Policzyli, ile jest całego długu na świecie. Tej liczby nie da się ogarnąć rozumem. Oczywiście mogą być z tego problemy

Rafał Hirsch
16 bilionów dolarów. To nie jest wartość długu na świecie. To tylko wartość, o którą ten dług przyrósł od początku 2017 do końca września ubiegłego roku. Instytut Finansów Międzynarodowych wyliczył, że całość wszystkich długów - prywatnych i publicznych to aż 233 biliony dolarów.

Ile to jest 233 biliony dolarów?

Gdyby próbować policzyć światowy dług na głos, licząc w tempie miliona dolarów na sekundę, to liczenie zajęłoby nam ponad 7 lat. A gdyby liczyć dolara na sekundę to ponad 7 milionów lat.

Gdyby podzielić 233 biliony dolarów przez liczbę ludności na świecie, czyli 7,6 miliarda, to wyszłoby, że średnio na każdego człowieka na świecie przypada 30 tysięcy dolarów długu. Chociaż to oczywiście tylko statystyczna ciekawostka.

233 biliony dolarów to także mniej więcej trzy razy więcej niż roczne PKB całego świata. Dokładniej licząc to 318 procent światowego PKB. Co ciekawe, to mniej niż rok wcześniej, kiedy było 321 procent. To dlatego, że mamy na świecie ożywienie gospodarcze. Dług rośnie, ale PKB rośnie nawet szybciej, więc relacja jednego do drugiego lekko się zmniejsza.

Czyje są te długi?

W danych Instytutu Finansów Międzynarodowych (IIF) nie chodzi tylko o dług publiczny, ale także o długi firm, banków i gospodarstw domowych. Najwięcej długów mają przedsiębiorstwa – 68 bln USD. To o 26 bilionów więcej niż 10 lat temu – tuż przed globalnym kryzysem finansowym.

Na drugim miejscu są rządy z 63 bln USD długów. W ich przypadku przez ostatnie 10 lat przybyło 30 bilionów długu.

Na trzecim miejscu jest sektor finansowy z 58 bln USD zadłużenia. Ale tu przyrost długu jest stosunkowo niewielki – tylko 5 bln USD w 10 lat. To dlatego, że akurat banki były bardzo mocno zadłużone już w 2007 roku.

No i na końcu wreszcie gospodarstwa domowe. 44 biliony USD długu, o 10 bilionów więcej niż w 2007

Dług na świecie w podziale na rodzaj dłużnikaDług na świecie w podziale na rodzaj dłużnika dane: Institute of International Finance

I co z tego?

318 procent PKB oznacza, że gdyby ludzkość chciała spłacić wszystkie swoje długi do zera i robić to pieniędzmi zarobionymi na bieżącej produkcji wszystkiego, to zajęłoby to jej nieco ponad 3 lata. Oczywiście w takiej sytuacji nie wystarczyłoby pieniędzy na nic innego, więc wszyscy umarlibyśmy z głodu. Na szczęście ludzkość nie musi spłacać wszystkiego jednocześnie.

Ale Instytut, który to wszystko policzył ostrzega, że akurat w 2018 roku niektóre państwa mają dość sporo pieniędzy do oddania. W tym kontekście wymieniona jest Brazylia, Rosja, Korea Południowa i Chiny, natomiast wartość długu na wszystkich rynkach rozwijających się, który trzeba będzie w 2018 oddać to półtora biliona dolarów.

Oczywiście w większości przypadków stare długi spłaca się pieniędzmi z nowych długów zaciąganych specjalnie po to, aby mieć czym uregulować te stare zobowiązania. Wierzyciele, a więc głównie banki, firmy ubezpieczeniowe, czy fundusze emerytalne nie marzą wcale o odzyskaniu swoich pieniędzy, bo na nich zarabiają – dostają regularnie odsetki. Dług jest więc dla nich opłacalną inwestycją, która im dłużej trwa, tym lepiej. 

Kluczowe w tym systemie jest to, żeby dłużnik był w stanie te odsetki płacić. To w dużym stopniu zależy od tego jak wysokie jest oprocentowanie długu. A to z kolei zależy od tego jaką politykę w poszczególnych państwach prowadzą banki centralne. I tutaj zdaniem Instytutu mamy pewien problem.

Problem z oprocentowaniem

Jesteśmy bowiem w momencie, w którym banki centralne na świecie po kilku latach utrzymywania stóp na poziomach rekordowo niskich zaczynają je teraz powoli podnosić. Robią to, bo wraz z ożywieniem gospodarczym na świecie znów pojawia się inflacja, a banki centralne mają mieć ją pod kontrolą. Stopy procentowe są instrumentem tej kontroli.

Jeśli jednak stopy pójdą w górę, to automatycznie koszt obsługi istniejących długów też będzie większy. Większość zapewne sobie z tym poradzi, ale w skrajnych przypadkach może to oznaczać, że jakaś firma albo rząd może mieć problem ze spłatą. A rynek finansowy widząc, że ktoś ma taki problem działa w sposób bezlitosny – zamiast tak jak dotąd udzielać kolejnych kredytów, nagle zaczyna domagać się spłaty. Akurat wtedy, kiedy jest z nią największy problem.

Dlatego zdaniem IIF głównym skutkiem tak dużej wielkości długu, jaką mamy obecnie na świecie będzie pewne ubezwłasnowolnienie banków centralnych. Nawet jeśli pojawi się większa inflacja będą one starały się nie podnosić stóp procentowych, żeby przypadkiem nie wpędzić w kłopoty jakiejś bardziej zadłużonej potęgi gospodarczej (dużej spółki, banku, albo rządu jakiegoś państwa) i nie wywołać przez to niechcący kolejnego globalnego kryzysu. 

No ale z drugiej strony jeśli inflacja zacznie rosnąć, a banki centralne nie będą hamować rozpędzonych gospodarek wyższymi stopami procentowymi, to wtedy dojdzie do ich przegrzania, co też będzie mogło się skończyć kryzysem. Trzeba będzie znaleźć jakiś kompromis między jednym, a drugim ryzykiem i balansować tak, żeby nic się nie przewróciło ani na jedną, ani na drugą stronę. Warto trzymać za to kciuki.

Więcej o:
Komentarze (23)
Policzyli ile jest całego długu na świecie. Tej liczby nie da się ogarnąć rozumem. Oczywiście mogą być z tego problemy
Zaloguj się
  • Artur Traczyk

    Oceniono 7 razy 7

    A teraz zagadka: gdzie są pieniądze, które są przedmiotem zadłużenia... Przecież nie zaciągnięte zostały długi na Marsie. To największą piramida finansowa we wszechświecie :)

  • Janusz Odeski

    Oceniono 5 razy 5

    Panie Rafale
    Jakiś czas temu pisałem, że istotą dobrego materiału dziennikarskiego jest odpowiedź - DLACZEGO,
    Elementarz ekonomi, procent składany, Zamiast komentarza link do filmiku " dług"- Kabaret Dudek. Pozdrawiam, dziękuję za poruszenie problemu o znaczeniu strategicznym. Szczęśliwego 2018. J.

  • sardanapal62

    0

    Dlatego wszystko jest takie drogie i nietrwałe

  • ziomekp.1

    Oceniono 2 razy 0

    Doczytałem do tego miejsca -- "Ale Instytut, który to wszystko policzył ostrzega, że akurat w 2018 roku niektóre państwa mają dość sporo pieniędzy do oddania. W tym kontekście wymieniona jest Brazylia, Rosja, Korea Południowa i Chiny", jaja jak balony!!!! Cztery wymienione kraje maja mieć problemy choć akurat wszystkie są określane jako perspektywiczne i w pełni wypłacalne a ich waluty maja się dobrze jak nigdy, autor nie wspomina o południu Europy czy większości państw ameryki łacińskiej które naprawdę mogą dostarczyć nielichych kłopotów światowej gospodarce.
    Ps. Pytanko -- co stanie się z jankesami gdy świat pozbędzie się dolara jako waluty rozliczeniowej?

  • avnerkoss

    Oceniono 2 razy 0

    Franek, Jacek i Kazik mają w sumie 300zł długów. Franek jest winny Jackowi 100zł, Jacek Kazikowi 100zł a Kazik Frankowi też 100. Ile trzeba kasy, że spłacić ich łączny dług?

  • xamiche

    Oceniono 2 razy 0

    Kupię pralkę na raty od firmy, która pralki sprzedaje ale ma je też na kredyt od banku, który pieniądze na kredyty ma bo wyemitował obligacje, które to ja kupiłem

    Wszyscy jesteśmy po uszy zadłużeni.

  • pan.szklanka

    0

    Świat jest rozumiem zadłużony u Marsjan?

  • szpulazwanyszpula

    0

    Ludzie są durni... Nie można się po prostu umówić - od dziś anulujemy sobie wszystkie długi i zaczynamy od nowa?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX