Oferowali drogie garnki albo maty termiczne, których miał używać Jan Paweł II. Teraz posypały się srogie kary

Robert Kędzierski
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył kary na kilka firm, które pod pretekstem darmowych badań oferowały głównie starszym osobom drogie produkty. Sposoby, po które sięgają, są sprzeczne z prawem.

UOKiK informuje na swoich stronach o karach nałożonych na firmy, które oferowały drogie towary na prezentacjach. Osoby, które przybywały na spotkania, były często zapraszane na darmowe badania. Często wizyta kończyła się zawarciem umowy na zakup drogich produktów takich jak garnki czy maty elektryczne. Formalnie taki typ transakcji nazywany jest sprzedażą poza lokalem. 

Zdaniem Urzędu część firm ukrywa prawdziwy cel spotkań. Co więcej, wprowadzają one w błąd co do właściwości oferowanych produktów oraz wykorzystują sprzeczne z prawem weksle. Dlatego też pięć podmiotów, w sprawie których Urząd toczył postępowanie, zostało ukaranych. 

Ci przedsiębiorcy naruszali zbiorowe interesy konsumentów, np. nie przekazywali klientom rzetelnej informacji na temat oferowanych produktów i handlowego celu spotkań. Umyślnie wprowadzali ich w błąd, by nakłonić do zakupów, których konsumenci w innych okolicznościach by nie zrobili. Niedopuszczalne było też dawanie do podpisu niezgodnych z prawem weksli, ograniczanie praw do rękojmi czy zniechęcanie do zwrotu towarów.

- wyjaśnia Marek Niechciał, prezes UOKiK. 

Wśród firm objętych decyzją urzędu znalazły się: Housefire (kara w wysokości 360 tys. zł), Biomed Centrum Kruszka, Kruszka (39 tys.), Iscomed (36 tys.), Carpe Diem Med (28 tys. zł) i Aqua Med (20,5 tys zł kary). 

Sztuczki sprzedawców

Urząd wskazał też, jakie konkretnie praktyki firm oferujących sprzedaż poza lokalem budzą jego wątpliwości. Przedstawiciele Aqua Med, zdaniem UOKiK, podczas pokazów maty termicznej twierdzili, że używał jej Jan Paweł II. Nie mogło to być prawdą, bo produkcję tej maty rozpoczęto już po śmierci papieża. Nieprawdziwa okazała się też informacja ze strony internetowej spółki, że mata została „opatentowana w całej Europie”.  

Czytaj też: UOKiK ostrzega przed nieuczciwym pośrednikiem ubezpieczeniowym. "Wprowadza w błąd i naraża na koszty"

Housefire, jak podaje urząd, wykorzystywał weksle in blanco. Była na nich umieszczona klauzula, której zabrania ustawa o kredycie konsumenckimFHU Exito, według urzędników, nie zostawiała klientom deklaracji wekslowej ani regulaminu akcji promocyjnej. Miała też ograniczać prawa do rękojmi. Housefire, zdaniem państwowej instytucji, obciążał większość klientów, którzy w ciągu 14 dni odstępowali od umowy, kosztami uszkodzenia zwracanego towaru lub jego opakowania bez możliwości weryfikacji tych okoliczności na podstawie prawidłowo sporządzonego protokołu szkody. Kwoty te ustalał jednostronnie. 

Urząd radzi: sprawdzaj i odstępuj

UOKiK na swojej stronie radzi, by analizować wszelkiego rodzaju zaproszenia na prezentacje lub bezpłatne badania. Jeśli istnieje ryzyko, że impreza może być pretekstem do sprzedaży towarów lepiej z niej zrezygnować, szczególnie że pod presją odmowa zakupu towaru może być trudna. 

Ostatecznie konsument, który zawarł umowę poza lokalem sprzedawcy ma prawo zmienić zdanie. W ciągu 14 dni od podpisania zamówienia należy odesłać towar (na swój koszt). Wcześniej należy też wysłać odstąpienie od umowy. W przypadku problemów o pomoc można poprosić rzecznika konsumentów lub Inspekcją Handlową.

***

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (43)
UOKiK na wojnie z firmami wciskającymi drogie garnki. "Celowe wprowadzanie w błąd". Posypały się kary
Zaloguj się
  • blahblah69

    Oceniono 23 razy 17

    Skoro ktos wierzy, że duch zapłodnił kobietę, świat powstał w 6 dni oraz na kolanach wyznaje facetowi w sukience co ostatnio złego zrobił to przy tym wiara ze na jakiej macie sypiał papież to doprawdy pikuś.

  • 34 bezel

    Oceniono 15 razy 15

    Co to za kary? UOKIK powinien sprawdzić, jak to możliwe, że kupujący kołdrę lub garnki dostawał od ręki kredyt na te produkty, gdy wcześniej banki odmawiały im pożyczki.

  • Kuba x44

    Oceniono 16 razy 14

    Czy kary przekroczyły przychody? Jeśli nie to interes się opłaca.

  • 162tony

    Oceniono 8 razy 8

    Czyli firma która zarabia dziesiątki milionów, przekształcała się już 10 razy zostawiając starą firmę z długiem nie do ściągnięcia - dostaje karę 30 czy nawet 300 tysięcy... i to ma być kara...
    LOL

  • bacowa

    Oceniono 11 razy 7

    Nie brał w tym udziału w tym procederze czasem Cezary P., ten od ,,różańca bez granic''?

  • popis.pasozyty

    Oceniono 6 razy 6

    Głupota i naiwność nie bolą ale za to kosztują.
    A 20 tys. to nie żadna kara, tylko mały pikuś dla naciągaczy.

  • zueoko

    Oceniono 5 razy 5

    Maty, których używał JP2 - bezcenne.

  • taroudant

    Oceniono 7 razy 5

    Na hasło "JP2" może kroić frajerów tylko biskup lub proboszcz, a nie byle firma. Ewentualnie trzeba wykupić u czarnych licencję.

  • zdzich02

    Oceniono 7 razy 5

    Podobno gwożdzi z krzyża świętego było tyle, że można było nimi podkuć wszystkie saskie konie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX