Istna lawina wniosków i burzliwe zakończenie programu Mieszkanie dla Młodych

Piotr Skwirowski
Mieszkania komunalne na osiedlu przy Jagiellońskiej na Pradze-Północ

Mieszkania komunalne na osiedlu przy Jagiellońskiej na Pradze-Północ (Fot. Adam Stępień / Agencja Gaze)

Na bałagan przy przyjmowaniu wniosków o dopłaty do kredytu hipotecznego w ramach programu MdM skarżą się klienci, którzy dostali decyzje odmowne. Bank odpowiedzialny za rejestrację wniosków mówi, że to nie jego wina.

Trwa zamieszanie wokół Mieszkania dla Młodych. Program właśnie został zamknięty. W jego ostatniej transzy, uruchomionej 2 stycznia 2018 r., do wykorzystania było 381 mln zł.

Wiadomo było, że walka o te pieniądze będzie zacięta, bo chętnych na pomoc od państwa w zakupie mieszkanie było bardzo wielu. Banki komercyjne, jeszcze w grudniu namawiały swoich klientów, by przygotowywały swoje wnioski i kompletowały dokumenty potrzebne do wystąpienia o dopłaty z MdM.

Czytaj więcej na ten temat: Gigantyczne zainteresowanie dopłatami z MdM. Tydzień i już pierwszy bank zawiesza przyjmowanie wniosków

Mimo to liczba wniosków najwyraźniej zaskoczyła banki. Część chętnych została z kwitkiem. Teraz skarżą się na bałagan przy przyjmowaniu wniosków.

BGK: Ogromne zainteresowanie i kumulacja wniosków w pierwszym dniu

- Ostatni nabór w programie MdM wiązał się z ogromnym zainteresowaniem i kumulacją wniosków już w pierwszym dniu. Dla porównania - nabór rozpoczęty w styczniu 2017 r. trwał miesiąc, dopiero po takim czasie wyczerpał się limit przyznanych środków. Tym razem limit wyczerpał się w ciągu 2 dni - tłumaczy w specjalnym oświadczeniu Bank Gospodarstwa Krajowego, który odpowiada za realizację programu.

Z informacji BGK wynika, że w ciągu 2 dni przyjął 12,7 tysięcy zgłoszeń, które wyczerpały dostępną pulę 381 mln zł. - Ponadto 955 wniosków znajduje się na liście rezerwowej. Osoby te mogą otrzymać dofinansowanie, jeśli zwolni się limit wskutek wycofania złożonych już wniosków przez innych klientów - informuje bank. - Kolejność na liście rezerwowej wynika z kolejności zarejestrowanych zgłoszeń przez banki kredytujące - dodaje.

BGK: System był obciążony

BGK przyznaje, że kumulacja wniosków spowodowała duże obciążenie systemu. W związku z tym 2 stycznia przez pewien czas przetwarzanie wniosków lub ich rejestracja były wydłużone.

- Byliśmy w stałym kontakcie z pracownikami banków kredytujących i jeszcze tego samego dnia usunęliśmy niedogodności. Pragniemy przeprosić banki i ich klientów za przejściowo wydłużony czas rejestracji wniosków - pisze BGK w swoim oświadczeniu. - Obecnie analizujemy wnikliwie zaistniałą sytuację i jesteśmy w indywidualnym kontakcie z bankami - dodaje.

Czy to już koniec?

Czy to oznacza, że program może być jeszcze wznowiony? Jak informuje Radio RMF, Rzecznik Finansowy, do którego napływają skargi w sprawie problemów z rejestracją wniosków o dofinansowanie kredytów w ramach programu MdM, wysłał już prośby o wyjaśnienia do wszystkich zainteresowanych banków. - Chce też wiedzieć, kto zawinił: czy banki komercyjne, czy komputery w państwowym Banku Gospodarstwa Krajowego - informuje RMF.

Sprawę bada też Ministerstwo Infrastruktury. Według RMF na razie odmawia informacji czy będą rekompensaty, jeżeli okaże się, że zawiniła państwowa instytucja. Nie ma też informacji czy w takiej sytuacji resort poprosi Ministerstwo Finansów o dodatkowe pieniądze dla ewentualnych poszkodowanych w programie.

Resort Infrastruktury nie widzi problemu

Nam resort infrastruktury odpowiedział, że wysokość kwot przeznaczonych na program MdM została zapisana w ustawie o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi. Co więcej kwoty przeznaczone do wykorzystania w poszczególnych latach, były zapisywane co roku w ustawach budżetowych na dany rok.

- Każda ewentualna propozycja zwiększenia kwot zapisanych limitów rocznych wymagałaby podjęcia inicjatywy legislacyjnej zmierzającej do odpowiedniego znowelizowania ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi oraz ustawy budżetowej na dany rok – wyjaśnił Szymon Huptyś, rzecznik prasowy resortu.

Przyznał, że zgodnie z informacją BGK, operatora programu, już 2 stycznia 2018 r. nastąpiła kumulacja przyjmowania wniosków, co spowodowało utrudnienia techniczne polegające na wydłużeniu procesu rejestracji wniosków w portalu BGK-zlecenia.

- Jeszcze tego samego dnia niedogodności zostały usunięte. Te czasowe trudności nie blokowały możliwości przekazywania wniosków do BGK. Do MIB nie wpłynęły skargi w tym zakresie – zakończył rzecznik.

+++

Magdalena Kruszewska: Zarządzanie strachem podcina ludziom skrzydła i odbiera im kreatywność [NEXT TIME]

Zobacz także
Komentarze (14)
Burzliwe zakończenie programu Mieszkanie dla Młodych. Sprawę bada Ministerstwo Infrastruktury
Zaloguj się
  • vegemot

    Oceniono 13 razy 7

    Wazne ze startuje niedlugo Mieszkanie+ ,czyli cd promowania nierobow, patologii (glowny elektorat), bo ci jako pierwsi otrzymaja mieszkania

  • antonio_banderas

    Oceniono 3 razy 3

    wszelkie programy tego typu to wypaczanie rynku i dotowanie deweloperow

  • 13sw

    Oceniono 3 razy 1

    Trudno, nie dostaną kredytów. Ale wystarczy, że poczekają 10 lat, zrobią sobie 6 dzieci i rzucą pracę, by żyć z zasiłków, i dostaną najem Mieszkania+.

    Ewentualnie się zapiszą do Partii i wtedy trafią na początek listy oczekujących.

  • wladca_piaskownicy

    Oceniono 2 razy 0

    Rekompensata dla osób którym nie udało się otrzymać dofinansowania? Chyba żart?
    Gdy ja dzwonię do rejestracji przychodni z nadzieją umówienia wizyty do specjalisty na za tydzień, a pani mi proponuje na za trzy miesiące, to też mam otrzymać rekompensate bo system zdrowia jest niewydolny? Nie udało się otrzymać dopłat to trudno, trzeba szukać innych form finansowania. Zapewniam was że można, nie wszystko dostaje się na tacy.

  • marf987

    Oceniono 4 razy 0

    podziękujcie piSSdom za zamknięcie programu, jednego z lepszych sposobów wsparcia nabywców mieszkań, no ale program był zły bo "peowy"

  • goralskielasy

    Oceniono 6 razy 0

    O co się tak bić? Było do przewidzenia, że pieniądze na 2018 skończą się już w styczniu... MdM sztucznie podtrzymywał już i tak sporo niższe w stosunku do lat ubiegłych ceny mieszkań, wystarczy chwilę poczekać i ceny pójdą jeszcze bardziej w dół...Panika wśród deweloperów widoczna aż nadto, nagle od stycznia nagromadzenie artykułów o prognozowanych wzrostach cen, na pierwszej stronie gazety rubryka "czas na własne M" (nachalna reklama), a deweloperskie trolle uwijają się w komentarzach i racjonalizują, że wzrost spowodowany będzie tym a tym...Wszystkie rozsądne komentarze o spadku cen są minusowane po kilkanaście razy co wyraźnie wskazuje, że nikt oprócz zainteresowanych jak najdroższą sprzedażą mieszkań (czyli deweloperow) się tam nie wypowiada (statystyczny zainteresowany kupnem Polak nie bedzie przeciez minusował argumentów o spadku cen ;) Zabawne są te sponsorowane artykułu i "stroskane" komentarze pod nimi... Ludzie, spokojnie, czekajcie na spadki...Będą.

  • jan.janowicz65

    Oceniono 1 raz -1

    Jeszcze się nie zaczęło a już się skończyło, ciekawe za czyje pieniądze?

  • Aneta Sułek

    Oceniono 1 raz -1

    Jakie spowolnienie w rejestracji. Wnioski z 2 stycznia wyrzuciło w kosmos. Niedogodności zostały usunięte, a to ciekawe. BGK miał poważny problem z systemem. Cześć klientów dostała po kilka rezerwacji z kilkoma nr NWR na jeden PESEL, inni za to nie dostali choć wnioski były pozytywnie zarejestrowane 2 stycznia. Ciekawy artykuł, szkoda że bez prawdziwych faktów.

  • Barbara Świderska

    Oceniono 3 razy -1

    "Wiadomo było, że walka o te pieniądze będzie zacięta, bo chętnych na pomoc od państwa w zakupie mieszkaniE było bardzo wielu. Banki komercyjne, jeszcze w grudniu namawiały swoich klientów, by przygotowywŁY swoje wnioski i kompletowaŁY dokumenty potrzebne do wystąpienia o dopłaty z MdM." SKŁADNIA! INTERPUNKCJA! Skoro sami nie czytacie, to nie oczekujcie, że ktoś inny będzie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje