Ponad 50 milionów dolarów miesięcznie. Tyle płaci sobie prezes modnego Snapchata

Rafał Hirsch
Evan Spiegel - szef i założyciel spółki Snap, czyli właściciela aplikacji Snapchat zarobił w 2017 roku 637,8 milionów dolarów. To ponad 50 mln dolarów miesięcznie. Od dziesięciu lat nikt na świecie nie otrzymał takiego wynagrodzenia. Sama spółka w tym samym czasie przyniosła spore straty.

637,8 miliona to średnio 53,15 mln miesięcznie. Przeliczając na naszą walutę to około 180 milionów złotych. Inaczej mówiąc prezes Snapa w 2017 zarabiał średnio blisko 6 milionów złotych dziennie. Dane ujawniono w opublikowanym własnie raporcie rocznym spółki  

Fragment raportu rocznego spółki SnapFragment raportu rocznego spółki Snap źródło: Snap

Oczywiście świat jest pełen prezesów, którzy zarabiają niewyobrażalnie duże pieniądze, ale ten przypadek jest wyjątkowy.

Po pierwsze nawet ci najbogatsi zwykle nie zarabiają aż tyle. 638 mln dolarówto znacznie więcej niż kiedykolwiek zarobił jakikolwiek prezes dużego banku, a to zwykle oni przodują na listach najlepiej zarabiających ludzi na świecie. Gdy Szefowie Goldman Sachsa, czy JP Morgana  zarobią około 20-30 milionów dolarów rocznie,  stanowi to sensację. Jamie Dimon – prezes JP Morgana otrzymał w 2017 29,5 miliona dolarów. Spiegel dostał ponad 21 razy więcej.

Zdaniem Reutera w historii zdarzyły się tylko dwie większe wypłaty wynagrodzenia. W 2007 roku Daniel Och z funduszu Och-Ziff Capital Mgmt Group zainkasował 919 mln dolarów, a w 2008 aż 1,19 mld dolarów. Nikt nigdy nie zarobił więcej w ciągu roku jako pracownik. Szef Snapa znalazł się więc na liście największych wypłat w historii na trzecim miejscu.

Po drugie przypadek szefa Snapa jest wyjątkowy, ponieważ fundusz Ocha, czy też banki takie jak JP Morgan same osiągają roczne zyski liczone w miliardach dolarów. Tymczasem Snap jeszcze nigdy nie zarobił ani dolara.

W 2017 roku Snap miał stratę netto w wysokości 3,45 miliarda dolarów.

Spiegel ogromną większość swojego wynagrodzenia (636,6 mln dolarów) otrzymał w akcjach swojej spółki. Pensja zasadnicza nie przekroczyła 100 tysięcy dolarów. Bonus w formie akcji był tak duży, bo była to jednorazowa nagroda związana z debiutem giełdowym Snapa. Miał on miejsce wiosną ubiegłego roku.

Z tego samego tytułu zastępca Spiegla, Imran Khan (imigrant z Bangladeszu) zainkasował ponad 100 milionów dolarów.

Akcje Snapa sprzedawano w ofercie publicznej w lutym 2017 po 17 dolarów za sztukę. Sam debiut był udany – handel zaczął się od poziomu 24 dolarów. Jednak już w lipcu kurs giełdowy akcji Snapa spadł poniżej poziomu 17 dolarów z oferty. W sierpniu Snap sięgnął dna na poziomie 11,28 dolarów. Powyżej poziomu 17 dolarówwrócił dopiero 2 tygodnie temu po publikacji lepszych od oczekiwań wyników.

Notowania giełdowe akcji SnapNotowania giełdowe akcji Snap wykres: investing.com

W czwartek na koniec sesji giełdowej akcje Snapa były po 17,51 dolarów za sztukę. Wartość całej spółki wynosiła 21,1 miliarda dolarów. 

Bizsylwetka: Elon Musk - miliarder, który chce uratować świat

Więcej o:
Komentarze (22)
Snapchat ma same straty, ale jego prezes zarobił w 2017 ponad 600 milionów dolarów
Zaloguj się
  • zraluk7

    Oceniono 19 razy 15

    To nieprzyzwoicie dużo ale mimo wszystko warto czytać ze zrozumieniem. 636 z 637 milionów to stock awards, czyli nagrody w akcjach których standardowo w takich przypadkach nie można sprzedać przez kilka lat. Zatem ich jakakolwiek wartość będzie zależała od przyszłej wartości firmy. Jeśli snapchat upadnie to z 636 milionów zrobi się 0.

  • rw1270

    Oceniono 4 razy 4

    Typowa ignorancja, albo manipulacja autora. Cos przeczytal, nic nie zrozumial, albo uwaza, ze inni to kompletni kretyni.

    Ani Spiegel, ani Khan nie "zainkasowali" tych milionow, a dostali papierki mowiace, ze jesli wartosc spolki utrzyma sie na tym samym poziomie, za kilka lat to beda te rzekome miliony. Przy obecnej trajektorii kursow tych akcji, wartosc tych papierkow moze byc za pare lat zero. W gotowce Spiegel dostal 100 tysiecy pensji i milion "w innych swiadczeniach". Khan dostal niecale pol miliona w gotowce.

  • adamjh

    Oceniono 5 razy 3

    Przeciez on zarabia 1.178.003$ (pensja i inne kompensacje) Reszta to watosc akcji firmy ktore on posiada. Jesli je sprzeda to zarobi lub eventualnie z dywidendy ale tej chyba nie ma skoro spolka przynosi straty. Wiecej te akcje jeszcze moga potaniec!

  • lukash.p

    Oceniono 2 razy 2

    redaktorom sugeruje dokształcić się odrobinę zanim bez zrozumienia zaczniecie wypisywać brednie. Stock Awards to nie pieniądze ale akcje, samej pensji w gotówce pobrał lekko ponad 1 mln $.

  • lech2011

    Oceniono 2 razy 2

    Misiewicz na czwartym miejscu

  • d1r3ct

    Oceniono 3 razy 1

    Nie wstyd panie Rafale za taki tytuł ? Jak w serwisach typu Plotek.
    "Spiegel ogromną większość swojego wynagrodzenia (636,6 mln dolarów) otrzymał w akcjach swojej spółki. Pensja zasadnicza nie przekroczyła 100 tysięcy dolarów. Bonus w formie akcji był tak duży, bo była to jednorazowa nagroda związana z debiutem giełdowym Snapa. Miał on miejsce wiosną ubiegłego roku."

    100 tys. pensji! I tyle.

  • Karim Selocco

    Oceniono 3 razy 1

    Na tym polega kapitalizm. Wielu pracuje na jednostki, które znają "myki" na przechwycenie środków produkcji.
    Tylko nie waż się nazywać tego niewolnictwem!

  • kacper pawlowski

    Oceniono 3 razy 1

    to nie jest żadna pensja...stek bzdur. Autor jest kompletnym ignorantem ..ale przecież nie można być autorem czegoś co się bezmyślnie kopiuje....

  • smiki48

    Oceniono 3 razy 1

    a niedługo następni będą płakać,ze stracili na akcjach. Pamietacie za ile sprzedano np.Naszą Klasę albo gadu Gadu? I kto zrobił dobry interes?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX