Lego ma problem. Pierwszy raz od 13 lat spadają im zyski i obroty

Rafał Hirsch
Duńskie Lego zaliczyło w 2017 r. pierwszy od 2004 r. spadek zysków i przychodów. Kilka miesięcy temu z powodu kłopotów z popytem na klocki spółka zwolniła 1500 osób. Zdaniem zarządu 2018 powinien być już lepszy.

Spadki zysków, albo przychodów w biznesie są rzeczą normalną, ale w przypadku Grupy Lego zdarza się to pierwszy raz od 13 lat, co samo w sobie wygląda interesująco. Sprzedaż spadła o 8 procent, a zyski o 17 procent do 7,8 miliardów koron duńskich (około 4,4 mld złotych)

Zarząd spółki zapewnia, że to nie oznacza, że świat przestał bawić produkowanymi przez nią klockami. Wprawdzie popyt na nie w USA i w Europie jest coraz mniejszy, ale za to nadal szybko rośnie w Chinach. W skali rynku globalnego sytuacja jest stabilna. Prezes Niels Christiansen przyznaje jednak, że z wyników nie jest zadowolony. 2017 wypadł słabiej, bo spółki musiała wyprzedawać po niższych cenach zapasy klocków z kolekcji, które sprzedały się słabo. 

Już kilka miesięcy temu w raporcie półrocznym spółka informowała, że takim nietrafionym strzałem była kolekcja Lego Batman, związana z filmem, który również nie zrobił oszałamiającej kariery. 

Dodatkowo wyniki spółki za 2017 rok obciążone są kosztami restrukturyzacji. To ładna nazwa na zwolnienia, którymi parę miesięcy temu objęto aż 1500 osób, czyli 8 procent wszystkich pracujących w spółce. 

Lego boryka się z kłopotami od kilkunastu miesięcy. W latach 2014-2016 spółka zainwestowała ogromne pieniądze w zwiększanie skali produkcji, zatrudniając tysiące osób i budując nowe fabryki klocków na całym świecie. Na początku 2017 kierującego od kilkunastu lat spółką prezesa wymieniono na nowego - pierwszy raz w historii spółki na jej czele stanęła osoba nie pochodząca z Danii. Nowy prezes utrzymał się na stanowisku tylko 10 miesięcy. W październiku prezesa wymieniono ponownie, co samo w sobie było dowodem na to, że w spółce źle się dzieje. Przed 2017 na czele Lego stali liderzy, którzy kierowali firmą po kilkanaście lat.

W drugiej połowie ubiegłego roku zapowiedziano "reset" dotychczasowej strategii rozwoju spółki. Elementem nowych porządków była wyprzedaż starych zapasów i zwolnienia części pracowników. 

Teraz struktura firmy ma być prostsza, a Lego ma się koncentrować na mniejszej liczbie bardziej rentownych projektów. Spółka w swoim raporcie rocznym pisze, że wciąż dobrze sprzedają się zestawy Lego Duplo, City, Friends oraz seria związana z filmami Star Wars. 

Więcej o:
Komentarze (55)
Lego ma problem. Pierwszy raz od 14 lat spadają im zyski i obroty
Zaloguj się
  • arcanuss86

    Oceniono 5 razy 5

    Lego swoją szczytową formę miało w latach 80. i 90. Zestawy z tamtych okresów są po prostu genialne. A teraz? Nawet jako dorosły facet kupiłbym sobie zestaw jakichś rycerzy czy piratów, żeby postawić za witryną w pokoju. Ale co? Nie ma już prawdziwych rycerzy, są jakie Neoknights, którzy wyglądają jak rycerze ortalionu. Tragiczne pomysły, tragiczne wykonanie. Do tego, jak ktoś tu słusznie zauważył - obecnie klocki Lego stają się coraz mniej uniwersalne i przydatne do kreatywnej zabawy, bo części są coraz bardziej kompleksowe i nie da się z nich zbudować innych ciekawych rzeczy.
    Pamiętam jak w 2001/2002 roku wybrałem się na wycieczkę do Legolandu. Park rozrywki był super, ale wizyta w tamtejszym sklepie skończyła się dla mnie szokiem. Oczekiwałem jakichś mega zestawów tematycznych z najpopularniejszych serii, a jedyne co dostałem to jakieś mechy, prędzej w ogóle nie kojarzone z produktami Lego.
    Naprawdę nie muszą wymyślać jakichś skomplikowanych planów naprawczych. Reedycja zestawów z lat 80. i 90. przyniosłaby im milionowe zyski.

  • hanusinamama

    Oceniono 4 razy 4

    Lego zepsuło swoje zestawy. Kiedys z zestawu "lotnisko" mogłam zrobić restauracje i dyskoteke. Wg instrukcji. Z własnych pomysłow 500 innych rzeczy. Teraz jak masz lotisko to tylko lotnisko bo duza czesc elementów jest duza i nadaje sie jedynie do zbudowania samolotu (jeden wielki klocek kabiny pilota). Niestety. Poza tym brak zestawów unisex. Dla chłopców mamy city (moja córka bawi sie własnie city) dla dziewczynek infantylne rózwe lego friends (bardzo drogie zestawy, w sumie klocków podstaowwywhc bardzo bało). Mogliby zrobić np farmę. Cos czym sie moga bawic i chłopcy i dziewczynki. I jeszcze jedno. dawniej było kilka wielkosci zestawów. Wielka Policja, małe samochody policyjne i posrednie zestawy "mimiposterunek". Cos na kazda kieszen. Dzisiaj albo kupuje za 250 lub 500 albo jakies małe nic za 40 zł.

  • student_zebrak

    Oceniono 4 razy 4

    klockami Lego moich dzieci bawia sie teraz moje wnuki
    no, troche dokupilismy

  • kajtek54

    Oceniono 6 razy 4

    Wymyślają durne serie (Batman, Ninjago) z tysiącami klocków, których do niczego potem nie można użyć, zamiast nadal produkować serie, które rozwijają (Castle, Pirates) i które można układać w milionach kombinacji. Może znowu pójdą po rozum do głowy i wrócą do korzeni.

  • vito3

    Oceniono 10 razy 4

    cena czyni cuda niestety chytry jest kretynem kilogram nowych klockow jest drozszy niz 20 kg tesli

  • welcometopoland

    Oceniono 2 razy 2

    1. chciwość i horrendalne ceny
    2. goowniany, znudzony i zasiedziały management
    3. chciwość

    parę razy aplikowałem do pracy u nich i zawsze olewany.

  • plastikpiokio

    Oceniono 2 razy 2

    klocki są za drogie a firma nie wie że ------ masa robi kase

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX