Niepokojące sygnały z gospodarki strefy euro. "Definitywny koniec przyspieszania"

Strefa euro rozwija się najwolniej od 14 miesięcy. Tak wynika z badań, które pokazują aktywność w biznesie. Dane są też znacznie gorsze od oczekiwań rynkowych. To może być sygnał, że najlepsze za nami.

Gospodarka zaczyna hamować

Sektor prywatny w Europie nadal się rozwija, ale tempo tego wzrostu  wyraźnie spadło. Zbiorczy wskaźnik aktywności w biznesie – PMI – dla strefy euro, spadł w marcu do 55,3 pkt. z 57,1 pkt. w lutym i jest najniżej od początku ubiegłego roku.  

Wskaźnik PMI uważany jest za dobrą wskazówkę co do tego, w jakim stanie znajduje się gospodarka danego kraju czy grupy krajów, jak w tym przypadku. Tworząc go firma IHS Markit przepytuje menedżerów z około 5000 firm z sektora przemysłu i usług. Odczyt powyżej 50 punktów oznacza rozwój, więc wciąż nie jest źle. Ale ten rozwój jest też już wyraźnie słabszy. Spadek widać już drugi miesiąc z rzędu, choć w lutym nie był on aż tak głęboki.

Gorsze od oczekiwań były odczyty wszystkich uwzględnionych w badaniu państw. To może oznaczać, że szczyt dynamicznego wzrostu Europa ma już za sobą i teraz jej gospodarka zacznie hamować.

Szkodzi pogoda i mocne euro

- Przynajmniej część tego spowolnienia można przypisać złej pogodzie w niektórych północnych regionach oraz, możliwe, że ważniejszym, "bólom wzrostowym" z powodu ostatniego gospodarczego zrywu - wyjaśnia w komentarzu do raportu Chris Williamson, ekonomista IHS Markit.

Widać także opóźnienia w łańcuchach dostaw czy niedobory surowców, które szczególnie mocno dotykają firmy w Niemczech. Firmy skarżą się na to, że nie dają sobie rady z zamówieniami, między innymi z powodu kłopotów z zatrudnieniem. Mocno wzrosły też koszty - przez wyższe wynagrodzenia i droższe surowce.

Poza tym, w firmy uderza mocne euro - co widać po tym, że zamówienia eksportowe rosną o połowę wolniej, niż na przełomie roku. Od początku stycznia euro umocniło się do dolara o ponad 2 proc., co sprawia, że dla kupujących spoza strefy euro towary i usługi stały się droższe.

Z odpowiedzi badanych menedżerów wynika też, że niepewność polityczna wpływa na to, że dostają mniej zamówień.

Strefa euro szczyt ma już za sobą

To, co dzieje się w strefie euro, a szczególnie w Niemczech, ma też wpływ na Polskę, która jest z zachodem Europy mocno powiązana gospodarczo. Na odczyt PMI dla naszego kraju będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Oczywiście, sytuacja mimo wszystko nadal nie jest zła.

- Dane sugerują, że wzrost gospodarczy w strefie euro osiągnął swój szczyt na przełomie roku i region idzie w kierunku wolniejszego, ale wciąż solidnego tempa rozwoju - mówi Chris Williamson. IHS Markit spodziewa się, że w pierwszym kwartale tego roku gospodarka strefy euro urosła o 0,7 proc. w ujęciu kwartał do kwartału. To oznaczałoby mimo wszystko lekkie przyspieszenie - w czwartym kwartale 2017 wzrost PKB w tym ujęciu wyniósł 0,6 proc. W ujęciu rok do roku był to wzrost na poziomie 2,7 proc. W całym 2017 roku gospodarka strefy euro urosła o 2,5 proc., najmocniej od 10 lat.  

+++

Anna Skórzyńska z firmy Szumisie: Człowiek bardziej żałuje tego, czego nie zrobił, niż tego, co zrobił źle [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (22)
Nieco niepokojące sygnały ws. PKB strefy euro. "Definitywny koniec przyspieszania"
Zaloguj się
  • pietrix79

    Oceniono 12 razy 8

    Nadchodzi czas, kiedy rynek powie "sprawdzam". Wszystkie błędy z ostatnich lat zaczną powoli wychodzić na jaw. Obyśmy nie oberwali za bardzo tym razem.

  • anonimowy83

    Oceniono 10 razy 6

    Nie powinna ponieważ w Polsce działa DOBRA ZMIANA która za nic ma pesymizm.
    Już za tej kadencji Polska zbliży sie do Niemiec.

    #naprawiamy
    #dobrazmiana

  • matka_bosaka

    Oceniono 5 razy 1

    Polska powinna się bać? Ślepi k...wa jesteście? :D

  • pollako

    0

    Tak to jest jak gospodarkami krajów rządzą hazardziści go giełdy to legalny hazard.

  • potulnyqumotr

    0

    Ja czekam na ten kryzys - wtedy zainwestuję.
    Gotówka będzie rządzić.

  • tinley

    0

    przecież widać po rynkach kapitałowych co się dzieje. Rynki dyskontują to co zwykle wydarzy się za 5-6 miesięcy. Pomijając Trumpa to wszędzie widać bryndze i dezorientację. Trump dowali cła na niemieckie samochody i mamy poważne kłopoty. Mocne Euro? Chyba mocne Niemcy. Jak mocna może być waluta tworu który w składzie ma niewypłacalną Grecję, wiecznie zadłużone Włochy i brexit na głowie (jako całość UE). Wyjmij Eurozony Niemcy i będzie wydmuszka z niewielką Holandią jako motorem i Francją w wiecznych kłopotach

  • beton44

    Oceniono 2 razy 0

    Widzę tu oczywisty związek - z ograniczeniem napływu fali inżynierów, lekarzy, prawników i fizyków jądrowych z Afryki i Azji...

    Makrela - przytul znowu czarnych i beżowych !!!

  • Tw Bolek

    0

    Jak wyłączyć ten palanciarski poprawiacz tekstu . Spieprzyło mój komentarz !

  • Tw Bolek

    0

    Lenie weźcie się do pracy , przestańcie gdybać ! Niech żyją mocherowy berety !!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX