Przełom w Wielkiej Brytanii? Największy zwolennik brexitu mówi o możliwym powtórzeniu referendum

Marcin Kaczmarczyk
Z najnowszego raportu o skutkach brexitu wynika, że może on kosztować Brytyjczyków utratę nawet 482 tys. miejsc pracy. Jednak fatalna prognoza nie musi się ziścić, gdyż o ewentualnej powtórce referendum mówi już nawet największy zwolennik wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

W raporcie przygotowanym na zlecenie Sadiqa Khana, burmistrza Londynu, przez analityków z Cambridge Econometrics rozpatrzono pięć scenariuszy dla Wielkiej Brytanii po brexicie, który ma nastąpić w 2019 roku. W najbardziej korzystnym założono, że zmieni się najmniej – Zjednoczone Królestwo pozostanie we wspólnym europejskim rynku i w unii celnej. Najmniej korzystny zakłada natomiast, że handel z Unią Europejską będzie się odbywał w oparciu o regulacje Światowej Organizacji Handlu i nie uda się wynegocjować umowy z Brukselą.

Utrata 482 tys. miejsc pracy

W scenariuszu najgorszym dla Wyspiarzy wyjście z Unii będzie oznaczało utratę 482 tys. miejsc pracy i 46,8 mld funtów inwestycji do 2030 roku. Pracę stracić może między innym 92 tys. pracowników zatrudnionych w szeroko rozumianych sektorze badawczo-technologicznym.

Nawet w bardziej łagodnych scenariuszach - np. w tym, gdzie Wielka Brytania pozostaje we wspólnym rynku, ale opuszcza unię celną - straty będą znaczne. Na przykład w tym wypadku do 2030 roku zlikwidowanych zostanie 176 tys. etatów, a inwestycje zagraniczne zmniejszą się aż o 20 mld funtów.

Co ciekawe, brexit boleśniej odczuje angielska prowincja i mniejsze ośrodki miejskie niż Londyn. To będzie jedna z przyczyn zwiększenia się nierówności dochodowych i cywilizacyjnych w Wielkiej Brytanii w najbliższej przyszłości.

Czytaj więcej: Oryginalny pomysł Brytyjczyków na handel po brexicie. Czyżby Anglia leżała nad Pacyfikiem? 

Farage zmienia zdanie. Pomysł z ponownym referendum nie jest zły

Raport zamówiony przez Sadiqa Khana pojawił się niedługo po tym, jak głos w sprawie brexitu zabrało kilku byłych polityków brytyjskich, w tym Tony Blair. Sugerował on powtórzenie głosowania w kwestii wyjścia z Unii Europejskiej.

Słowa te skomentował w czwartek Nigel Farage, były lider Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa i zarazem jeden z największych orędowników wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Stwierdził, że zmienia poglądy w kwestii ponownego referendum. Być może, nad czym teraz się zastanawia, warto go jednak przeprowadzić.

Zdaniem Farage’a w ponownym referendum za wyjściem z Unii zagłosowałoby dużo więcej osób niż w 2016 roku. I to, jego zdaniem, definitywnie zamknęłoby spekulacje w tej kwestii na lata.

W czerwcu 2016 roku za wyjściem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej było 52 proc. głosujących.

Magdalena Kruszewska: Zarządzanie strachem podcina ludziom skrzydła i odbiera im kreatywność [NEXT TIME]

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.

Więcej o:
Komentarze (122)
Powtórka referendum ws. braxitu bardziej realna?
Zaloguj się
  • maritimer

    0

    Zdaniem Farage’a w ponownym referendum za wyjściem z Unii zagłosowałoby dużo więcej osób niż w 2016 roku. Więc o jakim przełomie piszecie ? Farage twierdzi że UK powinna wyjść z EU a ponowne referendun potwierdziło by że większość Brytyjczyków tego chce.

  • wojto51

    0

    zawsze twierdziłem, że referendum 1916 roku, to była lipa. Po pierwsze miało mocy prawnej. Po drugie powinno zawierać wiecej pytań, tj. o proponowany kształt brexitu. To co zaoferowano Brytyjczykom, to zakup "kota w worku". w takie sytuacji nie dziwia postulaty rozpisania kolejnego refrendum, np. zatwierdzającego wyniki negocjacji,

  • pajanko

    Oceniono 1 raz 1

    To Wielka Brytania pchala sie do Unii gdyz gospodarczo i politycznie zostala po wojnie w tyle.... tylko w grupie jest sila. Dziwie sie farmerom, ktorzy glosowali za wyjsciem gdyz oni straca najwiecej...

  • lun2000

    Oceniono 2 razy 0

    tytuł zabrzmiał jakby farage nagle oto stał się zwolennikiem unii. Po prostu powtórzyć, bo jest pewny ponownego głosowania za brexitem.

  • pintonek

    Oceniono 1 raz 1

    Ja to i tak bym ich wypierdo*ił dla przykładu.

  • boo-boo

    0

    Niech tak to Farage kretynom tłumaczy- dobrze wie, że jak UK z UE wyjdzie to on też po doopie dostanie.

  • kontra.punkt

    Oceniono 1 raz -1

    Problem z utratą miliardów na inwestycje jest pozorny. UK zarabia bardzodużo na tym, że Londyn jest centrum rozliczeniowym w Euro i nawet brexit tego nie zmieni, przynajmniej nie od razu. Z drugiej strony - UK jest największym płatnikiem składki do UE, więc ma na czym oszczędzać.

  • dwa_grosze

    Oceniono 4 razy -2

    Zadnej powtorki referendum nie bedizie. Ale naiwne eurozebraki ciagle pocieszaja sie ... :) A ile z powodu Brexitu straci eurokolchoz ze swoja brukselska dyktatura? Ile straci najwiekszy eurozebrak ze wschodnioeuropejskiej prowincji?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX