Prawie miliard osób w 2017 r. padło ofiarą internetowych przestępców. 146 mld dolarów strat. Zatrważające dane

Haker

Haker (Fot. 123RF)

Cyberprzestępcy ukradli w ub. roku 978 mln osób aż 146,3 mld euro - ocenia firma Norton by Symantec. A dane te dotyczą zaledwie 20 przebadanych krajów.

- Zbytnia pewność siebie oraz brak ostrożności w sieci to najczęstsze przyczyny podatności na ataki cyberprzestępców - oceniają eksperci.

Jak wynika z raportu 2017 Norton Cyber Security Insights, internetowi przestępcy w 2017 r. ukradli 978 mln osób aż 146,3 mld euro, biorąc pod uwagę 20 krajów objętych badaniem.

Ofiarą cyberprzestępczości padło w minionym roku 98,2 mln Europejczyków z 7 krajów objętych badaniem, czyli z Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. Ich straty sięgnęły 23,3 mld euro. Cyberprzestępczości doświadczyła jedna trzecia dorosłych mieszkańców tych państw. W ciągu ostatniego roku musieli oni poświęcić od 14 do 22 godzin na usuwanie skutków ataków.

Jak atakują cyberprzestępcy

Ofiary cyberprzestępców na całym świecie mają podobny profil - są to zwykli użytkownicy, którzy cechują się nadmierną pewnością siebie i używają wielu urządzeń w domu i poza nim.

Ofiary cyberprzestepców częściej też lekceważą podstawy bezpieczeństwa cyfrowego, przez co ich „wirtualne drzwi” pozostają szeroko otwarte:

  • Częściej używają tego samego hasła do wszystkich kont online (20 proc. poszkodowanych w porównaniu z 12 proc. osób, które nie padły ofiarą cyberprzestępstwa) i współdzielą przynajmniej jedno hasło do konta z innymi (42 proc. kontra 20 proc.)

  • Nawet używając różnych haseł, niemal dwukrotnie częściej zapisują je w pliku w swoim urządzeniu w porównaniu z osobami, które nie padły ofiarą cyberprzestępstwa (16 proc. kontra 9 proc.).
Działania badanych ujawniły niepokojącą prawidłowość: mimo nieprzerwanego nagłaśniania cyberataków w mediach, zbyt wiele osób uważa, że nie dotyczy ich zagrożenie i pomija nawet podstawowe środki ostrożności 

- ocenił Nick Shaw, wiceprezes i dyrektor generalny Norton, EMEA.

Spustoszenie sieje oprogramowanie ransomware, które blokuje dostęp do systemu komputerowego lub uniemożliwia odczyt zapisanych w nim danych. Pliki co dziesiątej osoby objętej badaniem na świecie były przetrzymywane dla okupu, a ci, którzy padli ofiarą internetowych oszustów, słono za to zapłacili.

- Mimo zapłacenia okupu za odzyskanie dostępu do komputera wielu użytkowników nie odzyskuje swojego „cyfrowego życia” - czytamy w raporcie.

Spośród tych, którzy doświadczyli ataku ransomware, blisko jedna piąta (17 proc.) twierdzi, że zapłaciła okup i nie otrzymała nic w zamian. 43 proc. badanych przyznaje, że nigdy nie robi kopii zapasowych wszystkich swoich urządzeń, a więcej niż co dwudziesty nigdy nie instaluje aktualizacji oprogramowania, ryzykując trwałą utratę swojego cyfrowego mienia raz na zawsze.

- Zapłacenie okupu może wydawać się naturalną reakcją ofiar, które chcą odzyskać swoje osobiste pliki - skomentował Nick Shaw. - Jednak przekazanie przestępcom pieniędzy po prostu finansuje ich dalszą działalność bez żadnej gwarancji, że płacący odzyska dostęp do swoich cyfrowych danych - dodał.

Spośród tych, którzy padli ofiarą cyberprzestępstw w minionym roku:

  • 37 proc. zaatakowanych w Wielkiej Brytanii przekazało informacje osobiste lub finansowe w odpowiedzi na podejrzaną wiadomość email

  • Więcej niż jedna na trzy badanych osób w Szwecji padło ofiarą phishingu (przestępca podszywa się pod inną osobę lub instytucję, w celu wyłudzenia określonych informacji, choćby danych logowania czy szczegółów karty kredytowej) lub nakłonienia ofiary do określonych działań)

  • Dwie na pięć ofiar cyberprzestępstw w Wielkiej Brytanii doświadczyło włamania poprzez sieć WiFi w domu

  • W większości krajów europejskich więcej niż co druga ofiara cyberprzestępczości doświadczyła infekcji złośliwym oprogramowaniem.

Cyberatak jak kradzież, ale mniej szkodliwy?!

81 proc. badanych na świecie uważa, że cyberprzestępczość powinna być traktowana jak działalność kryminalna, ale bardziej szczegółowe pytania ujawniają sprzeczności. Dwóch na pięciu (42 proc.) badanych skonfrontowanych z przykładami wątpliwych zachowań online uznaje z czasem przynajmniej jedno z nich za dopuszczalne: czytanie czyichś maili bez pozwolenia (więcej niż co czwarty badany), wysłanie fałszywego adresu e-mail lub adresu e-mail innej osoby do identyfikacji swojej osoby (więcej niż co piąty badany), a nawet dostęp do czyichś kont finansowych bez jego zezwolenia (jeden na siedmiu badanych). Co więcej, co piąty twierdzi, że kradzież informacji online nie jest tak zła, jak kradzież mienia w „prawdziwym życiu”.

Co ciekawe, ofiary cyberprzestępstw częściej uważają, że dopuszczalne jest naruszanie prywatności lub dostęp do informacji bez czyjejś zgody. W Wielkiej Brytanii 35 proc. poszkodowanych twierdzi, że samowolne czytanie czyichś wiadomości e-mail jest czasem lub zawsze dopuszczalne, w porównaniu z 18 proc. tych, którzy nie padli ofiarą cyberprzestępstwa. 19 proc. uważa, że dostęp do czyichś kont finansowych bez jego zgody jest czasem lub zawsze dopuszczalny, w porównaniu z 8 proc. tych, którzy nie doświadczyli ataku cyberprzestępców. Skala zjawiska w innych krajach jest podobna.

Ufamy bankom, platformom społecznościowym mniej

W obliczu niedawnych głośnych włamań, ransomware’u i cyberataków, w Wielkiej Brytanii wzrosło lub utrzymało się zaufanie badanych do organizacji takich jak banki i instytucje finansowe (82 proc.) oraz dostawców usług chroniących przed kradzieżą tożsamości (76 proc.).

Z drugiej jednak strony 41 proc. badanych w minionym roku straciło zaufanie do rządów jako administratorów danych i informacji osobowych. 34 proc. straciło zaufanie do platform społecznościowych, a 44 proc. do firm sporządzających sprawozdania kredytowe, które gromadzą informacje bez ich zgody.

Co ciekawe ponad jedna trzecia (36 proc.) ofiar cyberprzestępczości na świecie nabrała zaufania do swoich umiejętności w zakresie zarządzania danymi i informacjami osobowymi.

Raport Norton Cyber Security Insights powstał na podstawie sondażu online przeprowadzonego wśród 21 549 osób w wieku powyżej 18 lat na 20 rynkach na zlecenie firmy Norton by Symantec przez firmę badawczą Reputation Leaders. Margines błędu dla całej próby wynosi +/-0,7 proc. Próba europejska odzwierciedla odpowiedzi 7225 dorosłych (18+) Europejczyków z Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. Margines błędu dla całej próby europejskiej wynosi +/- 1,2 proc. Dane z Wielkiej Brytanii odzwierciedlają odpowiedzi 1003 dorosłych (18+) respondentów. Margines błędu dla całej brytyjskiej próby wynosi +/-3,1 proc. Dane zostały zebrane w dniach 5 - 24 października 2017 r.

***

Veit Stutz: Zamiast wciąż szukać nowych wyzwań, lepiej dłużej zostać na danym stanowisku i wgryźć się w temat [NEXT TIME]

Zobacz także
  • Siedziba TVP w Warszawie TVP dostała ultimatum. Może stracić miejsce na ósmym multipleksie. Ma czas do 30 kwietnia
  • Ikea Pracownicy fabryki należącej do IKEA nie chcą 'pracować za miskę ryżu'. Spór trwa od grudnia
Komentarze (6)
Jak nas skubią cyberprzestępcy. Dane są zatrważające
Zaloguj się
  • Tds Sbl

    Oceniono 4 razy 4

    Ograniczyć dostęp do internetu dla kobiet i humanistów a ofiar będzie z 50x mniej.

  • smurfmadrala

    0

    Wiadomo skąd pochodzą ofiary kradzieży,
    uczciwie byłoby podać narodowość gangów.

  • zgniot

    0

    Miał tam ktoś na tej czerskiej jakiś choćby kurs z matematyki?

  • dobrylos

    0

    Mamy tu kolejny dowód na kompletne zidiocenie takze polaków, Godza sie na 2,9 procenta zysku w banku za rok trzymania u nich swych pieniedzy ,ale gdy chca kredyt bank daje im za minimum 9.5 procenta od miesiaca.Ludziska nie myślą.

  • Marcin Różyc

    Oceniono 2 razy 0

    Niech w końcu nauczą się używać danej im technologii. A nie klikać jak małpy. Takie moje zdanie. Ktoś się zgodzi lub nie. Mam gdzieś.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje