Euro może być wkrótce po 4,50 złotych. Tak twierdzą analitycy największego banku ze Skandynawii

Rafał Hirsch
Dolary i euro w banknotach oraz złotówki

Dolary i euro w banknotach oraz złotówki (RH/next)

Nordea Bank uważa, że złoty w najbliższych miesiącach może się poważnie osłabić. Prognozują, że za 3 miesiące euro będzie po 4,30 złotych, ale nie wykluczają dojścia kursu euro nawet do 4,50 złotych.

Prognozy Nordei pojawiają się w ciekawym momencie, bo w ostatnich dniach złoty wyraźnie się umacniał, zamiast osłabiać. Euro w ciągu ostatniego miesiąca potaniało o kilka groszy, a kurs dotarł do 4,15 PLN.

Notowania euro do złotegoNotowania euro do złotego wykres: investing.com

Ale to ma się zmienić. Według Skandynawów jest kilka przyczyn przez które złoty będzie się teraz osłabiać. Po pierwsze w Polsce nie chce rosnąć inflacja. Od początku tego roku kolejne miesięczne dane GUS na ten temat są poniżej oczekiwań. Dla konsumentów to dobrze, ale niska inflacja oznacza też, że NBP nie będzie w najbliższym czasie podnosić stóp procentowych.

Dla inwestorów na rynku walutowym to kluczowa kwestia. Kapitał spekulacyjny lubi miejsca, gdzie oprocentowanie lokat ma lada chwila zacząć rosnąć. U nas nic takiego się nie zdarzy, więc ten kapitał może z naszego rynku odpływać i w ten sposób osłabiać złotego.

Ale są też inne powody. Zdaniem Nordei złotemu może szkodzić osłabienie tempa wzrostu w strefie euro. W ostatnich tygodniach dane gospodarcze z Niemiec i całej strefy euro wyglądają coraz gorzej. Skandynawowie już wcześniej wykryli, że istnieje wyraźna zależność pomiędzy tym jak zachowuje się złoty, a tak zwanym indeksem zaskoczeń dla strefy euro. Ten indeks ostatnio spada tak bardzo, że jeśli zależność ma dalej obowiązywać, to kurs euro w Polsce powinien wkrótce sięgnąć, albo nawet przekroczyć 4,50 PLN.

Złoty powinien się osłabiać, bo wyraźnie spada indeks zaskoczeń dla strefy euroZłoty powinien się osłabiać, bo wyraźnie spada indeks zaskoczeń dla strefy euro źródło: Nordea Markets

Indeks zaskoczeń strefy euro, to wskaźnik, który spada wtedy, gdy kolejne dane ze strefy euro są gorsze od oczekiwań rynkowych, a rośnie wtedy, gdy dane są lepsze od oczekiwań. Po udanym początku 2018 roku od lutego indeks zaskoczeń wyraźnie spada.

Dodatkowo szkodzić polskiej walucie może utrzymujące się napięcie geopolityczne – zdaniem Nordei sprawa wojny celnej pomiędzy USA a Chinami jeszcze nie jest zakończona i może dalej szkodzić gospodarkom rozwijającym się, takim jak Polska. Nordea wskazuje też, na nadal utrzymujące się u nas ryzyko polityczne. Gdyby nie likwidacja rządów prawa i związany z tym potencjalny konflikt z Brukselą złoty mógłby być silniejszy. W notatce banku wymieniona jest też niezałatwiona kwestia kredytów frankowych. 

Zdaniem Nordei osłabienie złotego będzie wyraźne, ale krótkotrwałe. W dłuższym terminie inflacja w końcu się u nas pojawi, a konfliktu z Unią uda się uniknąć. Dlatego w 2019 roku kurs euro w naszym kraju może spaść w okolice 4,10 PLN.

Złoty najpierw się osłabi, ale w 2019 ma się umacniaćZłoty najpierw się osłabi, ale w 2019 ma się umacniać źródło: Nordea Markets

Ale zanim euro stanie się tańsze, najpierw nieco podrożeje.

Zobacz także
  • Rosja może zostać uderzona kolejnymi sankcjami USA Rosja znów na cenzurowanym. Ostatnie sankcje mocno zabolały, a już szykują się kolejne
  • Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie Spółka windykacyjna ma duży problem. W desperackim poszukiwaniu gotówki naraziła się PKO BP i PFR
Komentarze (106)
Euro po 4,50 złotych? Tak twierdzą analitycy największego banku ze Skandynawii
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane