Mieszkania w Polsce drożeją coraz szybciej. Ceny w Krakowie i Gdańsku o 9 proc. w górę. W Łodzi jeszcze bardziej

Rafał Hirsch
Budowa bloków na osiedlu Słoneczny Stok (Spółdzielnia Mieszkaniowa Projektant). Rzeszów, 28 czerwca 2017

Budowa bloków na osiedlu Słoneczny Stok (Spółdzielnia Mieszkaniowa Projektant). Rzeszów, 28 czerwca 2017 (Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta)

W Bydgoszczy ceny mieszkań pobiły rekord. W Gdańsku są najwyższe od 2009 roku, a w Katowicach od 2008 roku. NBP w swoim raporcie o rynku nieruchomości pisze, że deweloperzy mają coraz większy problem z tym, żeby nadążyć z budową mieszkań za coraz większym popytem. Czyli ceny mogą dalej iść w górę.

Ceny mieszkań w Polsce po kilku latach względnego spokoju znów zaczynają wyraźniej iść w górę. Szaleństwa, takiego jak w latach 2004-2007 nie ma, ale znów w niektórych miastach mamy wzrosty w ciągu roku o mniej więcej 10 procent.

Według opublikowanego przez NBP raportu w trzecim kwartale 2017 ceny mieszkań w Łodzi były przeciętnie o ponad 12 procent wyższe niż rok temu. Wzrost cen w Gdańsku i Krakowie przekraczał 9 procent, a we Wrocławiu 8 procent.

Wzrost średnich cen mieszkań na rynku wtórnym na największych rynkach w PolsceWzrost średnich cen mieszkań na rynku wtórnym na największych rynkach w Polsce dane: NBP

Co ciekawe dość niemrawo na tle innych miast wygląda Warszawa. Średnia cena na rynku wtórnym: 7404 złotych za metr kwadratowy wciąż jest o blisko 20 procent poniżej szczytu z 2007 roku.  Jak zauważył serwis Spotdata takiej sytuacji dotąd na rynku nieruchomości nie mieliśmy.

Warszawa to największy lokalny rynek nieruchomości w Polsce, ale nie jedyny. Na innych dzieje się sporo. Średnia cena transakcyjna na rynku wtórnym w trzecim kwartale 2017 była:

- w Katowicach najwyższa od 2008

- w Gdańsku najwyższa od 2009

- w Gdyni i Szczecinie najwyższa od 2010

- w Łodzi i Wrocławiu najwyższa od 2011

- w Krakowie najwyższa od 2012

- w Bydgoszczy najwyższa w historii

Z kolei ceny ofertowe pobiły rekordy poza Bydgoszczą jeszcze także w Gdańsku, Rzeszowie i Opolu. Średnia cena transakcyjna dla siedmiu największych rynków w Polsce (Warszawa, Wrocław, Kraków, Gdańsk, Gdynia, Łódź, Poznań) jest najwyżej od 2011 roku.

A może być jeszcze drożej, bo zwykle cena rośnie wtedy, kiedy popyt przewyższa podaż, a tak własnie jest dzisiaj na polskim rynku mieszkaniowym. NBP w swoim raporcie pisze:

Na rynku nieruchomości mieszkaniowych obserwuje się narastające niedopasowanie podaży mieszkań do wysokiego popytu.[…] Pojawiają się też sygnały zmian w zakresie czynników produkcji takie jak: wzrosty szacowanych cen terenów budowlanych pod budownictwo wielomieszkaniowe oraz pojawiające się problemy z dostępnością fizycznych pracowników firm budowlanych oraz materiałów budowlanych.

Bank wskazuje, że już dziś budowa nowych mieszkań nie nadąża za rosnącą sprzedażą z ofert na rynku pierwotnym. Gotowe mieszkania sprzedają się coraz szybciej, w efekcie ich liczba w ofercie na rynku jest coraz mniejsza. W takiej sytuacji trudno oczekiwać, aby ceny mieszkań w najbliższym czasie miały spadać.

Swoją drogą NBP w kontekście coraz większego popytu na mieszkania uznaje, że zakończenie programu Mieszkanie dla Młodych jest czymś pozytywnym, bo w obecnej sytuacji rynek nie potrzebuje dodatkowej stymulacji ze strony państwa.

Co ciekawe, z danych wynika, że zdecydowana większość mieszkań kupowana jest za gotówkę nabywcy, bez wsparcia kredytem. W trzecim kwartale 2017 sprzedano mieszkania za 6,56 mld złotych. Z tego tylko 2,3 mld złotych przy udziale kredytu i aż 4,25 mld złotych wyłącznie za gotówkę.

Zobacz także
  • Maria Belka Córka byłego premiera tworzy polską kryptowalutę. Tymczasem NBP i KNF przed nimi ostrzegały
Komentarze (110)
Mieszkania w Polsce drożeją coraz szybciej. Ceny w Krakowie i Gdańsku o 9 procent w górę. W Łodzi jeszcze bardziej
Zaloguj się
  • lew131313

    Oceniono 9 razy 7

    A dlaczego są dane tylko z tych miast? Co z miastem specjalnej troski, Toruniem? Czyżby nikogo nie interesowały ceny mieszkań w naszej stolicy?

  • pogromca_mrowek

    Oceniono 4 razy 4

    Ceny mieszkań w Polsce (tylko duże miasta)

    Spadek cen mieszkań (argumenty):
    - rosnąca konkurencja wśród developerów, rosnące moce przerobowe, podaż
    - starzejące się społeczeństwo
    - widmo potężnego kryzysu PRL2.0
    - już podrożały już jest bańka (moim zdaniem nie)
    - spadek cen najmu/ilości chętnych

    Wzrost cen mieszkań (argumenty):
    - zdecydowanie większa dostępność (za średnią pensję można kupić około 0,65m2 mieszkania, w 2007r było to ok 0,4m2). W dłuższym okresie to najważniejszy czynnik po stronie popytu
    - nienasycony rynek, średni metraż bardzo niski w stosunku do Zachodu
    - rosnąca mobilność, migracje: rosnący rynek najmu (obcokrajowcy-pracownicy, obcokrajowcy-studenci - dobra zmiana może ich szybko wypłoszyć), plus spory zapas dla migracji wewnętrznej (wciąż wiele osób wegetuje na wsiach i w małych miasteczkach -nadal będą uciekać do dużych miast i zagranicę)
    - rosnące koszty budowy (w tym zwłaszcza koszty pracy)
    - komunistyczno-populistyczny rząd działający w myśl zasady "po nas choćby i potop ale władzy nie oddamy": maksymalnie rozgrzewający (przegrzewający) gospodarkę - niskie stopy procentowe plus rozbujanie inflacji - co z jednej strony generuje popyt (ucieczka przed stratą pieniędzy w nieruchomości) z drugiej wzrost cen (inflacja)

    Reasumując spodziewam się wzrostu cen mieszkań po około 5-8% w tym i przyszłym roku (lokalnie - przy małej podaży na danym rynku nawet powyżej 10%) przy inflacji na poziomie 3-5%.

  • vafello65

    Oceniono 9 razy 3

    1. Warszawa - ceny mniej więcej stabilne, ponieważ w 2007 roku były wypompowane przez kredyty CHF, przybyszów z Podlasia. Jeśli ceny były przeszacowane o 20-40% to trudno oczekiwać dalszego ich wzrostu.
    2. Gdańsk - w 2007 roku różnica w cenach pomiędzy Gdańskiem a Warszawą była diametralna. Fakt jest taki, że w Gdańsku budowano wtedy z kiepskich materiałów, bezpłciowe projekty rodem z PRL-u a w Warszawie zwracano już uwagę na estetykę budynków a co za tym idzie używano droższych materiałów (np. elewacje, okna). Obecnie w Trójmieście, deweloperzy wykańczają budynki droższymi materiałami ale jest jeszcze jeden zasadniczy czynnik cenotwórczy. TURYŚCI. W Gdańsku buduje się jednocześnie kilkanaście tysięcy mieszkań. Większość z nich jest kupowanych za gotówkę, pod wynajem pod turystów. Obecnie są kupowane, nie weszły jeszcze na rynek wynajmu. Za około 2 lata pojawią się na rynku i wtedy okaże się czy rzeczywiście stopa zwrotu jest wyższa niż lokaty bankowe. Moim zdaniem (a mogę się mylić) podaż będzie znacznie przekraczać popyt. Ponadto buduje się coraz więcej hoteli. Przyrost miejsc noclegowych jest dużo wyższy niż przyrost liczby turystów. Lokale będą musiały być wynajmowane taniej niż obecnie (a obecnie w sezonie można wynająć duże mieszkanie w atrakcyjnym miejscu nawet za 900-1500 zł dziennie) lub będą stały puste. Efekt będzie ten sam - mniejszy przychód, mniejszy dochód, mniejsza rentowność co może doprowadzić do spadku cen mieszkań w słabszych lokalizacjach.
    Jest jeszcze jeden element - "średnia cena" NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO!!! W Gdańsku są mieszkania na rynku pierwotnym po 3900 zł/m2 (przy obwodnicy) oraz za 26000 zł/m2 (Wyspa Spichrzów).

  • flat_hu

    Oceniono 3 razy 3

    Mieszkania w dobrej lokalizacji w śródmieściach zawsze będą drożeć (spójrzcie na Moskwe, Paryż, Londyn) A jakieś zadupia typu Tarchomin pewnie tanieć.

  • goralskielasy

    Oceniono 8 razy 2

    Co za brednie...Zaklinanie rzeczywistości, artykuł sponsorowany przez dewelopera. W styczniu wyczerpują się środki MdM na rok 2018, program się kończy i ceny pójdą w dół...Dlatego od miesiąca pojawają się artykuły o rzekomych podwyżkach cen oraz porady na pierwszej stronie jak kupić mieszkanie, wziąć kredyt, itp. Nachalna reklama. Mieszkanie w warszawskiej dzielnicy, oddalonej od centrum, ale z dobrą infrastrukturą, które w listopadzie negocjowałem z pozycji 6,5 tys za metr, teraz negocjuję z poz 5,5 tys. Fakty mówią same za siebie.

  • oyayebye

    Oceniono 2 razy 2

    Rozdawnictwo kosztuje.

  • racetam

    Oceniono 5 razy 1

    Jak rozszerzą Warszawę o Ciechanów itp to się okaże że w ogóle ceny spadają

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje