Sejm przyjął budżet. 41,5 mld zł dopuszczalnego deficytu. "Bezprecedensowa w historii kwota wydatków"

Daniel Maikowski
Mateusz Morawiecki podczas spotkania z przedsiębiorcami w Lublinie

Mateusz Morawiecki podczas spotkania z przedsiębiorcami w Lublinie (Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta)

355,7 miliardów złotych dochodów oraz 397,2 miliardów złotych wydatków państwa. Tak pokrótce przedstawia się projekt budżetu na 2018 rok, który został właśnie przyjęty przez Sejm.

W głosowaniu nad budżetem udział wzięło 431 posłów. Za jego przyjęciem głosowało 240 posłów, 189. było przeciw, a dwie osoby wstrzymały się od głosu.

W toku prac nad tegorocznym budżetem rozpatrzono aż 400 poprawek. Przegłosować udało się jednak zaledwie kilkadziesiąt z nich. Wszystkie - poza jedną - zostały przygotowane przez posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Jedyna poprawka, pod którą podpisali się przedstawiciele wszystkich klubów, dotyczy przeznaczenia 1,2 mln zł na utworzenie nowej rezerwy związanej z  powstaniem Śląskiego Ośrodka Kliniczno-Naukowego Zapobiegania i Leczenia Chorób Środowiskowych, Cywilizacyjnych i Wieku Podeszłego im. prof. Zbigniewa Religi.

Jak prezentują się założenia samego budżetu?

Rząd prognozuje, że dochody budżetowe osiągną w tym roku 355,7 mld zł, przy 397,2 mld zł wydatków. Oznaczałoby to, że tegoroczny deficyt nie przekroczyłby 41,5 mld zł.

Jeszcze we wrześniu ub. roku, gdy rząd Beaty Szydło przyjmował projekt ustawy budżetowej, Mateusz Morawiecki (ówczesny minister finansów, a dziś premier) podkreślał, że kwota wydatków w budżecie '2018 jest bezprecedensowa w historii.

Budżet jest trudny i odpowiedzialny. Gwarantuje stabilność finansów publicznych. Pomaga budować Polskę solidarną

- chwalił wówczas przyjęte rozwiązania Morawiecki.

Przypomnijmy, że 397,2 mld zł wydatków budżetowych to o prawie 13 mld więcej niż w 2017 r. Dochody rosną o 21 mld zł, do 355,7 mld zł. Daje to 41,5 mld zł dopuszczalnego deficytu. W ubiegłorocznym budżecie dopuszczalny deficyt sięgał niemal 60 mld zł.

Rząd oparł swój projekt na założeniu, że nasza gospodarka urośnie w przyszłym roku o 3,9 proc. Natomiast inflacja ma wynieść 2,3 proc. - Te wskaźniki są mniej więcej podobne do tych, które prognozuje dla nas na przyszły rok większość instytucji finansowych, w tym agencje ratingowe - tłumaczył Mateusz Morawiecki we wrześniu.

Budżet na rok 2018 przewiduje również wzrost przeciętnego rocznego funduszu wynagrodzeń w gospodarce oraz wzrost emerytur i rent na poziomie 6,3 procent.

Zobacz także
  • Wicepremier Mateusz Morawiecki Zaskakujące założenie w projekcie budżetu na 2018 r. To nie ucieszy kredytobiorców
  • Wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki i premier Beata Szydło "Bezprecedensowa w historii kwota wydatków", jeszcze więcej pieniędzy na 500+. Jest budżet na 2018 rok
Komentarze (124)
Sejm przyjął budżet na 2018 rok
Zaloguj się
  • def11

    Oceniono 46 razy 28

    Wystarczy lekka recesja w Europie i leżymy i kwiczymy, do tego w perspektywie mniejsze wpływy z budżetu UE i mamy Grecję na Wisłą.

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 33 razy 23

    Qu.. Wa i znowu 40 miliardów złotych długu... Ktoś to w końcu będzie musiał oddać pisowskie bolszewiki!
    A te zalane falą uchodźców Niemcy, znowu nadwyżka budżetowa - i to prawdziwa, a nie taka jak ta Morawieckego

  • krytek-7

    Oceniono 36 razy 16

    I czego jeszcze ta chora glowa nie wymysli,zeby przypodobac sie polskim menelom.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane