Tesla ma kolejny problem - śmiertelny wypadek z udziałem modelu X. Mocno traci na giełdzie

Amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) rozpoczęła śledztwo w sprawie tragicznego wypadku samochodu Tesli. Do zdarzenia doszło kilka dni temu w Kalifornii.

Decyzję o rozpoczęciu federalnego dochodzenia agencja ogłosiła we wtorek, zaznaczając, że nie jest jasne, czy w czasie wypadku półautonomiczny system zwany Autopilotem był aktywny. Na miejsce wysłała dwóch funkcjonariuszy.

Federalne śledztwo po wypadku samochodu Tesla Motors

Do wypadku doszło 23 marca w okolicach Mountain View w Dolinie Krzemowej. Samochód modelu X uderzył w barierki na autostradzie 101 i stanął w płomieniach. Jak podają lokalne media, ratownicy wyciągnęli z auta kierowcę, ale 38-letni mężczyzna zmarł w szpitalu. Droga była przez wiele godzin zablokowana. 

Jak podaje Bloomberg, Tesla w przesłanym komentarzu przekazała, że będzie w pełni współpracować ze służbami, a także sama starać się ustalić fakty dotyczące tego incydentu. Kluczowe jest tutaj ustalenie, czy i w jaki sposób przyczynił się do niego system autopilota oraz czy pożar mogła wywołać uszkodzona bateria.

Czytaj też: Nowe szczegóły dotyczące śmiertelnego wypadku autonomicznego samochodu Ubera. "Nie powinna tego robić"

To kolejne tragiczne zdarzenie z udziałem elektrycznego samochodu Tesli. W 2016 roku doszło do pierwszego śmiertelnego wypadku. Kierowca korzystał przez dłuższy czas z funkcji autopilota i nie zareagował na zagrożenie. NTSB uznało we wnioskach ze śledztwa, że w tamtym przypadku autopilot przyczynił się do tragedii.

Tesla mocno traci na giełdzie

W reakcji na wiadomość o rozpoczęciu postępowania, kurs akcji Tesli na giełdzie w Nowym Jorku spadł we wtorek o nawet ponad 7 procent.

Notowania Tesli w trakcie sesji 27.03 2018Notowania Tesli w trakcie sesji 27.03 2018 źródło: investing.com

Trzeba jednak zauważyć, że o ile Tesla wyraźnie spadała od początku wtorkowej sesji na Wall Street, to w jej drugiej części ten spadek pogłębiła ogólna przecena na rynku. Szczególnie mocno traciły spółki technologiczne, a grupujący je indeks Nasdaq był na 3-procentowym minusie. Tesla ostatecznie zakończyła na ponad 8,2 proc. minusie (ale wcale nie była najgorsza).

To nie jedyny problem Tesli

Tragiczny wypadek to kolejne zmartwienie spółki i jej szefa Elona Muska. Od miesięcy Tesla zmaga się z opóźnieniami w produkcji modelu 3, który ma być elektrycznym samochodem "dla mas" – z ceną znacznie niższą od wcześniejszych modeli. We wtorek pojawiło się kilka opinii analityków, którzy wątpią, by firmie udało się osiągnąć ambitny cel produkcyjny - 2,5 tys. aut tygodniowo do końca marca. Oficjalne dane na ten temat mamy poznać w przyszłym tygodniu.

Nie wszystkim podoba się też niedawna decyzja akcjonariuszy o przyznaniu Elonowi Muskowi gigantycznej "nagrody", uzależnionej w dużej części od tego, jak Tesla będzie sobie radzić na giełdzie.

Pisaliśmy na ten temat tutaj: Elon Musk dostanie aż 2,6 mld dolarów nagrody jako szef Tesli. Ale najpierw musi się trochę postarać

W ubiegłym roku Tesla miała największą stratę w historii - wyniosła ona prawie 2 mld dolarów, niemal trzy razy tyle, ile w 2016 r., kiedy było to 675 mln dolarów.

+++

Jacek Walkiewicz: Widzę szanse w problemach, a wcześniej widziałem problemy w szansach [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (151)
Tesla Elona Muska ma kolejny problem. Śmiertelny wypadek z udziałem modelu X. Mocno traci na giełdzie
Zaloguj się
  • vontomke

    Oceniono 42 razy 22

    Jeżeli taka afera wybucha przy każdym wypadku Tesli to znaczy że to najbezpieczniejszy samochód na świecie.

  • jednooki.pirat

    Oceniono 15 razy 9

    W samej Polsce w wypadkach samochodowych ginie średnio 8 ludzi dziennie. Może władze powinny ogłosić zawieszenie wszystkich praw jazdy, bo okazuje się, że ludzie nie za bardzo nadają się jeszcze na kierowców? A tak na poważnie, na początku przygody z autonomicznymi autami wypadki będą się zdarzały, ale pewnego dnia znikną niemal całkowicie. Czy można tak powiedzieć o samochodach kierowanych przez człowieka?

  • japka_putina

    Oceniono 12 razy 4

    Tak naprawdę nic jeszcze nie wiemy, ale akcjonariusze najwyraźniej się domyślają - i tym razem chyba przesadzają. Samochód przydzwonił przodem w sam początek bariery na rozjeździe autostrad (co może wskazywać na udział autopilota), chwilę po wypadku zaczął się pożar. Według świadka, który wraz z dwoma innymi osobami wyciągał kierowcę, ten był w zaskakująco dobrym stanie, jedynie cały był okryty go jakimś jasnym pyłem. Żył, bo świadek sprawdzał jego puls. Już wtedy rozpoczynał się pożar akumulatora. Po wyciągnięciu kierowcy z samochodu nie było z nim już żadnego kontaktu. Według innych świadków pożar zaczął się niemal natychmiast po opadnięciu kurzu, ale faktem jest, że kierowcy we wnętrzu już nie było i nie spalił się w samochodzie.

    Przy okazji warto pamiętać, że akumulator litowo-jonowy po uszkodzeniu ma tendencję do natychmiastowego gwałtownego palenia się, czemu towarzyszy wydzielanie się tlenków węgla, oparów kwasu siarkowego, niklu, litu, miedzi i kobaltu. Taki akumulator należy gasić bardzo dużą ilością wody, żeby go schłodzić. Gaśnicą można sobie głowy nie zawracać. Pożar uszkodzonego akumulatora może też rozpocząć się wiele dni po uszkodzeniu - tak zapalił się kiedyś Chevrolet Volt po teście zderzeniowym.

    Jeżeli kierowca doznał śmiertelnych urazów mechanicznych, to pół biedy, ale jeśli zatruł się oparami, to nie tylko Tesla ma problem, ale cała branża samochodów elektrycznych. Wady akumulatorów Li-ion są znane od lat zarówno producentom, jak i agendom rządowym. Co do autopilota, to nawet jeśli był załączony, miał za zadanie wspomagać, a nie zastępować kierowcę, więc od strony prawnej Tesla jest tu czysta.

    Inna sprawa, że na parę dni przed ogłoszeniem rekordowych strat kwartalnych (na poziomie miliarda dolarów) i kolejnych słabiutkich wyników produkcyjnych Modelu 3, a także spadku sprzedaży modeli S i X, cena akcji może jeszcze ostro powędrować na południe.

  • tadian

    Oceniono 3 razy 3

    Chętnie wezmę tesle zamiast Diesla golfa w tdi smierdziela z limanowej.

  • mar.rod81

    Oceniono 7 razy 3

    Piramida finansowa jak cholera. Z tym wyjątkiem że ładnie podana i z ostrym lobbingiem.

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 9 razy 3

    Nie wiem czemu programiści uparli się, że należy udowodnić, że auta wypełnione algorytmami będą samemu jeździć po przepełnionych autostradach. Ale nikt się nie odważył przetestować swojego pomysłu na torze formuły 1...

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 9 razy 3

    Jasna z półtonową baterią litowo-jonową, to jak jazda na bombie. trzeba być idiotą, żeby nie wiedzieć jak zachowuje się taka bateria po rozerwaniu i kontakcie z tlenem. Trzeba być debilem, żeby dopuścic takie auta do ruchu i debilem, żeby je kupować.

  • menisk24

    Oceniono 2 razy 2

    Bardzo ciekawe jaki czynnik klimatyzacji miała ta Tesla i czy przypadkiem nie był to słynny R-1234yf? Czynnik ten jest bardzo łatwopalny (ulega samozapłonowi w temp. 405st.C) i silnie toksyczny, na co zwracał uwagę Mercedes, ale naciski DuPont'a i Honeywell'a (jedynych producentów czynnika) spowodowały że musiał się poddać. Jeśli w Tesli był ten czynnik, to jest szansa na proces i gigantyczne (jak to w Stanach) odszkodowanie, które zmusi te dwie firmy do zmiany tego czynnika na bezpieczny dla ludzi, albo do wycofania tego gó..na z produkcji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX