Od stycznia ceny prądu w nocy niższe nawet o połowę. Ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach

Zgodnie z projektem rozporządzenia Ministerstwa Energii, ceny prądu w nocy mają być niższe o 40-50 proc. Premier Morawiecki zapowiedział we wtorek, że rozporządzenie zacznie działać od stycznia 2018 r. Oto, co ma się zmienić.

Tańszy prąd w nocy to de facto zdecydowanie nic nowego. Już dziś mamy do wyboru zarówno taryfy G11, zakładające taką samą cenę za każdą kilowatogodzinę przez całą dobę, jak i taryfy G12, gdzie wyższa cena obowiązuje od 6 do 13 i od 15 do 22, a nieco niższa w nocy - od 22 do 6, oraz w ciągu dnia od 13 do 15. Ceny są oczywiście różne, w zależności od sprzedawcy prądu, zawsze cena 1 kWh przy taryfie jednostrefowej (czyli G11) jest gdzieś pomiędzy ceną z taryfy G12 za prąd w dzień i w nocy - zwykle dużo bliżej tej wyższej stawki.

A jak niska jest cena za prąd w nocy? Na przykład w innogy w najprostszej taryfie G12 różnica nie jest duża - nieco powyżej 4 gr na 1 kWh w porównaniu z ceną w dzień. Ale już choćby w Tauronie prąd w nocy jest tańszy o połowę.

Tauron:

.. źródło: Tauron

Innogy:

.. źródło: innogy

Pomysł Ministerstwa Energii, zawarty w projekcie tzw. rozporządzenia taryfowego, zakłada stworzenie nowej taryfy - miszmaszu taryf G11 i G12. Z jednej strony w dzień stawka za 1 kWh miałaby być taka, jak w taryfie G11 (czyli jednostrefowej, gdy cena jest taka sama całą dobę - ale niższa niż w dzień w taryfie dwustrefowej), z drugiej strony w nocy miałaby być niższa nawet o 40-50 proc. Co konkretnie kryje się pod pojęciem „nocy”? We wtorek premier Morawiecki mówił o godzinach między 23 a 6, jednak w aktualnym projekcie rozporządzenia widnieją jeszcze godziny 23-7.

Po co taka zmiana? Rozporządzenie ma zachęcić do ogrzewania domów energią elektryczną oraz do ładowania aut elektrycznych (w perspektywie ma to być receptą na smog). Co ciekawe, w rozporządzeniu wręcz założono obowiązek składania oświadczeń w tym zakresie.

.. .

Interesujące jest też to, że za możliwość korzystania ze znacznie tańszego prądu w nocy trzeba będzie… zapłacić. W rozporządzeniu przewidziano tzw. opłatę aktywacyjną. Będzie ona miała pokryć m.in. koszty zmian parametrów licznika. Nie będzie mogła ona być wyższa niż 12-krotność pobieranej już dziś tzw. opłaty abonamentowej (to zwykle kilka złotych na miesiąc). Ministerstwo Energii liczy, że opłata aktywacyjna dla osób ogrzewających mieszkanie energią nie będzie dużym wydatkiem, a jednocześnie będzie dostateczną barierą dla osób, które w nocy prąd chciałyby wykorzystywać na inne cele.

Skoro osoby, które zdecydują się na skorzystanie z nowej taryfy, mają płacić niższe rachunki za prąd (Ministerstwo Energii chwali się, że nawet o 20-25 proc.), to co na to przedsiębiorstwa energetyczne? To jest równie ciekawe. Resort energii przyznaje, że „obniżenie stawek opłat może wpłynąć na mniejsze przychody przedsiębiorstw energetycznych”. Jednocześnie liczy jednak, że tańszy prąd zachęci Polaków do przechodzenia na ogrzewanie elektryczne - a pieniądze zarobione dzięki większemu wolumenowi dostarczanej energii zrekompensuje spółkom niższe ceny. Poza tym resort przewiduje, że większe zużycie prądu w nocy a niższe w dzień może dać firmom energetycznym oszczędności w postaci zmniejszenia nakładów na bilansowanie systemu elektroenergetycznego.

Pytanie też, jak nowa taryfa zostanie przyjęta przez Polaków. To wyjdzie zapewne „w praniu”. Sama idea jest słuszna, ale np. w konsultacjach społecznych podniesiono argument, iż kilka godzin tańszego prądu w nocy może nie wystarczyć, aby porządnie nagrzać mieszkanie czy dom, a konieczność dogrzewania go w ciągu dnia może skutecznie zniechęcić do przechodzenia na ogrzewanie elektryczne.

Kiedy nowa taryfa miałaby wejść w życie? Zaczęłaby obowiązywać po 14 dniach od momentu ogłoszenia rozporządzenia. A to się jeszcze nie stało. Jak informował we wtorek premier Mateusz Morawiecki, nowa taryfa miałaby obowiązywać od stycznia 2018 r.

Tymczasem w piątek 15 grudnia Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził taryfy na 2018 r. Ceny energii w obrocie wzrosną średnio o 0,5 proc., spadnie za to koszt dystrybucji – średnio o 0,8 proc. Zmiany będą miały minimalny wpływ na wysokość rachunków za prąd – zwykle maksymalnie o 1 zł na miesiąc w górę lub w dół.

***

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (70)
Od nowego roku ceny prądu w nocy mają być niższe nawet o połowę. Ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach
Zaloguj się
  • kka69

    Oceniono 23 razy 21

    Nocna uprawa marychy będzie tańsza.
    Ja to kupuję.

  • zanimmnieznowzbanuja

    Oceniono 16 razy 14

    Znaczy ze jezeli ktos ma to niech juz zacznie likwidowac ogrzewanie elektryczne .................. praktyka w tym kraju jest taka ze zeby zlapac "frajera" robi sie niskie ceny eksploatacyjne ............. jak juz dostateczna ilosc "frajerow" zainwestuja w system np. ogrzewania ceny eksploatacji gwaltownie rosna.
    Tak bylo z olejem opalowym, ekogroszkiem peletem itp.

  • pawko13

    Oceniono 9 razy 7

    Skończy się to tym, że cena prądu w ciągu dnia zostanie podniesiona o te 40-60% i wszyscy za to zapłacimy. Natomiast cena w nocy będie wynosiła tyle ile dziś cena w ciągu dnia :)

  • Lech Kuc

    Oceniono 6 razy 6

    Jak RZĄD chce Waszego dobra , to Wy te dobra dobrze schowajcie !

  • mjs05

    Oceniono 4 razy 4

    Kopanie bitcoinów mieści się w zakresie "celów grzewczych", normalni odbiorcy prądu będą dopłacali cwaniakom.

  • jarsons70

    Oceniono 4 razy 4

    Biorąc pod uwagę że:
    - zapas mocy polskich elektrowni jest nieduży
    - 86% energii elektrycznej jest produkowanej z węgla
    - przeciętna sprawność elektrowni to 30% + 10% strat na przesył
    - cena samego prądu w cenie 1 kWH to maksymalnie 50%, reszta to opłaty dodatkowe (w tym za przydział mocy, który na pewno będzie musiał wzrosnąć), o których na razie nic nie wiadomo
    - bardzo często aby zainstalować ogrzewanie na prąd i licznik dwutaryfowy trzeba zmienić instalację elektryczną w miszkaniu/budynku razem z przyłączem.
    To gdzie ten zysk finansowy/ekologiczny i możliwości technicze? Może ktoś z rządu to wyjaśni, bo na wiarę rzeczywiście mozna przyjąć wszystko, nawet to, że sądy będą lepiej działać po "reformie", jak to stwierdził wczoraj prezydent. Tylko, że w technice wszystko da się policzyć, to nie religia smoleńska.

  • year68

    Oceniono 6 razy 4

    Za straty energetyki i zysk w taryfie Janusza posiadającego elektryka zapłacą wszyscy mający taryfę G11. Brawo Wy, brawo PiS.

  • marrob

    Oceniono 4 razy 4

    Dziekuje już nigdy więcej nie skorzystam z ogrzewania elektrycznego domu. Miałem dobry piec elektryczny C.O. i grzejniki i koszty mnie zjadły! Wróciłem do węgla:( Ogrzewanie budynku w Polsce elektrycznoscia to samobójstwo finansowe!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX