Sfinks Polska kupuje całą sieć Fabryki Pizzy. Pełne przejęcie ma nastąpić w ciągu trzech lat

Grupa Sfinks Polska, zarządzająca sieciami Sphinx, Piwiarnia czy Chłopskie Jadło, nie później niż do końca marca 2021 r. stanie się właścicielem marki Fabryka Pizzy i obejmie w zarządzanie wszystkie restauracje tej sieci.

Pierwszy etap przejęcia Fabryki Pizzy przez Sfinks Polska rozpoczął się pod koniec 2016 roku i zakończył 31 marca bieżącego roku. Zgodnie z założeniami, Sfinks miał otworzyć swoje restauracje i ocenić potencjał marki.

Teraz spółka zdecydowała o przejściu do drugiego etapu, którym jest dalszy rozwój sieci oraz przejęcie wszystkich udziałów w Fabryce Pizzy, a w efekcie - marki i całej sieci.

- Marka jest bardzo ciekawa, wyróżnia się na tle innych restauracji włoskich, a do tego jest formatem sieciowym, w czym się specjalizujemy. Teraz dodatkowo dysponujemy wynikami praktycznego testu, jakim było uruchomienie własnych Fabryk Pizzy. Pozwoliło to nam ocenić rzeczywisty potencjał tego konceptu, co się w nim sprawdza, co można ulepszyć i gdzie osiągnąć synergie z sieciami Sfinks Polska SA. Wnioski były na tyle pozytywne, że zdecydowaliśmy o zakupie sieci – komentuje w komunikacie prasowym Sylwester Cacek, prezes Sfinks Polska.

Fabryka Pizzy to sieć restauracji z kuchnią włoską, działających m.in. w Warszawie, Krakowie oraz Trójmieście. Sieć aktualnie liczy 14 lokali, z czego trzy (w Warszawie, podwarszawskim Piastowie i Zgierzu), w ramach masterfranczyzy, uruchomiła grupa Sfinks. Spółka ma w planie dalszy rozwój sieci. Aktualnie przygotowywane są otwarcia Fabryki Pizzy w Kołobrzegu, Mińsku Mazowieckim i Łodzi.

We wrześniu ubiegłego roku Sfinks Polska zapowiedział wprowadzenie na rynek trzech nowych marek: Lepione & Pieczone, Spice UP! oraz właśnie Fabryki Pizzy. Miało się to wydarzyć do końca 2017 r.

Lepione & Pieczone to koncept, który ma nawiązywać do tradycji sieci Chłopskie Jadło. W ofercie miało się znajdować zdrowe, przygotowywane na miejscu jedzenie,przy zapewnieniu szybkiej i sprawnej obsługi.

Spice Up! miało opierać się na doświadczeniach restauracji Sphinx. Dania kuchni świata miały być przygotowywane na bieżąco, ze świeżych produktów, doprawiane aromatycznymi przyprawami, ale w szybszej formule, w charakterystycznym energetyzującym wystroju utrzymanym w intensywnej kolorystyce.

W tym momencie ani Lepione&Pieczone ani Spice Up! nie znajdują się na liście marek Sfinksa.

+++

Jacek Walkiewicz: Widzę szanse w problemach, a wcześniej widziałem problemy w szansach [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (22)
Sfinks Polska kupuje całą sieć Fabryki Pizzy. Pełne przejęcie ma nastąpić w ciągu trzech lat
Zaloguj się
  • partia_niewidzialnych

    Oceniono 10 razy 6

    Byłem w zeszłym roku, dostałem barowe żarcie za restauracyjną cenę (Wrzeszcz).

  • rasta-mw

    Oceniono 12 razy 4

    Pomyśleć, że Sfinks jeszcze kilka lat temu prawie upadł. Akurat lubię ich jedzenie, choć nie w wszystkich lokalach, trzeba wiedzieć gdzie jest dobry kucharz ;) Powodzenia!

  • punter

    Oceniono 5 razy 3

    Sfinks ? Garść frytek i skrawków wieprzowiny za 30 zł okraszona półgodzinnym oczekiwaniem na to kulinarne wyzwanie ...

  • mistermadmat

    Oceniono 2 razy 2

    ktoś tam jeszcze jada ?

  • romek_z_warszawy

    Oceniono 2 razy 2

    Jakieś 5 lat temu w Sfinksie było fajne żarcie za akceptowalną cenę. Teraz wszystko się zmieniło.

  • twzelnik

    Oceniono 1 raz 1

    Fast foody się konsolidują.
    To dobrze dla biznesu i źle dla sztuki kulinarnej.

  • el.pistolero

    Oceniono 1 raz 1

    Sfinks jako coś pokroju fast fooda był całkiem niezły kilkanaście lat temu. Być może właśnie dlatego popadli w kłopoty finansowe. Teraz ze swoimi porcjami dla kilkulatka, podobno całkiem nieźle przędą.

  • patrze_na_was_z_gory

    Oceniono 2 razy 0

    Sfinks to gowno. Kiedys stosunek ceny do tego co dostales na talerzy byl rozsadny. Czyli z w miare normalne pieniadze dostawalo sie w miare normalne jedzenie. Taki smietnik za pare groszy. Teraz nie dosc, ze jest mniej na talerzu i jedzenie jest zdecydowanei bardziej gowniane to ceny wzieli chyba z dupy :))))

  • true_lysander

    0

    Dawniej lubiłem Sfinksa, ale od czasu gdy za 40 PLn w jednej galerii dostałem 100g shoarmy z cienką warstewką surówki i małą porcją frytek - podziękowałem. Jedzenie niezłe, ale stosunek ceny/porcji - tragiczny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX