Rząd będzie dopłacał do czynszu. Nawet kilkaset złotych miesięcznie. Jest projekt nowej ustawy

Marcin Kaczmarczyk

PATRYK OGORZAŁEK

Rząd szykuje poważne zmiany w programie Mieszkanie Plus. Chce dokładać Polakom co miesiąc nawet kilkaset złotych do czynszu. Na dopłaty mają pójść z budżetu miliardy złotych, rząd planuje nim objąć nawet ok. 450 tys. rodzin.

W programie Mieszkanie Plus mamy wyraźne przyspieszenie. Ponad miesiąc temu działająca w kancelarii premiera Rada Mieszkalnictwa doszła do wniosku, że dotychczasowe jego założenia są nierealne – państwowe spółki nie zbudują w planowanym czasie setek tysięcy tanich mieszkań. Budżet państwa tego nie udźwignie. Tłumaczył to w głośnym wywiadzie dla TOK FM Mirosław Barszcz, jeden ze współautorów programu Mieszkanie Plus, prezes zarządu BGK Nieruchomości.

Czytaj więcej: Mieszkanie Plus do gruntownej przebudowy. Założenia okazały się mrzonkami. 

Postanowiono więc program zmienić - wzorując się na rozwiązaniach sprawdzonych już na Zachodzie. To nie rząd będzie w nowej koncepcji głównie budował mieszkania, ani nie spółki skarbu państwa - ale będą to dalej robić deweloperzy, spółdzielnie, czasem samorządy i inne podmioty. Tak wskazuje projekt ustawy, który właśnie ujrzał światło dzienne.

Państwo natomiast dopłaci do czynszu. Dość sporo, bo np. pięcioosobowej rodzinie w Warszawie nawet niecałe 700 zł miesięcznie. Ale - uwaga - nie każda pięcioosobowa rodzina otrzyma takie wsparcie. Trzeba spełnić dodatkowe warunki.

Kto dostanie dopłaty do czynszu?

Dopłaty mają utrzymać ci, których dochody są zbyt wysokie, aby ubiegać się o mieszkania gminne, i jednocześnie zbyt niskie, aby zaciągnąć kredyt na zakup własnego mieszkania.

-  Szacuje się, że w podobnej sytuacji jest ok. 40 proc. społeczeństwa, w tym głównie młode osoby rozpoczynające karierę zawodową. Problemem w ich sytuacji jest nie tylko niska wysokość dochodów (niższa niż w innych grupach wiekowych), ale również forma umowy o pracę (umowy na czas określony, umowy zlecenia lub umowy o dzieło, które nie gwarantują zdolności kredytowej niezbędnej do zaciągnięcia długoletniego kredytu mieszkaniowego) - czytamy w uzasadnieniu do nowej ustawy.

W praktyce oznacza to, że dopłaty otrzymają te rodziny, których łączny dochód nie przekroczy ustalonego w ustawie progu. Jego wysokość zależy od liczby osób w gospodarstwie domowym. I tak np. dwuosobowa rodzina będzie mogła sięgnąć po dopłatę do czynszu, jeżeli jej członkowie zarabiają mniej niż 3 844,36 zł miesięcznie. Czteroosobowa rodzina dostałaby dopłatę, gdyby łącznie zarabiała mniej niż 6 407,27 zł. Te progi będą oczywiście co roku waloryzowane.

By dostać dopłatę, trzeba będzie również zamieszkać w nowym mieszkaniu przeznaczonym pod wynajem lub w powstałym na „obszarach poddawanych rewitalizacji”.

Czytaj więcej: IKEA ma nowe pomysły dla wynajmujących mieszkania. I nawet je już testuje. 

Jak duża będzie dopłata do czynszu i jak długo będzie wypłacana?

Wysokość dopłaty do czynszu nie będzie taka sama dla całej Polski. To pochodna oczywistego faktu, że więcej kosztuje wynajem mieszkania w Warszawie lub w Krakowie niż np. w Gorzowie Wielkopolskim. Tam, gdzie czynsze są wyższe, tam i dopłaty będą większe.

Państwo nie będzie nam przy tym dopłacać do czynszu przez całe życie. Pomoc będziemy otrzymywali przez 9 lat, przy czym po 3 i po 6 latach wysokość dopłat zostanie obniżona. Co trzy lata też będziemy musieli wykazać, że nadal zarabiamy poniżej wspomnianego progu dochodowego. Jeśli okaże się, że zarabiamy już więcej - pomoc wygaśnie.

I tak np. czteroosobowa rodzina w Warszawie otrzyma – jak czytamy w uzasadnieniu do projektu nowej ustawy – nawet 561 zł dopłaty do czynszu przez pierwsze 36 miesięcy korzystania z nowego programu rządowego i 187 zł w ostatnich trzech latach jego trwania.

W wypadku rodziny spod Rzeszowa te kwoty będą wynosiły natomiast odpowiednio 408 i 136 zł.

Ile osób załapie się do programu dopłat do czynszu?

Rząd chce, by ustawa o dopłatach do czynszu weszła w życie od początku przyszłego roku. I w pierwszym roku chce na dopłaty przeznaczyć 400 mln zł, a potem co roku powiększać tę kwotę o kolejne 400 mln, aż do 2022 roku. W 2023 roku przeznaczone na ten cel będzie tyle samo pieniędzy, co rok wcześniej – czyli 1,6 mld zł – a w 2024 roku 2 mld zł, to jest maksimum planowanych wydatków na nowy program dopłat do czynszów.

Sporo – to powinno starczyć na dopłaty do czynszów 450 tys. gospodarstw domowych w 2027 roku. W uzasadnieniu do projektu ustawy napisano, że co roku będzie do nowego programu dołączało 50 tys. rodzin.

Będą na to pieniądze? Raczej tak. - Program będzie finansowany ze środków Funduszu Dopłat, w ramach wydatków określonych w Narodowym Programie Mieszkaniowym na wsparcie systemu oszczędzania na cele mieszkaniowe. W założeniu projektodawcy nastąpi płynne przejście od realizowanych dotychczas programów wsparcia osób fizycznych w nabyciu własnego mieszkania („Rodzina na swoim”, „Mieszkanie dla młodych”) do programu finansowania dopłat do czynszów – napisano w uzasadnieniu.

W przyszłym roku, a nawet i w 2020, dopłaty do czynszów będę kosztowały mniej niż realizacja programów „Rodzina na swoim” i „Mieszkanie dla młodych” w 2017 i w 2018 roku.

Wnioski? Ten program brzmi rozsądnie. To ciekawy pomysł. Szkoda tylko, że aż półtora roku potrzebował rząd na to, by wprowadzić korekty do pierwszej wersji programu Mieszkanie Plus. O tym, że jest utopijna, mówiło wielu specjalistów od rynku mieszkaniowego.

Anna Skórzyńska z firmy Szumisie: Człowiek bardziej żałuje tego, czego nie zrobił, niż tego, co zrobił źle [NEXT TIME]

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”

Zobacz także
  • Uncharted 4 - Kres złodzieja 7 gier na PlayStation 4, w które zdecydowanie warto zagrać. Jeśli masz je jeszcze przed sobą, to szczerze ci zazdroszczę
  • Smartfon Jak zwolnić miejsce w smartfonie z Androidem? 5 prostych trików [PORADNIK]
  • Aplikacje na Androida Co warto zainstalować na nowym telefonie? Oto 7 aplikacji, które warto mieć na start
Komentarze (127)
Rząd będzie dopłacał do czynszu. Nawet kilkaset złotych miesięcznie. Jest projekt nowej ustawy
Zaloguj się
  • Sam Sliding

    Oceniono 32 razy 26

    Sprzedajny Polak na to pójdzie :) Kto ma więcej wyobraźnie, wie, że nie potrwa to długo, bo powtórzy się syndrom grecki. Będziemy w dupie.

  • hanusinamama

    Oceniono 29 razy 19

    Znowu trzeba kupić głosy. Dopłacaja do dzieci, do niepracowania, teraz do mieszkan...ale duza czesc Polaków musi codziennie tyrać na te "dodatki". Ja jako wlasicielka małej firmy jestem zapewne cwaniarą i wyzyskiwaczką i dlatego mam płacic na nierobotnych dzieciorobów.

  • remo29

    Oceniono 12 razy 12

    Nie rząd będzie dopłacał, tylko ja, pan, pani, (pracujące) społeczeństwo.

  • Jan Osik

    Oceniono 11 razy 11

    Polacy!
    to nie pisowski (nie)rząd będzie dopłacał do mieszkań, czynszów itd.
    to WY będziecie dopłacać!

  • sim.salabim

    Oceniono 11 razy 11

    Jak juz nikt nie bedzie pracowal, tylko wszyscy beda na Plus-costam, wtedy panstwo zbankrutuje i podlaczy sie je pod Bialorus.

  • sailor2016

    Oceniono 11 razy 11

    Po ce podchody i jakieś programy 500+, mieszkanie+. Może niech piSS od razu o północy przepchnie ustawę, że gorszy sort ma obowiązek utrzymywać lepszy sort i po kłopocie.

  • Asia Krol

    Oceniono 11 razy 9

    Nie zgadzam się,żeby z moich podatków ciągłe fundowac prezenty komuś kto albo jest leniem albo dzieciorobem!!!!!!!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje