Jest budżet na 2018 rok. Teorie spiskowe upadły, wcześniejszych wyborów nie będzie

Piotr Skwirowski
Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2018 r. Dopuszczalny deficyt to 41,5 mld zł. W kasie państwa ma być więcej pieniędzy z podatków.

Andrzej Duda podpisał ustawę budżetową na 2018 r. Spiskowe teorie, wedle których PiS miał celowo opóźniać prace nad tegorocznym budżetem, po to by doprowadzić do przedterminowych wyborów, nie sprawdziły się. Chodziło o to, że gdyby budżet nie został uchwalony w narzuconym przez konstytucję terminie, prezydent mógłby zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Po tym jednak, gdy nieco ponad tydzień temu Senat przyjął ustawę budżetową bez poprawek, co oznaczało, że nie wróci już ona do Sejmu, lecz trafi do podpisu na biurko prezydenta, wiadomo było, iż budżet będzie gotowy na czas.

Prezydent nie ma wyboru w sprawie budżetu

A to dlatego, że podpis prezydenta pod ustawą budżetową, to formalność. To bowiem wyjątkowa ustawa. Prezydent ma 7 dni na jej podpisanie. Nie może przy tym zawetować budżetu, ani odesłać go do Trybunału Konstytucyjnego. W ten sposób konstytucja chroni rząd przed sytuacją, w której nieprzychylny mu prezydent, wetując budżet, mógłby próbować paraliżować funkcjonowanie państwa. Oczywiście Andrzej Duda nie miał takich zakusów w stosunku do rządu PiS, ale…

Termin zakończenia wszelkich prac nad budżetem na dany rok upływa z końcem stycznia. I Ten termin został dotrzymany. Ustawa, po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw, będzie obowiązywać z mocą wsteczną, od 1 stycznia 2018 r.

Niższy limit deficytu

Ustawa budżetowa na 2018 r. przewiduje, że dochody budżetu państwa wyniosą 355,7 mld zł (w budżecie na 2017 r. było to 325,4 mld zł), a wydatki 397,2 mld zł (384,8 mld zł). Deficyt w kasie państwa nie będzie mógł być wyższy niż 41,5 mld zł. To dużo, jednak w  zeszłorocznym budżecie dopuszczalna dziura w kasie państwa była znacznie wyższa i wynosiła 59,3 mld zł. Dziś wiadomo już, że wykonany deficyt był mniejszy, ale oficjalnych danych o jego wysokości jeszcze nie ma.

Wielkie wydatki socjalne

Rząd, który przygotował projekt budżetu na 2018 r. zapewnia, że jest on bezpieczny i prorozwojowy. Gwarantuje całkowite finansowanie programów 500+ i Mieszkanie+. Na pierwszy z tych programów rząd chce przeznaczyć w tym roku aż 25 mld zł. Policzył też, że obniżka wieku emerytalnego będzie kosztowała budżet ponad 9 mld zł. W sumie wydatki na emerytury i renty mają się zwiększyć o około 19 mld zł, na zdrowie o niemal 6 mld zł, a na obronność o 4 mld zł.

Pieniądze na te cele mają pochodzić, jak mówił wicepremier, a teraz premier Mateusz Morawiecki, ze „skutecznej odbudowy różnych dochodów budżetowych i uszczelnienia systemu podatkowego”. Eksperci podatkowi zwracają wprawdzie uwagę, że o spektakularne efekty uszczelniania systemu podatkowego w postaci wysokich dodatkowych wpływów, będzie w tym roku trudniej niż w poprzednim, ale rząd nie podziela tych obaw.

Duże kwoty z podatków

Rząd założył w budżecie, że dochody podatkowe kasy państwa wyniosą blisko 331,7 mld zł. VAT ma dać 166 mld zł, akcyza 70 mld zł, podatek od gier ponad 1,9 mld zł, CIT 32,4 mld zł, PIT 55,5 mld zł, podatek od wydobycia niektórych kopalin 1,290 mld zł, podatek bankowy niemal 4,6 mld zł. Kwoty te  rosną w porównaniu z 2017 r.

W ramach dochodów niepodatkowych budżet ma dostać z: ceł niemal 3,8 mld zł, dywidend i wpłaty z zysku – prawie 2,5 mld zł. Dochody państwowych jednostek budżetowych i inne dochody niepodatkowe to ponad 13,6 mld zł, a wpłaty jednostek samorządu terytorialnego – blisko 2,3 mld zł. W ustawie budżetowej na 2018 r. nie zaplanowano dochodów z wpłaty z zysku Narodowego Banku Polskiego.

Budżet oparty na ostrożnej prognozie wzrostu

Budżet ‘2018 opiera się na założeniu, że nasze PKB wzrośnie o 3,8 proc. (ekonomiści i instytucje finansowe mówią dziś, że wzrost może sięgnąć 4,5-4,6 proc.). Ceny towarów i usług mają wzrosnąć o 2,3 proc. (inflacja średnioroczna), a konsumpcja o 5,9 proc. I to właśnie konsumpcja ma nadal napędzać naszą gospodarkę. Wspomoże ją eksport. Rząd liczy tu także na inwestycje. Ruszyć mają zwłaszcza te publiczne, co będzie miało związek z wydatkowaniem na inwestycje pieniędzy z budżetu UE. Powoli rosnąć mają też inwestycje prywatne.

Bez obniżki VAT, z nowym podatkiem

Budżet przewiduje waloryzację emerytur i rent, o 2,7 proc. od 1 marca. Będzie też dalsze wsparcie dla górnictwa. Od stycznia w górę poszła kwota wolna od podatku w PIT, jest to jednak mały ruch, a na wyższą ulgę mogą liczyć jedynie osoby z niskimi dochodami. O obiecywanej powszechnej podwyżce kwoty wolnej do 8 tys. zł nie ma mowy. Nie ma też obniżki stawek VAT. Jest za to nowy podatek - od galerii i centrów handlowych oraz biurowców. Wyższy podatek zapłacą też osoby, które uzyskują wysokie dochody z wynajmu mieszkań.

Rafał Masny: Przez trzy lata na pensje przeznaczaliśmy 15 proc. zysków, reszta szła na inwestycje [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (30)
Jest budżet na 2018 rok. Teorie spiskowe upadły, wcześniejszych wyborów nie będzie
Zaloguj się
  • zd46

    Oceniono 10 razy 6

    Nie sa wazni Polacy malo zamozni i zyjacy z uczciwej i solidnej pracy, bez zadnych 35 przywilejow, wazni sa „gornicy” popierajacy wylacznie PiS, glosujacy na niego "piskopacze". Na PiS reki nie podnosza . Pies moze pogryzc.

  • pi_sz

    Oceniono 11 razy 5

    "Będzie też dalsze wsparcie dla górnictwa." Jak wspaniale, bez tego i wsparcia kleru ani rusz w tym kraju...

  • ak-rb

    Oceniono 3 razy 1

    Ciekawe kiedy ten balon populizmu eksploduje ... ? To dopiero będzie "hekatomba" :-)

  • zd46

    Oceniono 5 razy 1

    Ile miliardow zlotych w budzecie przeznaczono na KK a ile dostana, oprocz tego, z budzetu ministerstw i dlaczego? Dlaczego placimy tak wysoki haracz "najezdzcy katolickiemu", dlaczego rosna biskupie prywatne fortuny nie majace nic wspolnego z wiara i Bogiem? "Dobra zmiano", jestescie naiwniakami myslacymi, ze zbawienie mozna kupic na ziemi u ksiezy, oni sami sa niepewni jego za swoja, czesto, podla dzialalnosc. Oni wam obiecuja "Gold Interes" a to niestety oszustwo, jedni robia to "na wnuczka" a purpuraci "na raj dla jaj".

  • Z P

    Oceniono 7 razy 1

    Podatki to podstawa.Niech Polacy harują i płacą na starszych braci w wierze.Płacić aż łuj z dupsk będzie leciał.

  • taunus68

    Oceniono 2 razy 0

    To oznacza,że dokręcą jeszcze mocniej śrubę tym którzy harują po 10-12 h i im się chce,po to żeby dać tym którym się nic nie chce...

  • dupajasi0

    Oceniono 2 razy 0

    Więcej wydatków na cele socjalne? To oznacza, że pisiory to partia socjalistyczna. Takie PZPR Bis, tyle, że udające pobożnych żeby ojdyr się na nich nie obraził. ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX