Płatności zbliżeniowe wreszcie z wyższym limitem? Tego chcą organizacje płatnicze

Jeśli cenicie sobie wygodę płatności zbliżeniowych, to najnowszy pomysł operatorów terminali powinien się wam spodobać. Jak donosi portal Cashless.pl, chcą oni podniesienia limitów płatności bez użycia kodu PIN.

Zbliżeniowo bez PIN do 100 zł

Limit płatności zbliżeniowych, przy których nie trzeba podawać PIN, to w Polsce 50 zł. Taką kwotę wprowadzono, kiedy tego typu karty po raz pierwszy w Polsce się pojawiły. Niski limit uzasadniony jest kwestiami bezpieczeństwa. Jednak po 10 latach obowiązywania pojawił się pomysł, by go podnieść.

Organizacje płatnicze (czyli m.in. Visa i Mastercard) mają w najbliższym czasie złożyć do NBP wnioski o zwiększenie tego limitu do 100 zł - tak podaje portal Cashless.pl, powołując się na własne, nieoficjalne informacje. Zgoda NBP jest konieczna, zmiany w swoich systemach muszą przeprowadzić też banki. To zapewne potrwa kilka miesięcy, według cashless.pl, możliwe, że wyższy limit mógłby zacząć obowiązywać od przyszłego roku.

Kwestia podniesienia maksymalnej kwoty transakcji bez PIN do 100 zł jest jednym z tematów krążących po rynku już od jakiegoś czasu. W połowie zeszłego roku organizacje płatnicze zapytały banki o to, czy te poparłyby zmiany. Reakcje były wówczas bardzo pozytywne, banki przychylały się do pomysłu "odświeżenia limitu" tłumacząc m.in., że skala oszukańczych transakcji przy pomocy kart zbliżeniowych jest niewielka. Wydaje się więc, że prędzej czy później zmiany zostaną w końcu wdrożone.

Karty zbliżeniowe to nie mus

Warto pamiętać, że nikt nie jest zmuszony do korzystania z kart bezstykowych, jeśli nie czuje się z tym komfortowo.

Od około czterech lat, na mocy rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego, banki są zobligowane na życzenie klientów wydawać im karty bez technologii zbliżeniowej, ewentualnie wyłączać ją w wydanych kartach. Gdyby, mimo prośby klienta, bank „zmuszał” klienta do korzystania z karty zbliżeniowej, to bierze na siebie całą odpowiedzialność za nieuprawnione transakcje nią („normalnie” odpowiedzialność klientów w przypadku transakcji kartami bezstykowymi to równowartość 50 euro – dopiero straty ponad tę kwotę bank powinien zwrócić).

Polacy w awangardzie Europy

Pierwsza karta zbliżeniowa (Maestro PayPass) pojawiła się w Polsce pod koniec 2007 roku, wydał ją bank BZ WBK. Od tamtej pory popularność tego typu płatności szybko rosła. Jak wynika z badań Mastercard, nasz kraj jest pod tym względem w europejskiej czołówce. Według najnowszego raportu NBP o kartach płatniczych, na koniec września 2017 w obiegu było ponad 30 mln kart z funkcją zbliżeniową, co stanowi 79,5 proc. udział w całym rynku kart płatniczych. Zbliżeniowo odbywa się już 68,6 proc. wszystkich transakcji kartą w naszym kraju, przy czym, jak dodaje Mastercard, średnia dla Europy do 38 proc.

Płatności zbliżeniowe w PolscePłatności zbliżeniowe w Polsce źródło: NBP

Według danych Mastercard z grudnia 2017, średnia kwota transakcji zbliżeniowej to blisko 50 zł, wobec 45 zł rok wcześniej. - Potwierdza to, że Polacy zbliżeniowo realizują transakcje zarówno na małe kwoty, jak i na takie powyżej 50 zł, kiedy wymagane jest podanie numeru PIN - pisze operator.

Podobne wnioski wysnuwa NBP swoim raporcie, który obejmuje trzeci kwartał 2017 (według NBP, że średnia kwota pojedynczej płatności zbliżeniowej w tym okresie wynosiła 44,3 zł). To wskazuje, że podwyższenie limitu powinno się Polakom spodobać.

 

+++

Katarzyna Drewnowska: Założyłam firmę, żeby wydać książkę Nigelli Lawson [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (106)
Płatności zbliżeniowe wreszcie z wyższym limitem? Tego chcą organizacje płatnicze Mastercard i Visa
Zaloguj się
  • vor-tok

    Oceniono 51 razy 39

    Nie wiem czemu w tytule jest "wreszcie" ...
    Bardzo lubię płatności zbliżeniowe ale limit 50 zł uważam za całkowicie prawidłowy. Idea płatności zbliżeniowych była i jest taka że bez PINu ma się szybko płacić za gazetę/batonika/kawę a narmalne zakupy nadal powinny być zabezpieczone PINem...

  • tumaxer

    Oceniono 24 razy 24

    A ja chcę, żeby każdy mógł sobie ten limit zmienić logując się do serwisu swojego banku.

  • bugaboo

    Oceniono 4 razy 4

    Każdy powinien sobie ten limit ustawiac indywidualnie.

  • arkusza

    Oceniono 4 razy 4

    To ja proponuję żeby w nowych przepisach było jasno napisane - za nieprawidłowe transakcje wykonane bez użycia pin w 100% odpowiada bank a reklamacje do takich transakcji można zgłaszać w ciagu 6 miesięcy - bank jest również zobowiazany do przechowywania i bezpłatnego udostępnieniania historii transakcji przez conajmniej 6 miesięcy. Takie przepisy znacząco podniosą komfort i bezpieczeństwo użytkowników...

  • radon13

    Oceniono 4 razy 4

    Nie widzę tu żadnego zysku dla klienta tylko dla banku.

  • twzelnik

    Oceniono 3 razy 3

    Takie podniesienie limitu byłoby fajne, ale pod pewnymi warunkami:
    1. Klient ma prawo ustawić sobie limit na zero.
    2. Klient może sobie swobodnie zmieniać limit od zera do jakiegoś maksimum - wówczas może to być choćby i 1000zł. Podobnie z ilością operacji offline pomiędzy on-line (czyli np. 5 operacji zbliżeniowych i kolejna musi być on-line).
    3. Fraudy pokrywa bank. Przypadki wątpliwe rozstrzygane są na korzyść klienta.

    Z kolei wszystkich straszącym i wystraszonym: poziom fraudów zbliżeniowych jest niewielki. Bajki o skanowaniu w autobusie to ...właśnie bajki. Tak, to jest technicznie wykonalne, choć raczej w warunkach laboratoryjnych, ale na końcu takiego systemu musi być nieuczciwy sprzedawca z POSem. A ten szybko przestanie być posiadaczem działającego POSa i VISA ściągnie z niego kasę za fraudy. W zasadzie jedynym działającym fraudem jest zwykła kradzież karty i zakupy, najlepiej w biletomatach itp urządzeniach działających zawsze w trybie off-line.

  • potulnyqumotr

    Oceniono 3 razy 3

    To też odpowiedzialność banków powinna się już zacząć od 20 Euro. Wreszcie.

  • wrrocek

    Oceniono 4 razy 2

    Złodzieje kart zacierają ręce ;p

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX