Przełom w Wielkiej Brytanii? Największy zwolennik brexitu mówi o możliwym powtórzeniu referendum

Marcin Kaczmarczyk
Nigel Farage

Nigel Farage (Fot. Virginia Mayo / AP Photo)

Z najnowszego raportu o skutkach brexitu wynika, że może on kosztować Brytyjczyków utratę nawet 482 tys. miejsc pracy. Jednak fatalna prognoza nie musi się ziścić, gdyż o ewentualnej powtórce referendum mówi już nawet największy zwolennik wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

W raporcie przygotowanym na zlecenie Sadiqa Khana, burmistrza Londynu, przez analityków z Cambridge Econometrics rozpatrzono pięć scenariuszy dla Wielkiej Brytanii po brexicie, który ma nastąpić w 2019 roku. W najbardziej korzystnym założono, że zmieni się najmniej – Zjednoczone Królestwo pozostanie we wspólnym europejskim rynku i w unii celnej. Najmniej korzystny zakłada natomiast, że handel z Unią Europejską będzie się odbywał w oparciu o regulacje Światowej Organizacji Handlu i nie uda się wynegocjować umowy z Brukselą.

Utrata 482 tys. miejsc pracy

W scenariuszu najgorszym dla Wyspiarzy wyjście z Unii będzie oznaczało utratę 482 tys. miejsc pracy i 46,8 mld funtów inwestycji do 2030 roku. Pracę stracić może między innym 92 tys. pracowników zatrudnionych w szeroko rozumianych sektorze badawczo-technologicznym.

Nawet w bardziej łagodnych scenariuszach - np. w tym, gdzie Wielka Brytania pozostaje we wspólnym rynku, ale opuszcza unię celną - straty będą znaczne. Na przykład w tym wypadku do 2030 roku zlikwidowanych zostanie 176 tys. etatów, a inwestycje zagraniczne zmniejszą się aż o 20 mld funtów.

Co ciekawe, brexit boleśniej odczuje angielska prowincja i mniejsze ośrodki miejskie niż Londyn. To będzie jedna z przyczyn zwiększenia się nierówności dochodowych i cywilizacyjnych w Wielkiej Brytanii w najbliższej przyszłości.

Czytaj więcej: Oryginalny pomysł Brytyjczyków na handel po brexicie. Czyżby Anglia leżała nad Pacyfikiem? 

Farage zmienia zdanie. Pomysł z ponownym referendum nie jest zły

Raport zamówiony przez Sadiqa Khana pojawił się niedługo po tym, jak głos w sprawie brexitu zabrało kilku byłych polityków brytyjskich, w tym Tony Blair. Sugerował on powtórzenie głosowania w kwestii wyjścia z Unii Europejskiej.

Słowa te skomentował w czwartek Nigel Farage, były lider Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa i zarazem jeden z największych orędowników wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Stwierdził, że zmienia poglądy w kwestii ponownego referendum. Być może, nad czym teraz się zastanawia, warto go jednak przeprowadzić.

Zdaniem Farage’a w ponownym referendum za wyjściem z Unii zagłosowałoby dużo więcej osób niż w 2016 roku. I to, jego zdaniem, definitywnie zamknęłoby spekulacje w tej kwestii na lata.

W czerwcu 2016 roku za wyjściem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej było 52 proc. głosujących.

Magdalena Kruszewska: Zarządzanie strachem podcina ludziom skrzydła i odbiera im kreatywność [NEXT TIME]

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.

Zobacz także
  • Pierwszy Airbus BelugaXL zjechał z linii produkcyjnej Airbus szykuje wersję XL giganta. Pierwszy egzemplarz właśnie zjechał z taśmy
  • Mateusz Morawiecki podczas spotkania z przedsiębiorcami w Lublinie Sejm przyjął budżet. 41,5 mld zł dopuszczalnego deficytu. "Bezprecedensowa w historii kwota wydatków"
Komentarze (122)
Powtórka referendum ws. braxitu bardziej realna?
Zaloguj się
  • baluwolanda

    Oceniono 51 razy 35

    Tak jest jak tłuszczę uwiodą populiści. Gospodarka GB już straciła dużo więcej, niżli wpłacają do budżetu uni. Ale też wstali z kolan i uwalniają się spod "niweoli brukselskiej".

  • 111pln

    Oceniono 35 razy 21

    Idę o zakład, że brexitowcy przegrają ponowne referendum z kretesem...

  • marywil2012

    Oceniono 10 razy 8

    populizm ma krótkie nogi, niech się pis uważnie przygląda temu co się teraz dzieje na wyspach

  • i-tyle

    Oceniono 12 razy 8

    "Maybe, just maybe, we should have a second referendum on EU membership."

    :)) hahahaha.

  • 20portal

    Oceniono 9 razy 7

    Ten Farage dopiero zobaczy co zrobia Szkocja i Irlandia.
    Brexit to nie tylko "wyjście" z UE, to KONIEC Wlk. Brytanii.

  • normalny1977

    Oceniono 13 razy 7

    Ale jaja może w końcu narody przejrzą na oczy. I prawicowi oszołomi finansowani z petrorubli odejdą w niepamięć.

  • elenem

    Oceniono 10 razy 6

    Zwolennicy polscy wyjscia z Unii, niech wyciągną wnioski na podstawie Wielkiej Brytanii. :)) O ile potrafią.

  • wookiee.chewbacca

    Oceniono 7 razy 5

    Nigel Farage, twarz wyjścia GB z EU, ma w nowym referendum prywatny interes. Chce uspokoić nienawiść do jego własnej osoby. Miliony ludzi mają mu za złe, że zaprzepaścił ich przyszłość. Farage wraz z rodziną jest prześladowany, ma ciągle przebite opony w samochodzie i drzwi przejechane gwoździem, nie może spokojnie przejść po ulicy, by go ktoś nie opluł. Kto wywołuje najgorsze instynkty w narodzie musi się liczyć z problemami.

    Ja na wielkiego kurdupla i każdego PiS'dzielca z rządu też bym chętnie napluł.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje