Dobre wieści z Zurychu. Raty kredytów frankowych mogą dalej spadać

Rafał Hirsch
Prezes szwajcarskiego banku centralnego powiedział, że nie ma potrzeby zmieniać cokolwiek w szwajcarskiej polityce pieniężnej. To dobra wiadomość dla posiadaczy kredytów frankowych - ich raty mogą dalej spadać.

Na rynku w ostatnich tygodniach pojawiły się pytania o ewentualną podwyżkę stóp w Szwajcarii, po tym jak frank osłabił się najbardziej od paru lat. W Polsce kurs spadł poniżej 3,50 złotych. Dla bankierów w Zurychu ważniejsze jest jednak to, że notowania franka w stosunku do euro znalazły się pierwszy raz od stycznia 2015 roku na poziomie 1,20 CHF za walutę europejską.

Notowania franka do euro i do złotegoNotowania franka do euro i do złotego wykres: investing.com

To bardzo znaczący poziom. W latach 2012 – 2015 Szwajcarzy sztucznie utrzymywali kurs franka do euro właśnie na poziomie 1,20 pilnując, aby frank nie umacniał się zanadto. Nie chcieli tego, bo ich zdaniem zbyt drogi frank szkodzi szwajcarskiej gospodarce. W styczniu 2015 zrezygnowali z tej polityki i „uwolnili” notowania franka, co zaowocowało natychmiastowym umocnieniem tej waluty. W Polsce wtedy frank przez chwilę kosztował prawie 5 złotych.

Jednak szwajcarski bank centralny uwalniając franka zrobił coś jeszcze – obniżył stopy procentowe poniżej zera, aż do -0,75 procent. To istotnie łagodziło polskim frankowiczom ból płacenia rat – franki podrożały, ale oprocentowanie kredytów frankowych spadło w Polsce blisko zera. Utrzymywało się powyżej zera tylko dzięki temu, że banki do oprocentowania ze Szwajcarii doliczają swoją marżę.  

Dziś frank osłabiając się na rynku dotarł do poziomu, na którym ostatni raz był wtedy, kiedy stopy procentowe w Szwajcarii były jeszcze dodatnie. Dlatego pojawiło się podejrzenie, że być może bank centralny w Zurychu będzie chciał je teraz podnosić. Byłoby to oczywiście dla zadłużonych w CHF niekorzystne, bo oznaczałoby wyższe raty od kredytów.

Wygląda jednak na to, że szwajcarski bank centralny nie ma zamiaru nic zmieniać w swojej polityce. Prezes banku Thomas Jordan powiedział w wywiadzie dla Bloomberg TV, że w tym momencie nie ma potrzeby robienia czegokolwiek z polityką pieniężną Szwajcarii. Jego zdaniem osłabienie franka to ruch w dobrym kierunku, ale CHF nadal pełni na świecie rolę „bezpiecznej przystani”, więc sytuacja jest delikatna. W domyśle: jeśli inwestorzy na rynkach się czegoś mocno przestraszą, to wtedy frank znów podrożeje. Dlatego zdaniem Jordana prowadzenie obecnej polityki pieniężnej jest nadal konieczne.

Zdaniem analityków i ekonomistów przepytywanych w różnych rynkowych ankietach Szwajcarzy zdecydują się na podniesienie stopy procentowej dopiero po tym, jak to samo zrobi Europejski Bank Centralny, najprawdopodobniej dopiero pod koniec 2019 roku.

Anna Skórzyńska z firmy Szumisie: Człowiek bardziej żałuje tego, czego nie zrobił, niż tego, co zrobił źle [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (41)
Raty kredytów frankowych mogą dalej spadać. Szwajcarzy zapewniają, że oprocentowanie CHF na razie nie wzrośnie
Zaloguj się
  • zalogujsie00

    Oceniono 13 razy 3

    Adrian a co z Twoimi obietnicami? Kłamałeś?

    Mam kredyt w CHF i nie uwierzyłem obietnicom, ale też nigdy nie płakałem zagryzłem zęby, że drogo, że mnie nie stać... Nie uwierzyłem w obietnice doradcy i sam dla siebie zrobiłem kalkulację.
    Wziąłem kredyt z perspektywą wzrostu CHF do 4,50 zł. Nie przewalutowywałem, bo kto mi udzieli kredytu na 0,15% w skali roku?
    Wiedziałem na co się piszę, jakie są koszty, jakie ryzyko - tych co krzyczeli i płakali oceniam jako ignorantów z brakami w ekonomii.
    Zostało mi jeszcze tylko kilka miesięcy... i będę miał czysta hipotekę.

  • vaucluse

    Oceniono 17 razy 3

    Przymusowo przewalutować kredyty na złotowe, czyli te droższe. Nie będzie wrzasku i skomlenia za kilka lat jak trend się odwróci.

  • ax-les-thermes

    Oceniono 4 razy 2

    Thomas Jordan w koncu wcisnal franka znowu na relacje 1.20 CHFEUR. Nie cieszcie sie za szybko (frankowicze) a raczej teraz modlcie aby €uro nie zaczelo sie wspinac w stosunku do PLNy.

  • dr.europa

    Oceniono 1 raz 1

    Ujemne oprocentowanie? Żaden 'polski' bankster tego nie stosuje bo przecież prawo prawem a kraść trzeba. Artykuł sponsorowany, jak zwykle zresztą.

  • rw1234

    Oceniono 3 razy 1

    Frankowicze chcą przewalutowania po kursie ChF z dnia udzielenia kredytu oraz przeliczyć odsetki zgodnie z WIBORem z okresu trwania kredytu. Obecnie kapitał czyli to co trzeba zwrócić bankom jest wyższy, niż podczas zaciągnięcia kredytu. Sytuacja kuriozalna, a kredyt CHF to spekulacyjny, bandycki instrument finansowy, który był od początku zakazany na zachodzie Europy (ciekawe, dlaczego w Polsce nie?). De facto odsetki można spłacać w CHF. Czyli Frankowicze ponoszą ryzyko, które podjęli. ALE kapitał musi być spłacany sukcesywnie zgodnie z harmonogramem, a nie rosnąć w miarę spłacania. W państwie prawa, a nie bananowej republice konsument MUSI być chroniony przed oszustami finansowymi, bo kredyt frankowy to jest oszustwo. I jeszcze jedno-zgodnie z KC sąd moze orzec niewaznosc umowy, jeśli jest rażąco niekorzystna dla jednej ze stron (bo jest niezgodna z zasadami współżycia społecznego). Obecnie ludzie spłacają kredyt latami, a mają coraz wiecej do spłacenia, a banki liczą zyski z odsetek i kapitału.

  • spyderman2

    Oceniono 3 razy 1

    to wywalczył dla psieigo sÓtenera adrian i TW jarosław Balbina. marysia jackowski to nam dziś objaśni w dzienniku tvpis, no i że pisi nierząd spełnił obietnicę i ulżył frankowiczom :))))
    głosujcie na podłą zmianę, wszystko obiecają

  • pankmen

    Oceniono 2 razy 0

    Banki okradły Polaków na miliardy i są całkowicie bezkarne

  • qrzysiu

    0

    Pewno że nie ma co zmieniać. Zarobili tyle na II wojnie że kto by chciał tam coś zmieniać. Jeszcze im 500+ lat wystarczy..

  • lewaczka_z_fejsbuczka

    0

    Mogą. Ale nie muszą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX