajku
Zaloguj się
  • K R-ki

    0

    Ja na miejscu pasażerów aż tak bym się nie cieszył. Janusz biznesu na milion procent przerzuci koszt na kolejnych klientów.

  • mniklasp

    0

    Dziwne ze w UE gdzie np standardy platnego pracowniczego uropu wypoczynkowego sa powszechne i zagwarantowane prawnie Ryanair sie wylamal , rowniez np koszty za uniformy sa zwykle zwracane przez pracodawce , tutaj nie. Piloci chca w ogole pracowac dla firmy ktora lamie prawo pracy.?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane